Piątek 24 lipca 2020 roku, to dzień żałoby po wszystkich chrześcijanach na całym świecie. Grecka Katedra Prawosławna czyli świątynia Hagia Sophia w Stambule zostaje przekształcona w meczet decyzją prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Zobacz więcej. Protest w tej sprawie wyraziły dotąd władze USA, Francji i Grecji; Ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I, duchowy zwierzchnik około 300 mln prawosławnych na całym świecie, a także Hieronim II, zwierzchnik greckiego Kościoła prawosławnego.

Neoosmanizm objawia się nam właśnie w najbardziej wulgarnej postaci, nota bene dostosowanej do tzw. ducha czasów. Decyzje władz tureckich można oczywiście różnorako (zwłaszcza w sferze intencji) odczytywać:

– jako zaspokojenie nacjonalistycznej tłuszczy, wcześniej odpowiednio pobudzonej politycznie (tu: element polityki wewnętrznej);

– jako radykalne odrzucenie laickiego modelu państwa, i zerwanie z ideologia Atatürka, które już dawno stało sie faktem, ale brakowało „kropki nad i” (tu: element polityki wewnętrznej, ale i po części międzynarodowej zważywszy na dążenia Turcji do odgrywania większej roli w świecie muzułmańskim, w którym laickość jest herezją);

– jako wyzwanie rzucone Zachodowi i światu chrześcijańskiemu, bo przecież tu nie chodzi o zajęcie jednej ze świątyń, bo w pozostałych nie mieszczą się wierni i trzeba „zrobić miejsce”. Tu chodzi o pokazanie, że jak ongiś zamalowywano freski na murach Hagia Sofia, tak obecnie i w przyszłości zamazywane będzie to wszystko, co staje na drodze do islamizacji Europy. Należy pamiętać, że zdobycie Konstantynopola miałobyć jedynie zapowiedzią do upokorzenia Rzymu w przyszłości. O tym wielu tureckich / osmańskich polityków i intelektualistów mówiło wprost (tu: element polityki międzynarodowej).

Turcy od samego poczatku prowadzili dość ambiwalentną politykę wyznaniową, jeśli wolno uzyć takiego określenia. Z jednej strony dążyli do podboju i islamizacji, z drugiej tolerowali na podbitych ziemiach i nadawali instytucjonalne ramy (millety) wspólnotom chrześcijańskim (którenigdy nie były jednak równorzędne względem ummy, lecz jedynie w mniejszym lub wiekszym stopniu tolerowane).

Atatürk urodzony w Sułuniu (Thesaloniki) podjął próbę europeizacji Turcji, Erdoğan urodzony w Konstantynopolu (Stambuł) symbolicznie unieważnił ten eksperyment. Konsekwencje tej decyzji bedą dużo bardziej poważne, aniżeli wielu komentatorów się tego spodziewa.

Fot. Shutterstock/murattellioglu

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.