Jedna z Internautek stwierdziła, że sprawa Novaka Djokovica nie ma happy endu. Nie zgadzam się – właśnie, że ma.
I to wielokrotnie, ale najważniejsze, to w sensie świadomościowym. Nawet jak Djoković nie zagra i posiedzi w domowym areszcie kilka tygodni, to:
1. jest pozytywną postacią;
2. staje się wzorcem;
3. pokazana jest praktyka postępowania totalitarnych władz: jak chcą to zezwalają na jakieś postępowanie, jak nie chca, to potrafią człowieka zamknąć, by siedział cicho;
4. może być i więcej z tego nauk – dla niektórych pieniądze są najważniejsze.
Gdyby tenisiści biorący udział w Australian Open solidaryzowali się z Novakiem, to ten turniej by się nie odbył. Ale zwąchali szanse na wygraną, że pyrrusową, to inna sprawa.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz