Marcin Jop: #Pokój_Analiz.
#Raport_z_Ukrainy!
Dziś mamy 10 czerwca 2022 roku – trwa rosyjska inwazja na Ukrainę.
Dzień dobry Państwu – dziś krótko i z wieloma znakami zapytania. Z konieczności trzeba by o sytuacji spekulować, czego robić nie lubię, ale niespecjalnie widze inne wyjście.
– Działania ofensywne Rosjan w rejonie przygranicznym Obwodu Charkowskiego, wzdłuż drogi M-03 i w Donbasie zamarły. Przyzwaczajeni jesteśmy już do „pulsacyjnego” charakteru rosyjskich operacji zaczepnych i ostatnie dwa spokojne dni (pozbawione szerszych doniesień o cięzkich walkach) zwiastują nadchodzącą kolejną serię ataków agresora. Niemożliwym jest precyzyjne wskazanie kierunków głownych ataków, ale rosnący udział jednostek „separatystów” w zgrupowaniu atakującym Siewierodonieck nakazuje sądzić, że rosyjskie dowództwo planuje wznowić szturm miasta, które w znacznej mierze kontroluje. Najprawdopodobniej ponownie ruszą też ataki na dotychczasowych kierunkach, więcej na temat rosyjskich zdolności do kontynuowania ofensywy powiedzą nam najbliższe dni i skala operacji zaczepnych. Mam wrażenie, że siła uderzeniowa zgrupowań rosyjskich działających na północ od Słowiańska i z rejonu Popasnej spada bardzo, bardzo powoli i wciąż nalezy liczyć się z bardzo silnym naciskiem na pozycje obronne zajmowane przez armię ukraińską.
– Patowa sytuacja w rejonie Chersonia i nad Ingulcem. Obie strony nie są w stanie przechylić szali na swoją stronę i jeśli nie napłyną w ciągu najbliższych dni na pole walki odpowiednio liczne posiłki nie zobaczymy żadnej większej dynamiki działań. Natomiast nie można wykluczać mniejszych działań bojowych mających na celu poprawienie zajmowanych pozycji, lub wyczerpanie przeciwnika.
– Spora część opinii publicznej poczuła się zszokowana doniesieniami „The Independent”, mówiącymi o bardzo trudnej sytuacji ukraińskiego zaplecza materiałowego. Treść artykułu napisanego jak twierdzi periodyk na podstawie doniesień brytyjskiego wywiadu może, a nawet powinno budzic niepokój. Ja osobiście z niepokojem podchodzę do stanu zaplecza materiałowego wobec olbrzymiego rozchodu amunicji i części zamiennych w obecnych warunkach frontowych, ale z ogromną rezerwą podchodze do rewelacji zawartych w treści artykułu. Rzecz jasna nie można wykluczyć w sposób kategoryczny żadnej opcji, ale nie uważam, by tak profesjonalna instytucja jak brytyjski wywiad/kontrwywiad dopuścił do wycieku informacji na tak wrażliwe tematy. Mało tego, struktura własnościowa grupy wydającej „The Independent” nasuwa powazne wątpliwości na temat bezstronności pisma określającego się światopoglądowo jako liberalnego. Grupa ta nalezy do rodziny byłego rosyjskiego agenta KGB – Lebiediewa i saudyjskiego księcia. Niekoniecznie w dzisdiejszych realiach muszą być oni sojusznikami sprawy ukraińskiej. Sądze, że najlepiej będzie przyjąć treśc tego artykułu do wiadomości i poczekac na więcej informacji na temat stanu strategicznych rezerw Ukrainy. Osobiście nie uważałem i nigdy nie będę uważał za celowe prowadzenie przez armię ukraińską bitwy materiałowej, natomiast przypuszczam, że taką strategię działania na wypadek wojny z Rosją przyjęto na długo przed wybuchem konfliktu i uwzględniono w kalkulacjach ogromne zużycie rezerw.
– Martwi mnie faktyczny brak prób oddziaływania sił ukraińskich na rosyjskie trasy dowozu zaopatrzenia, zwłaszcza na mające tutaj kluczowe znaczenie linie kolejowe. Wypada mieć nadzieję, że kolejne transze pomocy sprzętowej z krajów zachodnich umożliwią wreszcie podjęcie na dużą skalę prób paraliżowania lub chociaż ograniczania dostaw zaopatrzenia dla oddziałów rosyjskich. Należy zaznaczyć tutaj, że tak ważne cele jak centra komunikacyjne w Wołczańsku, Kupjańsku, czy krańcowe odcinki linii dowozowych w południowej części Donbasu są w zasięgu ukraińskiej artylerii, a ewentualne zmniejszenie dostaw rezerw materiałowych na front może miec duże znaczenie dla ograniczenia potencjału ofensywnego sił rosyjskich.
– Spora część jednostek regularnych armii ukraińskiej dotąd uwikłanych w wyniszczające walki w Donbasie w ciągu ostatniego tygodnia stopniowo „znikało” z pola widzenia. Mam nadzieję, że obecna przerwa w aktywnych działaniach potrwa jeszcze dzień lub dwa, co pozwoli najbardziej wyczerpanym jednostkom choć częściowo odtworzyć wartość bojową. Trzeba też trzymać kciuki za jednostki Obrony Terytorialnej i rezerwy, które w nadchodzących walkach będą pełnić rolę wazniejszą niż kiedykowliek podczas obecnej wojny. Po raz pierwszy na tak wielką skalę zastąpiły na głownych kierunkach działań siły regularne. Nadchodzące dni będą dla nich wielkim sprawdzianem bojowym.
Drogi Czytelniku – jeśli ten artykuł przypadł ci do gustu udostępnij go, lub postaw kawę Autorowi buycoffee.to/marcin_jop
Zostaw komentarz