Trwa agresja rosyjska na Ukrainę, mamy dziś 7 maja 2022 roku. Ostatnie 48 godzin to wzrost aktywności obu stron w południowo-wschodniej Ukrainie. Blokada informacji jest dość szczelna, ale mamy kilka tropów świadczących o tym, że działania na froncie południowo-wschodnim wchodzą w decydującą fazę.

Szanowni Państwo, trwa moja zbiórka na sprzęt potrzebny do pracy – zapraszam Czytelników do wsparcia poprzez link:

https://buycoffee.to/marcin_jop

Jednocześnie bardzo dziękuję wszystkim poprzednim Donatorom.

W ciągu ostatnich trzech dni poważnie wzrosła aktywność ukraińskich sił powietrznych – wykonały one około 30 lotów bojowych i oczywiście na tle aktywności rosyjskich WKS to niewiele, ale należy zwrócić uwagę na dużo odważniejszy dobór celów misji. Operacje prowadzone głównie przez fantastycznie odważnych ukraińskich pilotów szturmowych Su-25 wymierzone były przeciw rosyjskim magazynom amunicji i innego zaopatrzenia za linią frontu. W sytuacji tak dużego skomasowania broni przeciwlotniczej to bardzo odważne posunięcie i Rosjanie zgłosili dwa zestrzelenia ukraińskich intruderów, ale nie pokazali jak dotąd najmniejszych dowodów na potwierdzenie swych roszczeń. Ponadto, ukraińskie UAV typu „Bayraktar” w ostatnich dniach skutecznie rozbiły obronę przeciwlotniczą rosyjskiej załogi Wyspy Węży i obecnie skutecznie atakują i niszczą rosyjskie jednostki morskie usiłujące na wyspę dostarczać zaopatrzenie.

– Wywołujące wczoraj w mediach ogromne poruszenie domniemane trafienie rosyjskiej fregaty „Admirał Makarow” nie uzyskało jak dotąd żadnego potwierdzenia i raczej nie należy się nad tym zagadnieniem pochylać.
– Rosyjskie siły powietrzne i wojska rakietowe kontynuują kampanię ataków na szlaki zaopatrzeniowe armii ukraińskiej – na razie bez widocznych negatywnych efektów, gdyż mimo strat sieć kolejowa funkcjonuje normalnie. Ponadto należy w tym miejscu zaznaczyć przejaw barbarzyństwa rosyjskiego dowództwa, które nadal konsekwentnie prowadzi ataki wymierzone w ukraińską opiekę zdrowotną – jak dotąd naliczono już 400 obiektów, które padły ofiarą bombardowań z powietrza lub ostrzału artylerii.

Front Południowo-Wschodni

A) Charków-Czugujew

Oddziały rosyjskiej 6 Armii zdecydowały się przeprowadzić serię kontrataków na postępujące powoli do przodu ukraińskie oddziały OT i Gwardii Narodowej. Po przejściowych sukcesach – powstrzymaniu ataków ukraińskich i odzyskaniu Cyrkun, Nowej Dmitriwki i Ruskiej Tyszki kontratak załamał się. Obecnie siły ukraińskie nie tylko odzyskały wszystkie pozycje, ale zdołały posunąć się jeszcze dalej na północ, ku granicy państwa. Obecnie sytuacja 6 Armii jest już bardzo zła – jej jednostki są mocno wyczerpane i najprawdopodobniej niezdolne do wykonania jakichkolwiek działań ofensywnych. Mimo wszystko, odwrót na północ prowadzony jest w sposób zorganizowany. Uchodzący na północ Rosjanie zostawiają za sobą pas spalonej ziemi niszcząc wszystko – od budynków mieszkalnych począwszy na mostach i całych odcinkach dróg skończywszy.

