Wielkanoc należy do najstarszych i najważniejszych świąt chrześcijańskich celebrowanych w Polsce. Poprzedzający Wielkanoc tydzień, stanowi okres najważniejszych wspomnień dla wiary chrześcijańskiej, która wiąże się z ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem Chrystusa. W Kościele Katolickim nazywany jest Wielkim Tygodniem. Wielkanoc jest świętem ruchomym i przypada na okres między 22 marca a 25 kwietnia.

Dorota Chotecka- PazuraW końcowej części artykułu swoją radością celebrowania Wielkiej Nocy, podzieliła się z czytelnikami gazety Antwerpia po Polsku Pani Dorota Chotecka – Pazura.

Niedziela – Niedziela Wielkanocna, nazywana też Wielką Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego jest pierwszym dniem  świąt wielkanocnych. W Polsce w godzinach porannych odprawiana jest uroczysta msza rezurekcyjna, która swymi tradycjami sięga średniowiecza. Po powrocie do domu w gronie rodzinnym zasiada się do uroczystego śniadania, które zazwyczaj rozpoczyna się składaniem życzeń i dzieleniem  święconką z koszyczka. Na tradycyjnym stole wielkanocnym nie może zabraknąć takich potraw jak: żurek, biała kiełbasa, pieczona szynka, faszerowane  jajka, ćwikła, babka wielkanocna, mazurek, sernik i wielu innych przysmaków.

Świateczne śniadanieStoły zdobione są bukietami z bazi i pierwszych wiosennych kwiatów. Wśród dekoracji królują zajączki, baranki i kolorowe pisanki. Polska tradycja potraw wielkanocnych jest bardzo bogata i nie ma chyba innej tak bogatej tradycji kulinarnej na czas obchodów Świąt Wielkanocnych. Większość praktykujących katolików czeka na to śniadanie przez cały Wielki Post, zatem nikogo nie dziwi fakt, że wszystkiego co znajduje się na stole staramy się skosztować, co w następstwie u wytrawnych smakoszy czasem wiąże się z przykrymi konsekwencjami. Ale jak tu odmówić sobie takich pyszności?…

ŚMIGUS DYNGUSPoniedziałek – Wielkanocny Poniedziałek to drugi dzień świąt. Zwany też Lanym Poniedziałkiem lub Śmigusem-dyngusem. Poza biesiadowaniem i dalszym raczeniem się przysmakami kropimy się wodą. W niektórych regionach Polski słowo kropienie zamieniłabym na ,, wielkie lanie”  W polskiej tradycji tego dnia polewamy siebie nawzajem  oraz inne przypadkowo spotkane osoby. Robimy to oczywiście dla żartów. Jednak warto jest wiedzieć, że polewanie wodą nawiązuje do dawnych praktyk pogańskich, które  symbolizują budzenie się przyrody do życia i co rok odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia. W Polsce do dziś istnieje zwyczaj kropienia pól  wodą święconą przez rolników w poniedziałkowy ranek.

Wielkanoc w Belgii – Święto to w Belgii nie ma głęboko religijnego wydźwięku, brakuje też charakterystycznych świątecznych tradycji. W tym okresie Belgowie głównie skupiają się na kupowaniu  jajek z uznanej na całym świecie belgijskiej czekolady. Belgia bardzo się szczyci (zasłużenie zresztą) i słynie ze swoich wyrobów czekoladowych. Najwymyślniej zdobione słodkie jajka, a także kurczaczki i zajączki można tu kupić niemal wszędzie. Sklepowe półki uginają się pod ciężarem wielkanocnych słodkości.

Czekoladowe jajkaCzekoladowe jajka są też głównym elementem świątecznej zabawy, jaka pozostała w tym kraju z dawnych czasów. W niedzielny poranek, na dźwięk bijących kościelnych dzwonów dzieci rozpoczynają wielkie poszukiwanie ukrytych wcześniej przez ich rodziców w różnych zakamarkach domu i ogródka czekoladowych niespodzianek. Zabawa jest przednia ale to byłoby  na tyle z wielkanocnych atrakcji…

Belgowie mówią o sobie, że są społeczeństwem bardziej realistycznym i nie przywiązują większej wagi do tradycji. Twierdzą, że święta wielkanocne obchodzą bardziej dyskretnie niż w innych krajach – cokolwiek to znaczy…

Belgijskie słodkości wilkanocnePrzed wojną obchodzili Wielkanoc bardziej uroczyście. Dziś już niestety niewiele z tego pozostało. Oczywiście Kościół katolicki w Belgii obchodzi liturgię Wielkiego Tygodnia i w tym czasie w kościołach można spotkać więcej wiernych niż w tradycyjną niedzielę. W dni powszednie zazwyczaj kościoły świecą pustkami.

