Struktury Pawel Kukiz już nie służą interesowi Polski, tworzą tylko kolejną klikę, która cenzurując krytykę i nagłaśnianie nieprawidłowości gra o stanowiska w parlamencie. Ode mnie czerwona kartka – jeśli się z tym zgadzasz, nie trać czasu na czytanie. Ale jeśli chcesz mnie objechać w obronie list Kukiz’15 to przeczytaj uważnie i pomyśl, czy aby przypadkiem nie dostrzegasz tych samych patologii…

FANATYCY KUKIZA – CENZURA, OSZUSTWA i GROŹBY, czyli jak ROCKMAN STAŁ SIĘ NIKOSIEM DYZMĄ

Od dawna mam dość dyskusji z wariatami nie widzącego świata poza Kukizem. Można popierać jego ideę, która co do punktów (sprawiedliwość, uczciwość, oddolność etc.) jest oczywiście słuszna, ale pamiętajmy, że każdy totalitaryzm i zamordyzm ma na celu „dobro” kraju i obywateli, więc wszelkie deklaracje polityków (tak – Paweł Kukiz to już polityk, nie społecznik) trzeba dzielić przez dwa i oceniać przez pryzmat tego, co taka osoba naprawdę robi. Niestety, fanatycy – bo inaczej ich nie można nazwać – nie znają tej prostej prawdy i na każdą osobę zadającą niewygodne pytanie wylewają beczkę żółci zmieszanej z pomyjami i ekskrementami. Ich proporcje są różne w zależności od tego, którzy aktywiści jako pierwsi zdążą złapać klawiaturę. Coraz bardziej to klakierowanie przypomina rynsztok, w którym porządni ludzie giną, a ich głosy nie mają żadnego znaczenia. Powtórka z historii… Mówiąc w skrócie – zaraz wyjaśnię, dlaczego pierwszą osobę, która spróbuje mnie na ulicy namawiać na głosowanie na listy Kukiz’15, pogonię łaciną prosto do wszystkich diabłów – czyli do towarzysz Urbana i Millera.

Otóż, postanowiłem dać tym fanatykom jeszcze jedną szansę na wykazanie się rozumem i uczciwością, w związku z czym rzuciłem im wczoraj wyzwanie pod hasłem: POROZMAWIAJMY O KUKIZIE!!!

Pod nim wkleiłem na kilku głównych grupach dyskusyjnych poniższy tekst – SWOJE ZASTRZEŻENIA OPARŁEM NA SŁOWACH PAWŁA KUKIZA KTÓRE W WIĘKSZOŚCI SŁYSZAŁEM NIE TYLKO Z PRZEKAZÓW MEDIALNYCH ALE I STOJĄC KILKA METRÓW OD NIEGO 🙂

—————————————————

Otóż, od dłuższego już czasu nie ma żadnej dyskusji – są dwa obozy sztywno podzielone. Jedni są Pro-Kukiz drudzy Anty-Kukiz. Sęk w tym, że Ci pierwsi niestety stali się odporni na jakąkolwiek dyskusję i wytykanie PK błędów i nieoczekiwanych zmian zdania, a drudzy niekiedy chcieliby nawet dać się przekonać, że warto jeszcze raz na niego zagłosować, ale własnie takie niemerytoryczne argumenty jeszcze bardziej ich zniechęcają. Ja nie ukrywam – należę do tej drugiej grupy, a że jestem z natury człowiekiem dość aktywnym, to staram się wbijać szpilę krytyki oczekując na jakąś racjonalną ripostę. Niestety, słyszę albo hura-optymizmy (WYGRAMY WYBORY!!! 51% DLA NAS PEWNE!!!), albo obelgi (puknij się w czoło! spadaj trolu! etc.). Tak się nie da dyskutować dlatego mam propozycję, a nawet dwie:

1. Od tej chwili z obu stron rezygnujemy z takich argumentów! Powołujemy się na konkrety, dopuszczamy argumenty drugiej strony, a nawet jak się z nimi nie zgadzamy a nie znajdujemy żadnej merytorycznej odpowiedzi, to przyznajemy, że takowej brak.

