Nazywanie wielomilionowej grupy ludzi „żulami, nierobami i patologią”, oraz zarzucanie jej możliwości zdrady na rzecz obcego mocarstwa jest nie tylko chamstwem i brakiem elementarnej logiki („blad pars pro toto”), ale zwyczajnym tchórzostwem. I nie chodzi nam tu nawet o chowanie się za immunitetem (jeden z tych polityków immunitetu nie posiada), ale za orzecznictwem sądów.
Jako należący do tak zelżonej grupy ludzi (choc od 25 lat nieprzerwanie pracujący, często na kilku etatach, zdobywamy kolejne stopnie naukowe niezaleznie od tego, kto akurat rządzi, żadnych świadczen od państwa nie pobieraliśmy [nawet L4 unikamy], nie byliśmy karani [nie licząc mandatu za przekroczenie prędkości] spożywamy mniej alkoholu niż statystyczny współobywatel, od czasów podstawówki nikogo nie uderzyliśmy.
Zarzuty o możliwość zdrady Ojczyzny za pieniądze, to już pospolite sk***. Każdy, kto nas znal lub zna wie, że jesteśmy patriotami, a nasz stosunek do Federacji Rosyjskiej był zawsze bardzo negatywny. Nie mamy pojęcia, jak zachowalibymśmy się na torturach (kto twierdzi, że to wie nawet o sobie, ten klamie), ale wiemy że dla pieniędzy nawet miasta zamieszkania nie zmieniliśmy, a za poglądy polityczne nie raz cierpialiśmy ale nigdy nie myśleliśmy o ich konformistycznej zmianie nawet nie pomysleliśmy, zatem zdrada stanu jest tu tym bardziej wykluczona.
Gdybyśmy załpżyli któremuś z tych panów sprawę cywilną, to byśmy się dowiedzieli, że to była „ogólna wypowiedź”, więc „nie zostaliśmy obrażeni”… Ci politycy tak konstruują wypowiedź, by ich linia obrony praktycznie wykluczała możliwość poniesienia odpowiedzialności za te oskarżenia. Jednak pokazali że są po prostu tchórzami, bojącymi skonfrontować się na sali sądowej z ludźmi, których publicznie lzą.
Sami nie poważylibymśmy się do stawiania tez o wszystkich wyborcach PO choćby dlatego, że znamy wielu z nich, którzy są porządnymi ludźmi z poważnym dorobkiem życiowym i zawodowym a to, że głosują na partie, w której działają ci tchórze i paru jeszcze innych cynicznych karierowiczów i zwykłych durni, naszej oceny tych porządnych ludzi nie zmieni.
Co więcej: nie poważylibymśmy się wygłaszać takiej opinii o całej PO, wszystkich jej członkach, czy nawet „tylko” jej obecnych parlamentarzystach czy byłych członkach władz państwowych, bo znamy wśród nich ludzi porządnych, którzy na takie inwektywy nie zasługują. Nie wiemy, czy ci dwaj panowie nie oceniają aby innych przez własny pryzmat, bo… nie znamy ich osobiście, a te ich opinie o (wszystkich) wyborcach PiS to jest właśnie coś takiego: rozciąganie na zbiorowość opinii o jakiejś ich części (nota bene tego typu osoby znajdują się w każdym bez wyjątku elektoracie).
Wiemy natomiast, że tak skonstruowana opinia to tchórzostwo i brak honoru.
Zostaw komentarz