W niedzielę dowiedziałem się, że sąd aresztował 25-latka , który „ukradł” tramwaj.

Tymczasowe aresztowanie stosuje się wobec poważnych przestępstw i poważnych przestępców. Kiedy zachodzi obawa matactwa lub ukrywania się. Kiedy grozi surowa kara.

Czy naprawdę wobec tego postrzeleńca, który pewnie nigdy nie był karany, który był trzeźwy w czasie czynu, nieodpowiedzialnego głupola, ale przecież nie bandyty, trzeba zastosować od razu najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania?

Wieje wiatr zmian w sądach.