2. W tym wątku wypisujemy to, co mamy za złe Kukizowi i OPISUJEMY DLACZEGO!!! Druga strona nie obraża, ale komentuje w sposób merytoryczny i wspólnie próbujemy ustalić, dlaczego PK tak postąpił i czy to było fair względem jego wolontariuszy i wyborców.

Dacie radę? 🙂

Moje główne zastrzeżenia:

1. spadochroniarze – miało ich nie być, bo są w partiach, ale jak się okazuje na listach Kukiz’15 zbyt często liderzy nie związani ani z JOW-ami ani z oddolnością tylko z różnymi KNP, RN etc. za to dla równowagi nie ma WoJOWników, ani inny ludzi którym Paweł Kukiz zawdzięcza swój sukces wyborczy.

2. wodzostwo – PK krytykuje, że listy obsadza w obecnym systemie boss partyjny, a sam narzucił wielu kandydatów wbrew poparciu udzielanym innym osobom lub przy aktywnym sprzeciwie kadry, która na danym terenie tworzyła struktury JOW, ruch oddolny i kampanię prezydencką. Podobnie działania sztabów lokalnych zostały „wyrzucone” na śmietnik m.in. w Warszawie, Częstochowie, Lublinie, Bydgoszczy, Katowicach, a o kształtach list decydowali „podobno” ludzie oddelegowani ze sztabu od Sanockiego. Przegłosowywane demokratycznie kandydatury przepadły – bo tak 🙂

3. PK od dekad deklaruje poglądy narodowe i prawicowe, co kłóci się z np. Liroyem na jedynce w Kielcach – w skrócie producent porno, szczycący się swoimi „wybrykami”, zażywający narkotyki i przyjaźniący się z Palikotem, poza nim wiele osób na listach z opcji bardzo różnych. PK mówił, że niektórym z nich dał słowo – czyli czym to się różni od partyjnego kolesiostwa? Czym słowo Kukiza jest lepszy i „czystsze” od tego danego zaufanym kolegom przez Tuska, Kaczyńskiego czy Piechocińskiego?

4. w kampanii JOW naczelny argument w ustach PK – wchodzą Jedynki! Obecnie gdy on i jego ludzie wybierają jedynki pada na to argument – wyborcy mogą głosować na dowolnego kandydata z listy i Jedynka niekoniecznie wchodzi… A więc, kiedy robiono ze mnie osła – demonizując czy bagatelizując moc sprawczą Jedynek?

5. mieli być młodzi kandydaci nieuwikłani w politykę – są albo młodzi ze struktur różnych partii, albo osoby dużo starsze i obecnie niezrzeszone, a wcześniej PZPR, PO, PiS, SLD, Samoobrona… Miała być gruba kreska i odrzucenie takich kandydatów, ale nagle okazali się niezbędni??? Nie kupuję argumentu, że są potrzebne rozpoznawalne twarze, gdyż często są to osoby o silnym elektoracie negatywnym albo mało znane poza strukturą rodzimej partii lub środowiska (np. szef Młodzieży Wszechpolskiej)

6. dlaczego PK oczekuje głosów na listy, na których Jedynki już od początku zapowiadają, że po wyborach prowadzą autonomiczną politykę i zakładają własny klub poselski/koło, a w ich programie nigdy nie było oddolności ani JOW-ów? Przecież to jawne sprzeniewierzenie się głoszonym wcześniej poglądom.

7. PK krytykował wspieranie list a nie ludzi, a obecnie odwlekano ich konstrukcję tak długo, by wolontariusze zbierali podpisy na jak myśleli swoich kandydatów na posłów, a gdy podpisy już były, to wielu osobom podziękowano… Czym to się różni od wyzyskiwania naiwności klakierów partyjnych, którzy biegają z ulotkami i zbierają podpisy na rzecz bossa partyjnego, który później zrobi z nimi co chce? Przecież to dokładnie to samo.

