Aaron uderzył w Nil i cała woda zamieniła się w krew, przez co wyginęły ryby w Nilu. Nawet w naczyniach zamiast wody była krew, dlatego Egipcjanie nie mogli pić w czasie trwania plagi. Następnie Aaron wyciągnął rękę nad wody i wyszły z nich żaby pokrywając cały kraj, wchodząc do pałacu i do wszystkich domów i ich sypialni. Po pladze żab, Aaron uderzył w proch ziemi swoją laską i w całym kraju pojawiły się komary.
Czwarta plaga wyróżniła Izraelitów od Egipcjan i od tej plagi lud Boży już nie bywał dotykany klęskami spadającymi na lud faraona. I pojawiło się mnóstwo much w całej ziemi egipskiej za wyjątkiem ziemi Goszen, gdzie mieszkali Izraelici. Piątą plagą było wyginięcie bydła Egipcjan, na skutek wielkiej zarazy. Następnie pojawiły się wrzody na ludziach i na bydle jako plaga szósta. Kolejną plagą był wielki grad, który niszczył i zabijał wszystko co znajdowało się na polu. Każdy kto bał się Pana, chował swoje bydło w obawie przed plagą gradu. Ósmą plagą była szarańcza, sprowadzona przez wiatr wschodni, który wiał dzień i noc i szarańcza pożarła wszystkie płody rolne pozostawione przez grad. Następnie w Egipcie nastała ciemność na 3 dni i nikt nie wstawał ze swojego miejsca, bo nie widział nawet jeden drugiego, tak nieprzenikniona była to ciemność. Plaga ostateczna, to uśmiercenie wszystkich pierworodnych spośród ludzi i bydła, włącznie z synem faraona, który miał zająć jego miejsce na tronie.
(Księga Wyjścia rozdz. 7-12)
Uffff, skoro tytuł felietonu odnosi się m.in. do plag nie sposób właśnie było dokonanie ich enumeratywnego pominięcia w exodusowym biblijnym zapisie tj. najsłynniejszych z nich, czyli tzw. plag egipskich.
Z w/w wywodu jednoznacznie wynika, że tychże światowo znanych plag jakie ówdziej dotknęły starożytny Egipt było sumarycznie dziesięć, jednakże do dnia dzisiejszego najbardziej pijarowsko znane plagi egipskie odnoszą się do wymienionych od pozycji czwartej (plaga much) i definiowane są jako tzw. siedem plag egipskich.
Pomińmy repetycyjne dlaczegoż to ostatecznie liczba słynnych plag egipskich odnosi się li tylko do siedmiu, a nie do początkowej liczby dziesięciu.
Koniecznym natomiast jest semantyczne odniesienie się do tegoż niepożądanego w człeczej cywilizacji zjawiska. Człecza recepcja bowiem z reguły, a zatem prawie że w sposób automatyczny pod hasłem plagi umiejscawia wszelkiego rodzaju nieszczęśliwe zjawiska, a w tym co pozostaje oczywistą oczywistością w/w tzw. plagi egipskie. Plaga generalnie rzecz ujmując to po prostu synonim nieszczęścia. Nieco mniej z historycznego punktu zakorzenienia się „plag” w kontekście ich użytkowania w kolokwialnym odniesieniu się do ich prozaicznego stosowania znana jest ich penalna funkcja.
Plagi bowiem w szczególności w średniowiecznej Europie były częstokroć z reguły przy obecności miejskiej gawiedzi stosowaną publicznie ordynaryjną karą chłosty. Kat zgodnie z sędziowskim werdyktem wymierzał delikwentowi wyliczalną ilość uderzeń batem, pejczem, harapem czy też inszym katowskim instrumentarium ilość plag, czyli uderzeń w obnażone plecy.
Nie bez kozery zaznaczyć jednak należy, że przy wyższej ilości wymierzanych plag taki delikwent z reguły kończył swój ziemski żywot.
Uniwersalna jednak konstatacja odnosząca się do występującego od wiek wieków zjawiska plag w sposób oczywisty wyznacza całkowitą dezaprobatę ludzkiego rodzaju dla tego typu wydarzeń od czasu do czasu jednak pojawiających się na horyzoncie ludzkiej egzystencji. Skutkiem bowiem szerokiego występowania takowych plag np. szarańczy był powszechny głód, a w konsekwencji zwiększona śmiertelność.
Wraz z cywilizacyjnym rozwojem okazało się jednak, że klasyczne pojęcie ówdziej występujących plag stwarzających znaczące zagrożenie dla ludzkiej egzystencji musiało ustąpić miejsca mniej znanym klasycznym jej postaciom.
Słynny fizyk, twórca E= mc2 A. Einstein niezwykle trafnie skonstatował:
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Paradoksalnym zjawiskiem jest organoleptyczny fakt, zatem niezwykle łatwy do zweryfikowania, że pomimo ewidentnego wzrostu różnorakiego ludzkiego instrumentarium umożliwiającego nabywanie właściwej wiedzy oraz rozumienia zachodzących zjawisk zarówno w jej elemencie stricte przyrodniczym jak i w społeczno-politycznym dojmującym jest coraz to bardziej rozszerzający się krąg niewiedzy, a częstokroć zwykłej ludzkiej głupoty.
