Niemieccy pracodawcy i związki zawodowe połączyli siły, aby sprzeciwić się natychmiastowemu zakazowi importu gazu ziemnego z Rosji. Argumentują, że zablokowanie dostaw rosyjskiego gazu doprowadzi do zamknięcia fabryk i utraty „milionów miejsc pracy w największej gospodarce Unii Europejskiej.” (czytaj tutaj)
Od kilkudziesięciu lat, a zwłaszcza od Schroedera i Merkel RFN na oczach całej Europy karmiła wściekłego psa, zamykając elektrownie atomowe i uzależniając się od dostaw rosyjskiego gazu. Gdy im wytykano publicznie, że to niebezpieczna gra, Merkel bredziła o tym, że Nord Stream to „projekt czysto biznesowy”. Ukraina i część Europy Środkowej była stopniowo przygotowywana pod przyszłą ekspansję, co zauważali nawet średnio bystrzy analitycy.
Głównym odpowiedzialnym za obecną wojnę na Ukrainie są Niemcy, potem Francja i inne państwa Zachodu (Austria, Holandia, Włochy etc.). Niemcom należy przypomnieć ich ulubione słowo, którym jak pałką walą z poczuciem teutońskiej pychy i wyższości w narody Europy Środkowej. Tym słowem jest:
O D P O W I E D Z I A L N O Ś Ć
Trudno, niech niemiecki przemysł zwolni, niech powiększy się bezrobocie. Niech statystyczna niemiecka rodzina zbiednieje te 10 max 20% (a i tak będzie miała nieźle w porównaniu z innymi). Jeśli Niemcy faktycznie chcą być liderem europejskiej integracji, to muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje, błędne i fatalne w skutkach decyzje. I tu kolejne słowo z niemieckiego słownika politycznego:
S O L I D A R N O Ś Ć E U R O P E J S K A
Doskonały moment na to, by skończyć z pustosłowiem i pokazać na czym ona polega w praktyce.
Bez wątpienia jesteśmy obecnie świadkami żałosnego i postepującego bankructwa moralnego państwa, które o mały włos mogło stać się jądrem superpaństwa europejskiego. Aż strach pomysleć, jaką rolę przypisano by w nim/poza nim Europie Środkowej.
Fot. Bloomberg / Michele Tantussi/opublikowano na zasadzie prawa do cytatu.
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Zostaw komentarz