Przez długi czas większość z nas wierzyła, że żyjemy w państwie prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Czyli, tak jak to jest zapisane w Konstytucji RP. Od czasu ataku na świat wirusa – celebryty, a raczej – kłamstw, jakimi nas raczą w tym temacie politycy, podległe tymże instytucje oraz mainstream, wiemy, że te szczytne hasła to jedna wielka lipa.
Sporo powstało publikacji mego autorstwa, które dotyczą antywindykacji. Po raz pierwszy wypowiadam się w tej sprawie dla obiorców portalu Pressmania.pl. Planuję przedstawić Państwu – w formie serii tekstów – sporą część wiedzy dotyczącej tej dziedziny, czyli profesjonalnej antywindykacji.
Jak rozumieć słowo „system”?
Ostatnie dwa lata pokazały nam niezbicie, że system ma obywatela w bardzo głębokim poważaniu. Ów system to właśnie rząd + sektor bankowy + wszystkie ważne instytucje (w tym m.in.: Urząd Skarbowy, ZUS, sądy, organy egzekucyjne). Jeśli choć trochę, stosując dedukcję, zagłębimy się w analizę tego, co się wydarzyło w ciągu ostatnich 2 lat, szybko dojdziemy do wniosku, że nie tylko prawo nas nie chroni, a jest dokładnie odwrotnie. Widać gołym okiem, że system broni się na wszystkie sposoby przed roszczeniami obywatela. Przykład: zadrzesz z bankiem (członek systemu), szukasz naiwnie sprawiedliwości w sądzie (także członek systemu), jesteś więc z góry na przegranej pozycji… Drobny wyjątek w tej kwestii to sprawy kredytów „frankowych” – omówię tę kwestię w jednej z kolejnych publikacji przedmiotowego cyklu.
Wracając do hasła „antywindykacja”: jak rozumieć ten termin? Zamierzam w kolejnych publikacjach podejść do tej dziedziny w możliwie najszerszym ujęciu, uznając antywindykację jako działania, których celem jest skuteczna obrona obywatela (lub przedsiębiorcy) przed opresyjnym systemem.
Skoro nie da się wygrać, to staraj się nie przegrać!
Nie myślmy jednak, że to proste zadanie. Wojna z systemem przypomina mocno walki Don Kichota z wiatrakami. Nie pokonasz wroga. I musisz sobie to uświadomić, zanim wejdziesz w taki spór. Skoro już posiadłeś tę wiedzę, to pozostaje ci gra na remis. Chodzi o to, abyś ty w tym boju nie poległ – po całości.
Kiedy poznajemy prawdę, że system nas nie kocha? Wcześniej mogliśmy się o tym przekonać, kiedy np. wpadliśmy w problemy finansowe, o czym już wspominałem. Obecnie widzimy to na każdym kroku.
Mowa o morzu kłamstw jakie doświadczamy od ponad 2 lat w związku ze wirusem, (szczęśliwie przepędzonym przez uchodźców), czy też bardzo na świeżo – z wojną na Ukrainie.
Rząd kłamiąc na potęgę na każdym kroku, łamie oficjalnie prawo, ze szkodą dla obywateli. Dotykają nas nie tylko kolejne ograniczenia, obostrzenia, restrykcje, ale także zupełnie niespotykane marnotrawienie środków z budżetu i niszczenie gospodarki, co spowodowało gigantyczną inflację. Ale, pewnie, to dopiero początek: nie jest wiadome, do jakiego pułapu dojdą ceny za rok, czy dwa.
Przedsiębiorcy: grupa najbardziej zagrożona
W konsekwencji opisanych działań systemu, bardzo wielu z nas, znalazło się, lub znajdzie, w sytuacji zagrożenia brakiem płynności finansowej. Nierzadko pojawi się przed nami widmo rychłego bankructwa. Nawet w sytuacji, kiedy kompletnie nic nie zawiniliśmy; patrz: obecna sytuacja przedsiębiorców z Białowieży, których kompletnie odcięto od przychodów, nie rekompensując w żaden sposób strat. Oto jedna z publikacji w tym temacie:
Jedna z historii, kiedy system wykończył wybitnego niezwykle uczciwego przedsiębiorcę, który w grudniu 2020 roku, skutecznie targnął się na życie, opowiedziana jest w tym filmie:
https://www.youtube.com/watch?v=KmaRR5us3GE
Powiesz pewnie, że nie zabrzmiało to optymistycznie. Że nie natchnąłem cię nadzieją. Może uznałeś, że chcę tylko głośno pomstować, jak nasza „władza” jest zła i że nic się nie da z tym zrobić. Jeśli tak sobie pomyślałeś, to jesteś w ogromnym błędzie! Właśnie w takich sytuacjach, kiedy ze względu na problemy finansowe, świat wali ci się na głowę i nie widzisz znikąd ratunku – pomocną dłoń niemal zawsze znajdziesz w fachowej kancelarii antywindykacyjnej. I w tym tonie będą moje rady, tj. kolejne publikacje w niniejszym cyklu. Czyli jak działać, jak reagować, kiedy dopadają cię długi ze wszystkich stron. Lub kiedy przewidujesz, że może to wkrótce nastąpić.
Jeśli choć trochę zainteresował cię powyższy, nienachalnie optymistyczny wstęp do opisanego cyklu, zaglądaj co pewien czas na Pressmania.pl lub na FB mojej Kancelarii (https://www.facebook.com/kancelaria.koppenheim), szukając w tych miejscach kolejnych odcinków poradnika.
Written by Krzysztof Oppenheim
www.krzysztofoppenheim.pl, www.oppen-kredyt.pl
Zostaw komentarz