W pełni zatem należy przyznać A. Einsteinowi słuszność jego konstatacji i to dokonanej już sto lat temu, albowiem pozbawiona jakiegokolwiek wyznaczonego limesu ludzka głupota zdecydowanie góruje nad innymi pozytywnymi człeczymi cechami. Z dalece idącą przykrością egzystencjalne zjawisko jakim jest ludzka głupota absolutnie nie należy pod żadnym pozorem włożyć w „między bajki”, ale niestety uznać, że teraźniejsza głupota zdecydowanie „zakasowała” antyczne i późniejsze częstokroć występujące w dziejach ludzkości plagi.
Głupota ludzka w skali światowej, czego zresztą w sposób mocno uwierający doświadcza także TENKRAJ (prosektorium chyli czoła Kopaczce) osiągnęła stadium tragicznej w swej skutkach intelektualnej pandemii.
Zapamiętały w wdzięcznej rodaków pamięci (z wyłączeniem polactwa, baboli, chłopoli i inszych dewiantów) Ojciec Święty Jan Paweł II w swojej wiekopomnej encyklice RATIO et FIDES w sposób jasny, a zarazem ekspresywny ujął kompleksowo korelację rozumu z wiarą.
Ludzkość bowiem od dawien dawna doświadczana różnego rodzaju stricte fizycznymi plagami potrafiła w drodze długoletnich doświadczeń wypracować skuteczne modele funkcjonowania minimalizujące skutki tych plag, a nawet je całkowicie eliminując.
Okazuje się jednak, że zdecydowanie trudniejszym zadaniem jest skonstruowanie skutecznego antidotum na jeszcze bardziej ze straszliwszych i dotkliwszych dla ludzkości plag jakim jest po prostu funkcjonująca w postępie geometrycznym ordynaryjna głupota.
To właśnie przywołana wyżej papieska encyklika stanowiła próbę zastosowania adekwatnego remedium, albowiem koniunkcja wiary i rozumu winna pokonać występujący imposybilizm. To jedynie na wskutek ludzkiego egotyzmu, godzenia się na zaprzeczenie dotychczasowej aksjologii, sybarytyzmowi, uleganiu modnym ponoć tzw. „nofoczesnym” kierunkom, wyrugowaniu odwiecznych praw moralnych, a w szczególności odnoszących się do zasad fideizmu zawdzięczamy jak dotąd ujemne rezultaty w walce ze współczesną tragiczną plagą jaką się właśnie jawi plaga głupoty ludzkiej.
Jakim człowiek potrafi wykazać się ogromnym potencjałem głupoty świadczą m.in. wyniki wyborcze WTYMKRAJU, gdy prawie 4 mln dosłownie półgłówków zamierzało uczynić Prezydentem RP człowieka znikąd, za to z mantrową czarną teczką czyli Stana Tymińskiego. Podobnież w latach następczych elektorskim wsparciem cieszyły się kreatury tego typu jak: PALIGŁUP czy PETRESCU.
Czyniąc taneczne disco polowe wygibasy na scenie, aleć takoż na grobach w Katyniu
„nowoczesny, nawrócony” komuch OLEK takoż dostał prezydencki stolec jak i bulowy szogun od walenia dechą w łeb; czyli krajan mieszkańców Ruskiej Budy.
Epidemia ludzkiej głupoty w TYMKRAJU zaznaczyła się niestety także w 2020 r., gdy bezpieczniackiego pomiota szambolana Czajkowskiego posiadającego w familijnym „dorobku” TW SB babulę i matulę znacząco tę kreaturę wypremiowała.
Jakimż to stopniem IQ legitymują się członkowie PO (czytaj: Partia Oszustów), gdy jej fuhrer (szwabski przewodnik) BORYSŁAW ma jedynie na liczniku < 87?
To i tak wręcz heros, albowiem osobniczki z macicami typu Dżakira, leszczynka, podpaska, środula, piątek, płatek (opłatek ???) wulgarna profesurka iwasiufka czy chłopole jak szczyrba, joński, qurwinski et consortes są posiadaczami jeszcze niższych stopni IQ. Kreują się jednak w szczególności w tefałnowskiej telewizorni jako koryfeusze rzekomego postępu oraz uprawnieni moralizatorzy. Śmiechu warte, można wręcz kolokwialnie pęc.
O roli BORYSŁAWA jako V kolumnie w PO, czyli autentycznego alianta PREZIA KACZORA była już uprzednio mowa w felietonie KRET PREZESA.
BRAFFFOO ONI !!!
