Ks. Józef Miciński proboszcz parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Malborku wprowadził piękny zwyczaj spotkań po odbytej pielgrzymce. Miesiąc po rumuńskiej pielgrzymce 02.09.2018 r. również odbyło się takie spotkanie. W przykościelnej kaplicy rozpoczęło się ono od mszy świętej w podziękowaniu za szczęśliwą podróż i duchowe przeżycia. Wspólnie z księdzem Józefem odprawiał ją ks. Jerzy Cholewiński proboszcz parafii pw. Błogosławionej Franciszki Siedliskiej w Elblągu, który był z nami w Rumunii i specjalnie przyjechał na spotkanie.
Msza miała piękny i doniosły charakter.

Po niej wszyscy udaliśmy się do pomieszczeń plebanii, gdzie przy ciastkach i kawie wspominaliśmy nasz wyjazd. Atmosfera była wspaniała. Uczestnicy dzielili się przeżyciami i wrażeniami. Wszyscy zgodzili się z jednym – Rumunia zaskoczyła nas swoim obliczem. Jadąc do niej nastawieni byliśmy na zobaczenie biedy, brudu i nędzy, a okazało się, że nie ma wielkiej biedy. Najsłabiej były rozwinięte wsie na Bukowinie, ale wszędzie panował porządek i czystość. Rumuni, z którymi mieliśmy kontakt byli sympatyczni i mili. Gdy się o cokolwiek pytało cierpliwie odpowiadali.

Ks. Józef przy pomocy komputera i rzutnika przekrojowo pokazywał trasę naszej podróży, omawiając w kilku zdaniach najważniejsze miejsca. Wielu z nas widziało się na prezentowanych zdjęciach. Po zakończeniu pokazu rozpoczęły się rozmowy dotyczące przyszłorocznych wyjazdów. W planach jest kilkudniowa wycieczka po sanktuariach w Polsce i wyjazd do Rosji na trasie Moskwa-Petersburg.

Ponieważ wspólne wyjazdy mają swój niepowtarzalny urok, wielu z obecnych już zadeklarowało gotowość wzięcia w nich udziału. Po kilkugodzinnym spotkaniu wszyscy wracali w znakomitych nastrojach do domów czekając z niecierpliwością na kolejną wspaniałą podróż.

Foto: Liliana i Zdzisław Borodziuk