Belgowie nie święcą pokarmów, a w Wielkanocną Niedzielę  nie zastawiają stołów specjałami. Tego dnia wolą wybrać się na rodzinny obiad do restauracji, za który najczęściej i tak zapłacą dziadkowie bądź teściowie. ( tutaj coś z czekoladowych jajek belgijskich)

Wielkanocny Poniedziałek to dla Belgów już normalny dzień pracy.

Dorota Chotecka, Radosław PazuraDorota Chotecka – aktorka, żona aktora Radosława Pazury, matka uroczej Klary Marii.  –  Cieszę  się  że będę  mogła  podzielić  się  swoją  radością  spędzenia  Świat Wielkanocnych z Czytelnikami Antwerpii po Polsku. Dla  mnie  to  najważniejsze  Święta  w  roku! Obchodzimy  je  bardzo uroczyście  .Przez  całe Triduum  paschalne  uczestniczymy w  nabożeństwach .Wymaga  to  od  nas  skupienia  ,modlitwy, zastanowienia  się  nad  sobą  , światem  ,życiem. A  potem  po  niedzielnej  rezurekcji  jest już  sama  radość ! Zawsze  spędzamy je  wspólnie  z  całą  rodziną  .Przy  stole  wielkanocnym zasiada około  16  osób . Jest  to  moje  rodzeństwo  z dziećmi, wiekowi  teściowie którzy  zawsze  przywożą  wspaniałą  ćwikłę,  którą  sami  robią ,  moja mama -też  starsza Pani, która  pomaga  mi  w przygotowaniach  i  rodzeństwo  mojego  męża . Wszystkie  potrawy robimy  z mężem  sami. Przez  lata  uzbieraliśmy  cudowne  przepisy  i zachwycamy  nimi  gości.  Popisowa  jest  nasza  pascha  z białego  sera  z  bakaliami. Nasza rodzina czeka  na  nią cały  rok.  I warto ! -zapewniam . Uwielbiamy  z Radkiem  wspólne gotowanie. Załatwiamy  przy  tym  wiele  spraw , rozmawiamy ,snujemy  plany  i  marzymy,  a  w domu  unosi się  zapach  białego  barszczu ,sernika , paschy i naszej  miłości .W  przygotowaniach  bierze  udział oczywiście  nasza  8 letnia  córka i  nie  może  się  doczekać na  niedzielny  poranek i  gości . W ogrodzie  zawsze  ukryte  są  prezenty  dla  dzieci,  które  muszą  same  znaleźć . Zabawy  jest mnóstwo… Nie  wyobrażam  sobie  Świąt  bez  rodziny,  dziadków …Patrzę  jak  jesteśmy  wszyscy coraz  starsi  i  cieszę  się  z  każdych  Świąt  razem. Pozdrawiam  serdecznie i  życzę  wszystkiego  co  najlepsze…

W dzisiejszych czasach, każdy dzień mija jak niezauważony. To właśnie takie święta jak Wielkanoc sprawiają, że w końcu znajdujemy dla siebie czas. To tylko dwa dni, kiedy to z przyjemnością odwiedzamy swoich bliskich i przyjaciół. Siedząc przy świątecznym stole, w wyjątkowym i podniosłym nastroju, mamy okazję nacieszyć się sobą. I bez względu na to co mówią o naszych tradycjach Belgowie… ,,Dlaczego wy tyle jecie w te święta? I po co to lanie się wodą? To jakieś wariactwo!”  … Ale my zdecydowanie wolimy nasze staropolskie obyczaje… nieprawdaż?

W imieniu redakcji Antwerpia po Polsku życzę wszystkim Czytelnikom, Zdrowych i Pogodnych Świąt Wielkiej Nocy.

Anna Szymborska