B) Izjum

Jeszcze 5 maja oddziały rosyjskie dokonały kolejnej próby przerwania frontu ukraińskiego wzdłuż drogi Izjum – Słowiańsk, ale atak został zastopowany. Do dużo ważniejszych wydarzeń doszło jednak na przeciwległym skrzydle rosyjskiego włamania w tym rejonie. Już wczoraj można było napotkać pierwsze doniesienia o rozpoczęciu poważnej operacji zaczepnej sił ukraińskich nad Dońcem. Doniesienia są fragmentaryczne i pozbawione jakichkolwiek konkretów, ale z rozwoju sytuacji na froncie możemy wnioskować, że główne siły ukraińskiej 25 Brygady Desantowej wspartej nieznaną jednostka pancerną (być może zluzowaną kilka dni temu 92 Brygadą Zmechanizowaną, być może przybyłą z północy odtworzoną 1 Samodzielną Brygadą Pancerną) poważnie zachwiały rosyjskim frontem wykonując zwieńczony powodzeniem atak na Wielką Komyszuwachę. Po zajęciu miejscowości siły ukraińskie kontynuowały dziś w godzinach porannych atak kierując się wprost na Izjum. Po południu pojawiły się doniesienia, że oddziały ukraińskie osiągnęły przedmieścia tej niezwykle ważnej miejscowości i że atak rozwija się pomyślnie. Chciałbym się tutaj zatrzymać i wskazać kilka istotnych niewiadomych. Nie jest jasnym, czy atak sił ukraińskich jest operacją w „dużym stylu” – próbą podważenia całego frontu rosyjskiego na tym odcinku działań, czy po prostu lokalnym kontratakiem obliczonym na zadanie możliwie dużych strat siłom nieprzyjaciela i zajęciu jak najdogodniejszych pozycji obronnych. Obiektywnie patrząc, Izjum jako cel operacji jest przedsięwzięciem bardzo ambitnym i niezwykle trudnym do zrealizowania. Niejasna jest także podstawa wyjściowa do natarcia – osobiście jestem bardzo zaskoczony informacją o zagrożeniu Izjum przez postępy ukraińskiej akcji. Wprawdzie Wielką Komyszuwachę łączy z Izjum dość dobra droga, ale znacznie łatwiej byłoby w stronę Izjum atakować Ukraińcom po drugiej stronie rzeki Doniec, od strony Protopopiwki, która także jest w rękach ukraińskich. Przyszedł mi głowy także scenariusz wydarzeń, w którym siły ukraińskie dzięki skoncentrowaniu uwagi Rosjan na obronie dostępu do Izjum będą w stanie rozpocząć kolejne uderzenie z rejonu Czugujewa-Małyniwki na Szewczenkowo i dalej na południe, ale najprawdopodobniej nie mają obecnie w dyspozycji aż tak dużych sił, by sformować i równolegle rzucić do natarcia dwie silne grupy uderzeniowe. Tak, czy owak należy bacznie obserwować w najbliższych godzinach ten sektor, gdyż ewentualne powodzenie ukraińskiej operacji może radykalnie zmienić położenie obu stron na froncie w Donbasie.

