Zakończyło się wtorkowe (29.09.2020 r.) bardzo szybkie posiedzenie Rady Koalicji, podczas której miał zostać ostatecznie zaakceptowany skład rządu. Jak wynika z medialnych ustaleń Michał Kurtyka pokieruje połączonym resortem klimatu i środowiska, a poza rządem znajdzie się wicepremier Jadwiga Emilewicz. Nieoficjalnie politycy PiS podkreślają, że pewne jest objęcie przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego funkcji wicepremiera, szefa komitetu nadzorującego MSWiA, MS i MON. Funkcję ministerialną otrzyma Przemysław Czarnek. Z informacji jakie przeciekają do mediów wynika, że w zrekonstruowanym rządzie będzie odpowiadał za połączony resort edukacji i szkolnictwa wyższego. Jednocześnie Grzegorz Puda, obecny sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, ma zastąpić ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Rekonstrukcja i polityczne targi trwały długo. – „Czekałem, czekałem, ale wygląda na to, że się w końcu doczekałem. Mój ulubiony poseł (i co miałem nosa dając mu dość dawno swoją nominację i wróżąc nieuchronny awans?) stanie już wkrótce na czele połączonych resortów edukacji i szkolnictwa wyższego. I zgodnie z życzeniem PJK dokończy dzieło reformowania polskiej szkoły na wszystkich szczeblach. Wygląda tylko na to, że od szkolnictwa wyższego zostanie oderwana nauka. I słusznie, bo to połączenie było w oczywisty sposób szkodliwe” – komentuje prof. Antoni Dudek. – „Dzięki temu koleżanki i koledzy z PAN, którzy w minionym czteroleciu w niewielkim tylko stopniu doznali dobrodziejstw związanych z tzw. szajbą reformatorską JG (Copyright by PDT), będą teraz mogli ich doświadczyć dzięki podporządkowaniu nauki resortowi rozwoju. A nim właśnie będzie teraz zarządzał JG. Wypada tylko mieć nadzieję, że polska gospodarka i jej czołowe postacie okażą się odporniejsze niż polska profesura” – ironizuje prof. Dudek.

Tego możemy być pewni! – „Zapewniam nauczycieli wszystkich szczebli, że takiego ministra, jak mój ulubiony poseł, polska oświata jeszcze nie miała. I szybko mieć nie będzie…” – podkreśla prof. Antoni Dudek w mediach społecznościowych i dodaje: – „Wszystkim, którzy nie wierzą, że w polskim środowisku naukowym są mocno utytułowani ludzie, którzy tęsknią za JG i jego reformą polecam zwrócenie uwagi na list 12 z nich sprzed kilku dni. Postulują w nim, aby „jeśli Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego miałoby być połączone z innym resortem, to optymalnym partnerem tej fuzji byłoby Ministerstwo Rozwoju”.

To tylko kwestia czasu. – „Jak nieoficjalnie wiadomo, już za chwileczkę, już za momencik, JG obejmie ten resort z poszerzeniami. Wprawdzie mówi się o poszerzeniu o pracę, ale… z nauką i szkolnictwem wyższym rozwój i rodzina komponują się znakomicie. Prawda?” – pyta politolog. – „Nie kryję jednak, że ja mam inne preferencje i niniejszym składam wniosek o połączenie MNiSW z MON lub MSWiA. Z prawdziwą radością ubiorę mundur profesora-majora, wygłoszę cykl wykładów (np. na temat nowego rozumienia praworządności w państwach budujących demokrację narodową), a następnie skwapliwie skorzystam z prawa do wcześniejszej emerytury na wzór tej, z której korzystają służby mundurowe. By zrobić miejsce młodym, dynamicznym naukowcom zawalającym swoimi anglojęzycznymi artykułami redakcje zagranicznych czasopism naukowych z ministerialnej listy, a nie lokalnych czytelników nudnymi, grubymi książkami w dodatku w języku polskim. Dzięki temu będę mógł już wkrótce kolejne etapy reform nauki i szkolnictwa wyższego oglądać z perspektywy zasłużonego odbiorcy 13-tek, 14-tek, a – kto wie, czy jak PAD wspomniał w jednej ze swych historycznych mów – może i 15-tek” – przypomina prof. Dudek.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Zjednoczona Prawica nie jest już tak bardzo zjednoczona, a widoczne tarcia ustały tylko chwilowo. W dodatku coraz bardziej politycy PiS stawiają na konfrontację z Prezydentem Dudą i jego otoczeniem. Nie ulega zatem wątpliwości, że żyjemy w ciekawych czasach, ale przed nami jeszcze nie jeden koalicyjny sztorm. W tej chwili gra jeszcze muzyka jak na Titanicu ale to tylko kwestia czasu kiedy PiSowski statek uderzy w skały…