——————————————————–

I na tak zaczętą kulturalną dyskusję szybko pojawiły się wpisy ujawniające to, co boli ludzi na dole – kumoterstwo, wykorzystywanie wolontariuszy do prywaty, okłamywanie by zbierali podpisy na listy wyborcze z konkretnymi kandydatami – którzy następnie są z tych list usuwani już po tym, jak te podpisy zostają przekazane… Pojawiały się też komentarze o tym, że w niektórych miejscowościach na wzór minionego systemu nawet grożono tym, którzy zadawali niewygodne pytania… I co było potem z tą dyskusją? Moje posty znienacka usunięto 🙂 Trudno było dyskutować z faktami i z racjonalnymi zastrzeżeniami oraz głosami wielu ludzi – znanymi z tego, że za darmo miesiącami biegali w terenie i krzewili ideę oddolności i uczciwości.

WNIOSEK KOŃCOWY:

Ruch Kukiza obecnie żeruje na braku obycia politycznego jego zwolenników – ja jako politolog od bardzo dawna zajmuję się obserwacją inżynierii politycznej i niestety ale dostrzegam tutaj tylko kalkę z tego co 1989 roku serwują nam kolejne partie. Każda jest inna, wyjątkowa, patriotyczna, uczciwa, jako jedyna walczy o Polskę i dla niej jednej trzeba poświęcić wszystko nie zadając pytań tylko wykonując rozkazy „góry” – to co się teraz stało zgasiło we mnie resztkę co do tego wątpliwości. To już nie są przypadki, tylko celowe działanie kliki żerującej na grupie naiwnych ludzi – wolontariuszy, którzy „chcąc dobrze” przeistoczyli się w fanatyków nie Polski i uczciwości a medialnego tworu nazywanego „PAWEŁ KUKIZ”. Im już o Polskę nie chodzi, o uczciwość też nie – to się absolutnie nie liczy, jeśli tylko będzie Paweł Kukiz, czyli taki nowy Leszek Miller i Donald Tusk. Więcej mówić chyba już nie trzeba bo wszystko jest jasne.

Jaka banda czworga? Według definicji Pawła Kukiza obecnie możemy mówić tylko o bandzie pięciorga – czyli dawnych 4 liderów + jeden walczący ze wszystkich sił by dosiąść się do stołu z konfiturami. Czy Paweł Kukiz wie o tym, że stał się Nikosiem Dyzmą ludzi ze sztabu Sanockiego – tego nie wiem. Podejrzewam, że jest po prostu naiwną ofiarą wykorzystaną z uwagi na swój medialny wizerunek, ale to niczego nie zmienia. Każdy ponosi pełną odpowiedzialność za to z kim pracuje i kim się otacza. Ja nigdy nie zagłosuję ani nie będę namawiał do zagłosowania na ugrupowanie – czy to systemowe czy też z nazwy anty-systemowe – w którym jedyną wartością jest nieomylny „wódz”, a to czy nazwiemy go kanclerzem, caudillo, generalissimusem czy fuhrerem nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Pod każdą z tych nazw kryje się dokładnie ten sam zakłamany i zły człowiek, dla którego liczą się tylko jego doraźne korzyści, a nie naród i nie Polska. Czy w ruchu Kukiz’15 tym czarnym charakterem jest sam frontmem czy stojący za nim Sanocki, jest dla mnie bez znaczenia. Panie Pawle – CZERWONA KARTKA.

Pawel Kukiz jest dla mnie skończony. Szkoda wielu porządnych ludzi, którzy poświęcili mu wiele miesięcy swojego życia. Cóż, tak bywa – o powodach poniżej.

Kazimierz Turaliński