Z wielce rozbudowanej ludzkiej głupoty w sposób wręcz naturalny wywodzą się kolejne współczesne plagi jak: nadprodukcja samozwańczych elit z wystającą ustawicznie słomą z bucioruf, korporacyjne wyścigi szczurów, stadny rozwój młodych wilczków zagryzających konkurencję, wulgaryzacja przestrzeni politycznej i społecznej, empatia do aferałów; vide: Zegarmistrz Świateł Purpurowych jako niewinna ofiara pisowskiego reżimu, animalna pogarda dla tzw. ludka z podkarpacia oraz osób wyznających chrześcijańskie wartości, lefackość, pedalstwo, wredny lamparcizm i insze dewianctwo, etc…
Poniekąd nie mamy co zazdrościć antycznym mieszkańcom Egiptu wielości plag, które ten kraj doświadczały, albowiem można jednak trafnie skonstatować, że plagi jakie przypadły nam udziałem są równie dotkliwe i trudne do przezwyciężenia.
Absolutnie nie możemy jednak dopuścić do rezygnacji z walki z tymi niezwykle doskwierającymi plagami. W tymże dziele wielce pomocnym są ponadczasowe słowa Prymasa Tysiąclecia S. Wyszyńskiego: NON POSSUMUS.
Udajmy się w tym miejscu wielce udanie, aczkolwiek jedynie skrótowo w rejony blogowe ujęte tytułem, albowiem niedawno ledwoć przywołany został w felietonie HOMO SUPERIOR blog prowadzony przez Bogusia (gogusia) Śliwerskiego. To jeden z osobników bez macicy, ale za to z rozbuchanym ego, kreującym ze swoim naturalnie udziałem naukowy PARNAS ubermenschów oraz pośledni plebs, nawet z doktorskimi tytułami. To egzystencji wręcz niegodni według tegoż gogusia untermensche czy pariasi.
Znakomicie patologia w tzw. światku naukowym została ujęta w książce dr. J. Wieczorka pt: PLAGI AKADEMICKIE.
Kto chętny niechaj sobie co nieco poczyta i felietonowo pobloguje.
Z takowej blogowej podróży w głąb przeżyć różnorakich autorów zapewne wynieść możemy wielce przydatne (nieprzydatne również) wnioski i spostrzeżenia.
Z uwagi na skromną pojemność felietonowych łam zmuszeni jesteśmy finalnie jedynie w sposób nieco szczątkowy odnieść się do zjawiska blagi, a konkretyzując po prostu do bezczelnych blagierów wmawiających elektoratowi, że polskość to nienormalność, polszewia nie ma z kim przegrać, piniędzy nima i ni bydzi, nie podniesiemy wieku emerytalnego, ale za to przyjmiemy ochoczo muslimów, a śluby dawać będziemy zbokom, jesteśmy za funduszami UE, aleć jak BOLEK odwrotnie, a nawet sami nie wiemy czy za, czy przeciw, a może tylko w poprzek albo i całkiem ukośnie.
Prawie chyba z każdym czytelników potrafi dostosować powyższe głupawe wypowiedzi do ich autorów. Blaga wiecznie żywa…….
Tradycyjnie w tym miejscu przywołując słynną sukcesową upierdliwość senatora Katona należy koniecznie i zasadnie skonstatować:
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.Kan.1374:
Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.
Podobnież wzorem zatem tegoż Katona należy permanentnie adresować pod adresem faryzeusza, maszkarona i himalajskiego hipokryty, jeszczeć fuhrera, czyli BORYSŁAWA stale aktualne wezwanko:
Pokaż łysy krecie i ćwoku stygmat swojej bohaterszczyzny i oznajmij swojej czeredzie przekaz dnia:
tak, reżimową kasiorę (z TV Katowice) z Kaśką od kilku lat brałem, aż do marca 2021r i co mi zrobicie jak nie posiadam waszego barejowskiego (film „MIŚ”) płaszcza, no co ???
Tertium non datur !!!!!!!!!!
I tegoż się będziemy aktualnie trzymać; ustawicznie aż do znudzenia lub też ……… do uleczenia wielu z bielma na oczach. Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego maszkarownego Owsiaka, który dzięki temu od 30 lat wraz z liczną czeredą całorocznie luksusowo funkcjonuje jest ewidentnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego.
Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!
AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest absolutnie godna, by nawet w ciągu całego roku ją zdecydowanie popierać, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconego w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu. Czy do hołyszy i golców dociera, że ten bezczelny ciul robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko 12 000 zł/miesiąc !!!!) przynoszącej mu profity jakowejś fundacji?
Popierajcie, płaćcie!! ale wyłącznie przelewem, czyli bez kosztownego pośrednictwa kogokolwiek na wybrany jakikolwiek !!! „zdrowotny” cel.
Ponownie: cel takiej akcji jest szlachetny i godny popierania, ale w całkowitym oderwaniu od nadużyć.
KATON NASZYM WZOREM!!!
Tak na wszelki wypadek należy także uważnie porankiem spoglądnąć, czy lustrzane odbicie nie informuje nas przypadkiem, że zdemaskowało zwykłego faryzeusza, ćwoka ewentualnie do imentu naiwnego ciula.
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
.
13.05 2021
Zostaw komentarz