Poprawność polityczna, a tym bardziej sektor finansowy, nie dają nam żadnej elastyczności w zakresie spłaty zobowiązań, według tychże kredyty bezwzględnie trzeba spłacać! Mam w tej kwestii skrajnie przeciwną opinię. Nie tylko jako antywindykator, ale także jako antysystemowiec. I właśnie o tym będzie niniejszy odcinek Poradnika: nie wszystkie długi są tak samo ważne, część możesz zignorować.
Tak, żeby nie było, że moje podejście jest amoralne i aspołeczne. Otóż ma ono pełne poparcie w nauce. Jak nie wierzysz, przypomnij sobie ze szkoły, na czym polega Teoria Maslova, dotycząca hierarchii potrzeb. Otóż, w pierwszej kolejności, każdy człowiek (nie ma tu wyjątków) musi zaspokoić swoje potrzeby pierwotne, a wśród tychże nie ma kredytów bankowych. Więc sprawa jest oczywista: kiedy musisz wybrać pomiędzy jedzeniem, a spłatą raty, zerknij sobie do nauk Maslova i już wiesz na co środki przeznaczyć.
Kiedy zatem odradzam spłatę zobowiązań? Te sytuacje opisuję poniżej. A jest ich wcale nie tak mało…
- Kiedy wpadłeś w pętlę kredytową
Często jest tak, że chcąc za wszelką cenę nie zalegać z ratami, a brakuje nam na ich spłatę środków, udajemy się do banku (lub firmy pożyczkowej), aby pozyskać środki na spłatę wcześniej udzielonych zobowiązań. Kilkakrotnie taki ruch powielony i … już jesteśmy w klasycznej pętli kredytowej. Jest to sytuacja, kiedy raty kredytów i pożyczek nijak mają się do twoich możliwości płatniczych, często są wyższe od osiąganych dochodów. W takich okolicznościach spłata „w miarę możliwości” nie ma sensu. Jedyny wyjątek to sytuacja, kiedy jednym z zobowiązań jest kredyt hipoteczny. Na takowy środki powinieneś znaleźć, a inne długi – solidarnie zignoruj!
- Kiedy utraciłeś trwale płynność finansową
Patrz: punkt 1. Jeśli na siłę będziesz chciał ratować dobrą opinię w bankach, jako solidny kredytobiorca, dość szybko wpadniesz w pętlę kredytową. Lepiej więc zawczasu odpuść sobie spłatę zobowiązań niezabezpieczonych i poszukaj do pomocy dobrego antywindykatora.
- Kiedy biznes ci nie wyszedł, albo się wywrócił
Poszedłeś do banku po kredyt, który miał finansować twój biznes. W banku jest tak wielu super specjalistów! Ci obejrzeli dokumenty i dali kredyt. Uznali więc, że temat się spina. Ale wyszło inaczej, co uniemożliwiło ci spłatę tego zobowiązania. Dlaczego masz się przejmować cudzymi błędami? Gdyby ci spece od analiz kredytowych przewidzieli, że może pójść coś nie tak w twojej działalności, kredyt nie zostałby udzielony. Ich błąd, ich strata. Proste?
- Kiedy zabezpieczenie kredytu jest znacząco mniej warte od kwoty długu
To dość częsta sytuacja przy tzw. „kredytach frankowych”. Przykład: mieszkanie warte jest 400 tys. zł, a dług przeliczony z franków na złotówki – 600 tys. zł. Spłacając ten kredyt, to tak jakbyś kupował od banku mieszkanie (a przecież jest twoje!) za 150 proc. jego ceny rynkowej, płacił jeszcze odsetki i był narażony na ryzyko kursowe. Przecież to ekonomiczny absurd! A co do spraw frankowych: tym tematem zajmę się w jednym z kolejnych odcinków Poradnika.
- Kiedy cały twój wolny dochód przeznaczasz na raty kredytów
To trochę już inna sytuacja, można powiedzieć – społeczna. I ostatnio bardzo na czasie, niestety… Harujesz jak wół, robisz po godzinach, a budżet spina się ledwie, ledwie. Może ze względu na bezsensowne podwyżki stóp procentowych, jakich mieliśmy chyba już z 8, czy 9 w ciągu ledwie 9 miesięcy? Problem robi się poważny, jeśli masz rodzinę, w tym dzieci na utrzymaniu. Każdy wydatek typu 100 zł na drobne przyjemności jest wtedy wyzwaniem, lub – poza zasięgiem. No bo nie starczy do pierwszego…
W dłuższym dystansie takie życie „rodzinne” przerodzi się w koszmar i toksyczne relacje pomiędzy najbliższymi. Jeśli zależy ci na rodzinie – a mam nadzieję, że tak jest – radzę zastanowić się nad sensem spłaty zobowiązań wobec sektora finansowego. Oczywiście poza kredytem hipotecznym. Bo jeśli takowy posiadasz, ten powinien być spłacany.
- Kiedy bank odmówił ci restrukturyzacji
Dość częsty przypadek: uwierają cię raty kredytu, prosisz o niższe, a bank mówi NIE. Znaczy nie zależy im na zwrocie kapitału. No bo jak inaczej można taką decyzję zrozumieć? Skoro im nie zależy, to chyba ty również nie musisz się przejmować tym, iż bank poniesie stratę na tej transakcji, tj. na udzielonym ci kredycie.
- Kiedy twój dług możesz uznać jako „niemoralny”
Są sytuacje, kiedy np. zostałeś oszukany, w wyniku czego poniosłeś stratę. I powstaje dług wobec strony, która cię oszukała: oto przykład sytuacji, kiedy możemy mówić o długu niemoralnym. Tym nieuczciwym wierzycielem może być także bank, patrz: kredyty frankowe. Ten temat, tj. dotyczący „moralności długu”, będzie przedmiotem kolejnego odcinka Poradnika.
Wszystkie opisane sytuacje to takie przypadki, kiedy odradzam spłatę kredytów, czy też innych zobowiązań wobec instytucji systemowych. Jednak decyzja w tej sprawie należy do Ciebie.
Co jest ważne i o tym NIGDY nie zapominaj: świadome odpuszczenie spłaty rat, wcale nie oznacza, że o dane zobowiązanie wyrzucasz z pamięci. Jest dokładnie odwrotnie, ale w tej kwestii pozyskasz wiedzę z następnych publikacji.
Poprzednie odcinki Poradnika znajdziesz tu:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-1-czlowiek-kontra-system/
oraz
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-2-co-to-jest-ta-antywindykacja/
Written by Krzysztof Oppenheim
Zostaw komentarz