Jesteśmy w Cmilowie pod Lublinem, za chwilę spotkanie z mieszkańcami. Na spotkaniu jednym z zaproszonych jest były kandydat na urząd Prezydenta RP Marian Kowalski.

Jak zmieniło się Pana życie po starcie w wyborach prezydenckich w tym roku ?

Marian Kowalski : Przez ostatnie 3 lata przed wyborami pracowałem jako instruktor w sieci fitness klubów Jatomi. Gdy na początku marca poprosiłem o 2-u miesięczny urlop bezpłatny wręczono mi wymówienie. W związku z tym zarejestrowałem się jako bezrobotny żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne. Jako, że stoimy w obliczu kolejnej kampanii wyborczej, która jeśli porozumiemy się z Pawłem Kukizem może wreszcie okazać się skuteczna, trwam w pewnym zawieszeniu. Wprawdzie miałem kilka propozycji pracy mniej lub bardziej poważnych, to dopóki nie wykrystalizują się nasze plany wyborcze mam związane ręce. Wzrosła moja rozpoznawalność i gdzie się nie ruszę spotyka mnie życzliwość zwykłych ludzi.

Jak ocenia Pan rzetelność dziennikarską mediów głównego nurtu zwłaszcza podczas kampanii prezydenckiej jaką Pan prowadził?

Marian Kowalski : O żadnej rzetelności nie może być mowy. TVN nie zaprosił mnie ani razu a Polsat tylko raz i kilkakrotnie przekładał terminy. Redaktor Gugała przyjął protekcjonalny ton i tylko to, że jestem pyskaty pozwoliło mi powiedzieć to co chciałem. Jeszcze ciekawiej było z telewizją publiczną. Gdy byłem w Katowicach zaprosiła mnie telewizja lokalna, ale dopiero jak byłem w studio dowiedziałem się, że rozmowa pójdzie na cały kraj. Redaktor Tadla nie wywiązała się ze swojego zadania, bo nie dałem się zepchnąć na tory przez nią zaplanowane i powiedziałem to, co chciałem. Generalnie widać, że całe to towarzystwo – to urzędnicy propagandy, którzy doskonale realizowaliby się zawodowo w czasach stanu wojennego. Jedyni dziennikarze do pogadania byli w niektórych telewizjach regionalnych.

Jak widzi Pan przyszłość polityczną/parlamentarną (rozkład sił itp) po jesiennych wyborach ?

Marian Kowalski : Najprawdopodobniej nadal rozgrywającymi będą PiS i PO. Dobrze by było, żeby szerokie porozumienie antysystemowe było 3-ą siłą. Nawet, gdyby w niektórych kwestiach mówiło różnymi głosami. Chciałbym, żeby wreszcie w parlamencie zasiadali zwykli ludzie, którzy swoją pracą utrzymują państwo. Najgorsze co może nas spotkać to dominacja mentalna zawodowych politykierów, którzy nigdy nie trzymali w ręku młotka. Martwi mnie też to, że politycy bezkarnie okradają Polaków (OFE, wiek emerytalny). Jeśli Polski Parlament nie przemówi głosem zwykłych ludzi, to brak wiary w zmianę nasili zobojętnienie i może spowodować odwracanie się ludzi od idei własnego państwa. Nigdy bym sobie nie darował, gdybym nie zrobił wszystkiego co możliwe, by do tego nie doszło.

Co sądzi Pan o JOW-ach, do których namawia nas Paweł Kukiz ze swoją Armią?

Marian Kowalski : JOW-y powinny przyjąć taką formę, by uniemożliwić wielkim partiom politycznym dominującej pozycji. Dziś może być to trudniejsze niż kilka lat temu, gdyż scena polityczna stała się dwubiegunowa. Konsolidacja bloków politycznych posunęła się tak daleko, że nikt spoza wielkich bytów nawet nie próbuje startować do Sejmu. Jako plan B musimy zastanowić się na ideą obniżki lub likwidacji progu wyborczego. Uważam, że jedyną różnicą między Polską Ludową a obecną jest to, że wtedy był jeden komitet centralny a dziś jest kilka i to nadal partie uważają nas za swój łup wyborczy a nie bronią naszych praw i interesów.

Czy warto iść na referendum 6 września i jeśli tak lub nie to dlaczego? 

Marian Kowalski : Oczywiście, że warto. Mimo, że Komorowski cynicznie wyznaczył termin i dobrał nieprecyzyjne pytania, to każde wyrażenie własnej opinii przez obywateli jest wartością. Jako kandydat na prezydenta prezentowałem swój proobywatelski program, w którym jeden z punktów mówił o obligatoryjnym przeprowadzaniu referendów po zebraniu 100 000 podpisów.

Dziękuję za rozmowę. 

ćmilow 2

Rozmawiała : Agnieszka Białek

 

Marian Janusz Kowalski (ur. 15 sierpnia 1964 w Lublinie) – polski działacz polityczny, felietonista i kulturysta, od 2014 wiceprezes partii Ruch Narodowy.

fotografie: wiadomości.dziennik.pl (1) oraz WoJOWnicy Pawła Kukiza z Cmilowa (2).