Rosja „Imperium Zła” i ich warunki bezpieczeństwa – to kpina czy żart, a może celowo zaplanowana gra wojenna.

„17 grudnia 2021 roku MSZ Rosji opublikowało propozycje dotyczące tzw. gwarancji bezpieczeństwa, których Moskwa domaga się od Zachodu. Jest to projekt „traktatu pomiędzy Federacją Rosyjską i Stanami Zjednoczonymi o gwarancjach bezpieczeństwa” oraz projekt umowy Rosja-NATO. Tymczasem eksperci ds. bezpieczeństwa ostrzegają, że propozycja Moskwy to w zasadzie ultimatum, a akceptacja stawianych warunków oznaczałaby koniec istnienia Paktu Północnoatlantyckiego. Tymczasem szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow poinformował, że „w styczniu Rosja weźmie udział w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi na temat gwarancji bezpieczeństwa, których Moskwa oczekuje od Waszyngtonu”.

„Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich zwraca uwagę, że projekt przekazany Amerykanom mówi m.in. o zobowiązaniu do tego, by Sojusz Północnoatlantycki nie rozszerzał się na Wschód (zwłaszcza na obszar po byłym ZSRS), wycofaniu wojsk zachodnich z państw, które nie tworzyły NATO przed 1997 rokiem oraz wyznaczeniu strefy buforowej, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia wojskowe od poziomu brygady i wyższym. Chodzi też o takie sprawy jak rozmieszczanie broni jądrowej, utrzymanie wyznaczonego przez Rosję dystansu przez ciężkie bombowce i okręty. Jeśli stawiane w dokumentach żądania Rosji zostałyby spełnione, oznaczałoby to w zasadzie koniec Sojuszu Północnoatlantyckiego, jaki znamy, a spora część Europy Środkowej (w tym Polska) zmieniłaby się w strefę buforową pomiędzy NATO a Rosją.”

https://niezalezna.pl/424112-rosyjskie-bajki-o-gwarancji-bezpieczenstwa-w-europie-najpierw-postawili-ultimatum-teraz-umawiaja-rozmowy-z-usa-i-nato

Putinowi i Rosji nie wolno wierzyć w ani jedno ich słowo. Nigdy nie przestrzegali podpisanych przez siebie traktatów, łamią permanentnie prawo międzynarodowe, czynią co tylko im się podoba a politycy zachodu (jak za dawnych czasów, chociażby przed wybuchem II WŚ) wierzą w bajki jakie im głosi każdy z przywódców Rosji.

W 1991, jak pamiętamy, roku Rosja podpisała pakt dotyczący Ukrainy, która w zamian za pozbycie się broni atomowej miała mieć zagwarantowaną nienaruszalność granic. I co? I wielkie g.no. Rosja zajęła militarnie Krym, prowadzi wojnę w Donbasie, przygotowuje się do większej ofensywy na Ukrainę. Ukraińcy – pamiętajcie, jak tylko chociażby jeden sowiecki sołdat wejdzie na wasz teren, to wysadźcie w powietrze putinowskie rury NS1 i NS2. Skończy się gazowe eldorado i Putina wysadzą sami jego kumple, którym skończy się kasa. A zachód powinien odciąć to Imperium Zła od możliwości obracania pieniędzmi w ramach SWIFT i zablokować wszystkie konta oligarchów.  A tak poza tym za jakiś czas: na granicy rosyjsko-chińskiej spokoju chyba nie będzie.

Ten NAJWIĘKSZY bandycki kraj ZSRR-Rosja coś  od pewnego czasu bełkocze o gwarancji bezpieczeństwa. Tak jak miał podpisany pakt o nieagresji z Polską, Finlandią i innymi przed II WŚ a po cichu już Polaków/osoby polskiego pochodzenia ruskie mordowali od 11-Sierpnia 1937 roku. Przygotowali Hitlera do II WŚ i handlowali z nim przez cały okres swoich napaści zdradzając niemal wszystkich swoich sąsiadów i sprowadzając na nich śmierć. Polacy się chyba najdobitniej o tym przekonali, gdyż to nie była ich pierwsza napaść na Polskę. Teraz Putin zrobił zagrywkę by rozmieścić broń jądrowa i swoje liczne wojska na Białorusi, gdyż już ją faktycznie przejął, dlatego stawia warunki, typowa podstępna zagrywka zdradzieckiej Rosji, która też gra słabością Bidena i naiwnością NATO.

Polska niech się szybko zbroi i zacieśnia przymierze militarne z USA. To gwarant bezpieczeństwa.