To już kolejne przegięcie, od którego mnie całkiem skręciło. Właśnie do kryminału został wsadzony dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski, który od dluższego czasu zajmował się sprawą Romana Giertycha, jego kierowcy/ochroniarza i zausznika „Foki” , z nieznanych przyczyn operującego nagle milionami złotych, Prokomu Ryszarda Krauzego i jego transakcjami z firmą Polnord obsługiwanymi przez pana mecenasa G. Innymi słowy grubą aferą z wyprowadzaniem pieniędzy ze spółki giełdowej. Aferą, w której śledztwo zostało przez prokuraturę ostatecznie umorzone po dojściu do władzy obecnej koalicji.

Bardzo polecam wszelkie teksty i materiały Kraskowskiego na ten temat.
A teraz przedstawcie sobie Państwo, że tenże Leszek Kraskowski został najpierw zatrzymany, a potem ARESZTOWANY przez sąd za rzekome groźby pod adresem policji w Piasecznie pod Warszawą(?) i rzekome nielegalne posiadanie broni gazowej.

Kraskowski pisał na X/TT, że domaga się od piaseczyńskiej policji by zajęła się anonimowymi groźbami, jakie otrzymywał… Pisał też, że jeśli nie, to będzie musiał wziąć sprawy w swoje ręce. Jakiś jego mail do policji został uznany za… groźbę, godną aresztowania upierdliwego dziennikarza.

Nieco wcześniej już był rozesłany za nim list gończy w innej sprawie ( tak, tak, nic nie zmyślam). Wtedy pan sędzia Ptasiewicz z Warszawy Śródmieście zarządził aresztowanie (sic!) w sprawie z oskarżenia prywatnego niejakiego Pińskiego nieformalnego rzecznika Giertycha o zniesławienie (a w takich sprawach sądy nie stosują aresztu). Potem okazało się, że decyzja o zastosowsniu aresztu i zarządzenie poszukiwań było taką ot pomyłka, bo w papierach zamiast zniesławienia Pińskiego zapisano posiadanie narkotyków. Pomyłka pisarska…

Leszek Kraskowski to faktycznie postać oryginalna, mówiąc po ludzku nieźle narwana, ale w sprawę Giertycha wgryzł się, jak bulterier ze szczękościskiem i nie puszczał.

Jego aresztowanie to SKANDAL. Kolejny po umorzeniu przez prokuratora Markowskiego z Lublina sprawy Giertycha.

PS. Narazie poza Onetem mało kto o tym pisze. Zwróćmy uwagę na sytuację dziennikarza.

Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, od 2006 do 2024 dyrektor Biełsat TV, od 2011 do 2016 roku wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.