C) nad Dońcem i w ATO

Wykorzystując wyjście szerokim frontem nad Doniec dowództwo rosyjskie rzuciło swe siły do ataku przez Doniec i zdołało uchwycić przyczółek na południowym brzegu położony gdzieś na zachód od Rubiżnego. Mimo ukraińskich kontrataków rosyjscy żołnierze zdołali się utrzymać, choć jednostki zmechanizowane uczestniczące w ataku poniosły poważne straty w ludziach i sprzęcie. Samych czołgów zniszczono, lub uszkodzono około 20 do 30 sztuk. Także obrońcy ponieśli w walkach duże straty – zwłaszcza od ognia artylerii rosyjskiej. W rejon przyczółka powoli podchodzą świeże jednostki ukraińskie i należy spodziewać się kolejnej serii kontrataków mających na celu zniszczenie gorączkowo umacnianego przyczółka. Rosjanie zdołali postawić i utrzymać most pontonowy, zatem mimo strat stale wzmacniają swe siły na przyczółku i jeśli dowództwo ukraińskie nie zmontuje szybko poważnego kontrataku należy liczyć się z kolejnymi postępami sił rosyjskich. To sytuacja o tyle niebezpieczna, że jak kilkukrotnie wcześniej wskazywałem skuteczny atak sił rosyjskich może doprowadzić tutaj do wyjścia na tyły obrońców ATO i wymusić wielce kosztowny odwrót z linii Rubiżne-Popasna. Ten sygnalizowany kilka dni temu nowy punkt ciężkości działań sił rosyjskich jest o tyle mądrzejszy od zbyt ambitnego w mojej opinii pierwotnego zamiaru przecięcia donbaskiego wybrzuszenia od nasady, że na realizację tak dużej operacji nie starczało im po prostu sił. Teraz, w tych okolicznościach mogą kontynuować natarcie znacznie mniejszymi zgrupowaniami, co paradoksalnie powinno poprawić ich skuteczność. Ewidentnie, w minionych tygodniach scentralizowane dowództwo nie radziło sobie z reagowaniem na dynamikę wydarzeń na froncie, teraz jak sądzę, dowódcy niższych szczebli będą mieli okazję wykazać się większą inicjatywą. Podstawowe pytanie które rodzi się w obliczu tak skomplikowanej sytuacji brzmi – czy dowództwo ukraińskie dysponuje odwodami, aj jeśli tak to w jakiej sile? Otóż wiemy z cała pewnością, że wycofana z frontu 17 Brygada Pancerna już otrzymała uzupełnienia w ludziach i sprzęcie (między innymi zdobyczne rosyjskie T-80) i spora jej część ponownie weszła do akcji – uwaga – w rejonie Popasnej. W tej sytuacji należy przypuszczać, że na zapleczu frontu nad Dońcem musi przebywać jeszcze jedno silne zgrupowanie trzymane dotąd w rezerwie. W każdym razie walka na rosyjskim przyczółku będzie miała wielki wpływ na perspektywę utrzymania frontu w ATO. Na linii Rubiżne-Popasna Rosjanie wyprowadzili kilkanaście ataków, w większości na niewielką skalę, ale jeden dotarł do północnych przedmieść Siewierodoniecka, zanim został powstrzymany siłami ukraińskiej 111 Brygady OT, której członkowie pochodzą właśnie z tego regionu. Kolejny raz zatem ukraiński żołnierz ma bezpośredni powód by trwać na powierzonych jego pieczy pozycjach – kolejny raz broni de facto własnego domu i własnej rodziny. Mimo nieustannego huraganowego ognia artylerii ataki wyprowadzane przez siły rosyjskie są zdecydowanie obliczone na związanie sił ukraińskich, tak by nie były one w stanie oderwać się od sił rosyjskich, oraz by dowództwo obrońców Donbasu nie zdołało wyciągnąć z frontu ani jednego batalionu, ani jednej baterii, by móc wesprzeć nimi front nad Dońcem. Krótko mówiąc – „separatyści” i wspierające ich rosyjskie oddziały mają być kowadłem, o które „młot” w postaci przedzierających się z mozołem przez Doniec sił pancernych i zmechanizowanych rozbije ukraińskie jednostki.

Front Południowy

A) Zaporoże-Wuhłedar

Jednostki ukraińskie odzyskały w ciągu minionej doby kilka wiosek i osiedli zajętych uprzednio przez siły rosyjskie w rejonie Wyłyka Nowosiłka-Wuhłedar. Nie oznacza to jednak żadnych poważniejszych działań – po prostu patrole ukraińskie weszły do opuszczonych przez Rosjan miejscowości.

B) Chersoń

Żadnych aktywnych działań po obu stronach nie odnotowano.

C) Mariupol

Doniesienia o kolejnej próbie szturmu na pozycje obrońców w Azovstalu są nieprawdziwe. W nocy kilka pododdziałów ukraińskich dokonało wypadu na pozycje zajmowane przez oblegających. Zdobyto nieco broni i amunicji. Wiemy skądinąd, że tego typu „wycieczki” zawsze mają dobry wpływ na morale obrońców, poza realnymi korzyściami w postaci pozyskanych zapasów, sprzętu lub nawet jeńców.
Reasumując, obie strony wyglądają na bardzo poważnie zainteresowane ogłoszeniem z okazji 9 maja dużego sukcesu. Może wydać się to odbiorcy zachodnioeuropejskiemu wielce cyniczne, ale mentalność mieszkańców krajów Europy wschodniej wykazuje dalece większą podatność na tego rodzaju symbolikę. Odbiór wielu nie istotnych dla nas wydarzeń lub zjawisk ma dla nich wymiar wręcz mistyczny i może mieć ogromny wpływ – zarówno pozytywny, jak i negatywny – na postrzeganie rzeczywistości. Dlatego nie lekceważyłbym dążenia żadnej ze stron do pochwalenia się poważnym sukcesem akurat w nadchodzących dniach.