BYŁOBY LEPIEJ GDYBY KACZYŃSKI KONIA ZROBIŁ SENATOREM czyli o przedziwnym pakcie senackim z Markiem Wochem.

Marek Woch, lider Bezpartyjnych Samorządowców, tradycyjnie, w każdych wyborach zajmuje ostatnie miejsce. W prezydenckich dostał aż….0,09 proc.. To klasyczny outsider, który przegrywa.

Był taki cesarz rzymski, Kaligula się nazywał, który konia zrobił senatorem.
A było mu na imię, Incitatus.

No i chodził se ten senator odziany w togę z purpurowym pasem po senacie i jak dobrze podjadł owsa, to walił wszędzie kupy.
Taki Kaligula miał kaprys.

Nie wiem czy decyzja Kaczora o sojuszu z Wochem to tez taki kaprys, czy akt desperacji, patrząc na spadające notowania PiS.

Tak czy owak, PiS miałby w wyborach zdecydowanie większe szanse, gdyby JK zawarł pakt z pingwinami polarnymi.
Są przynajmniej fotogeniczne i miłe.

Czego o Wochu powiedzieć nie można.

A już całkiem na poważnie, ciekaw jestem czy Kaczyński spytał Wocha – „a ileż to Waść szabel ze sobą przyprowadzasz? ”

Pewnie gdyby spytał, okazałoby się, że niewiele.

Bo twór Wocha, to ruch iluzoryczny.
Bez struktur, znanych ludzi i pieniędzy.
Ot taka wydmuszka by ego pana Wocha miało się dobrze.

Ale to nie mój cyrk i nie moje małpy.

I chciałoby się, na koniec JK powiedzieć – „rób pan tak dalej. ku chwale Polski i na pohybel PiS”
#Kaczyński #PiS #Woch #Bezpartyjnisamorządowcy #senat