Muszę, choć prawdę pisząc, nic już nie muszę… przyznać, że patrząc wstecz, w przeszłości przeważnie bywałem w dobrych miejscach i stałem, jak to określił Jarosław K. raczej — po dobrej stronie, a także cytując św. Pawła… uczestniczyłem w dobrych zawodach. I to nie pycha, ale skromne poczucie spełnionego obowiązku wobec rodziny i Ojczyzny przeze mnie przemawia i wdzięczność za to co teraz mam. Bardzo więc proszę nie kierować do mnie wzniosłych apeli, o autorytaryzmie Kaczora, czy podszczypywać mnie ironicznymi komentarzami, ze kiedyś byłem przeciw a teraz… jestem za. One ( te apele i komentarze) raczej mnie utwierdzają w przeświadczeniu, że miałem w życiu wiele szczęścia, a przecież… zapowiadało się tak 80 lat temu nieciekawie.
Powiedz stary, gdzieś ty był…
O autorze: Stanisław Wodyński
Urodzony w 1943 r. w Złoczowie działacz opozycji antykomunistycznej. Kawaler Krzyża Wolności i Solidarności, Samorządowiec, wieloletni radny, pierwszy wójt Branic, przez dwie kadencje członek zarządu powiatu głubczyckiego. Rolnik, działacz NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, figurant w aktach "SB" pod nazwą "tandeciarz". Absolwent Państwowej Szkoły Medycznej ITZ. Założyciel pracowni ekspresji sztuki psychopatologicznej w szpitalu psychiatrycznym w Branicach. Odkrywca talentu twórcy art brut Mariana Henela. Autor licznych publikacji wspomnieniowych. Pasjonat genealogii rodzinnej. Odznaczony honorową odznaką "Za zasługi dla Województwa opolskiego" oraz honorową odznaką "Działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych" (2019).
Podobne wpisy
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Zostaw komentarz