Nie daje mi wciąż spokoju jedna rzecz – choć Powieść lat minionych (Повѣсть времѧньныхъ лѣтъ) zdaje się wymieniać wszystkie plemiona żyjące na Rusi (słowiańskie i niesłowiańskie), nie sposób w sensowny sposób powiązać któregokolwiek z nich z Lędzianami, o których pisał Konstantyn Porfirogeneta i którzy wraz Uliczami i Drewlanami mieli sąsiadować od północnego zachodu z Pieczyngami i – podobnie jak Ulicze i Drewlanie – być trybutariuszami Rusi.
Z Latopisu Nowogrodzkiego dowiadujemy się, że do połowy X wieku kraj Uliczy znajdował się na południe od kraju (kijowskich) Polan. W roku 940, po trwającej trzy lata wojnie, Rusowie zdobyli Pereseczeń, stolicę Uliczy, która prawdopodobnie zlokalizowana była gdzieś w okolicach rzeki Stugny. Ulicze zostali zmuszeni do płacenia trybutu Rusi. Ale wkrótce podnieśli oni bunt, nie chcąc płacić trybutu, po czym przenieśli się na tereny między Bohem i Dniestrem.
O ile południowymi sąsiadami Polan byli Ulicze, to ich zachodnimi sąsiadami byli Drewlanie. Ich terytorium plemienne obejmowało dzisiejszy obwód żytomierski oraz część obwodu kijowskiego i wschodnią część obwodu rówieńskiego. Na północy jego granicę stanowiła rzeka Prypeć, za którą rozciągały się siedziby Dregowiczy, a na zachodzie wyznaczały ją rzeki Słucz i Horyń.
Przypomnę, że według Powieści lat minionych w roku 883 Drewlanie zostali pokonani przez Rusów pod wodzą kniazia Olega i zmuszeni do płacenia mu daniny. W 912 roku, po śmierci Ołega Drewlanie, odmówili dalszego płacenia daniny, ale po dwóch latach zostali ponownie pokonani przez jego syna Igora, który podwoił wysokość daniny.
W 945 roku Drewlanie, na których czele stał ówcześnie książę Mal i których stolica znajdowała się w dzisiejszym Korosteniu, w obwodzie żytomierskim, zbuntowali się przeciw Rusom. Bunt ich został krwawo stłumiony pod koniec roku 946. Tak więc informacja, którą znajdujemy u Konstantyna Porfirogenety, że Drewlanie byli sąsiadami Pieczyngów i że płacili trybut Rusi, dotyczy albo stanu sprzed roku 945 albo po roku 946.
Warto tu wspomnieć, że dzieło Konstantego Porfirogenety najprawdopodobniej powstawało przez wiele lat i ukończone zostało w roku 952.
Spotkałem się kiedyś z sugestią, że owymi Lędzianami, o których wspomniał Konstantyn Porfirogeneta, mogli być Bużanie, na których terytorium miały być zlokalizowane grody Peremyszl i Czerwień, które to w 981 roku odebrał Lachom Włodzimierz Wielki, władca Rusi. Ale w świetle Dokumentu Praskiego w 973 roku Bużan od Pieczyngów oddzielał Kraj Kraków (sięgający po Bug i Styr), a przy tym w świetle Powieści lat minionych nie byli oni plemieniem lackim (lędziańskim), ale wschodniosłowiańskim. Mogli co najwyżej popaść w zależność od Lachów i tak prawdopodobnie była. Sami jednak Lachami nie byli.
Ale właśnie, nie zostali tam wskazani jako sąsiedzi Pieczyngów Biali Chorwaci, podczas gdy z rozdziału dzieła Konstantego Porfirogenety, w którym mowa o Chorwatach, wynika, iż ich terytorium sięgało, a przynajmniej musiało być bardzo blisko siedzib Pieczyngów.
Analiza różnych tekstów źródłowych, w szczególności O zarządzaniu państwem, autorstwa Konstantyna Porfirogenety, oraz Dokumentu Praskiego, każe uznać, że Biała Chorwacja, o której mowa w kilku źródłach i której najwięcej miejsca poświęcił właśnie Konstantyn Porfirogeneta, musiała być tożsama z Krajem Kraków, o którym już Ibrahim ibn Jakub pisał jako o terytorium zależnym od Czech i o którym możemy przeczytać także m.in. w Kronice Kosmasa czy w Dagome Iudex. Zapewne jednak należy dorzucić tu jeszcze dwa plemiona chorwackie, które Dokument Praski sytuuje na Górnym Śląsku. A skoro jesteśmy przy Dokumencie Praskim, to rzućmy okiem, jak według niego miało wyglądać terytorium Kraju Kraków według stanu na rok 973:
„Stąd w kierunku wschodnim te są rzeki graniczne: a mianowicie Bug i Styr, łącznie z miastem Krakowem i z terytorium, któremu na imię Wag, i wszystkimi krainami należącymi do wymienionego miasta, które nazywa się Kraków. Od tego miejsca, dodawszy do nich granicę węgierską, rozpościera się ono aż do gór, których miano jest: Tatry.”
Jak widzimy terytorium plemienne (zależne w roku 973 od Czech), którego centralnym ośrodkiem był Kraków, obejmowało tereny sięgające na wschodzie Bugu i Styru, ale na południowym – zachodzie obejmowało ono północno – zachodnią Słowację (bo jak inaczej rozumieć Kraj Wag?).
Tymczasem pod rokiem 992 w Powieści lat minionych znajdujemy informację: „Poszedł Włodzimierz na Chorwatów. Kiedy wrócił z wojny chorwackiej, Pieczyngowie przybyli po drugiej stronie Dniepru od Suły.”
Zwróćmy uwagę, że Nestor użył tu zwrotu „na Chorwatów”, którego z reguły używał, gdy chodziło o wyprawę zakończoną podporządkowaniem całego kraju / plemienia i zmuszeniem go do płacenia trybuty (gdy w roku 981 mowa o konflikcie granicznym z Polską, zakończonym zdobyciem Peremyszla, Czerwienia i innych grodów, pisze on, że Włodzimierz poszedł „ku Lachom”). Jest też mowa o wojnie chorwackiej.
Wszystko to zdaje się korespondować z przekazem Kroniki Kosmasa. Oto odnotowane przez kronikarza słowa, które miał wypowiedzieć na łożu śmierci król Czech Bolesław II Pobożny (zmarł w roku 999)::
„Albowiem takimi niegodziwymi sztuczkami i zuchwałością praw zawężą granice tego królestwa, które rozszerzyłem na góry za Krakowem, zwane Trytri [Tatry], z łaski Boga i bogactwa ludu.”
Kronikarz nie wyjaśnia, z kim wtedy walczył Bolesław II Pobożny, ale w zestawieniu z przekazem Powieści lat minionych sprawa zdaje się być jasna. Przy tym mowa jest tu o Tatrach, a nie o źródłach Bugu i Styru, ż czego możemy wnosić, że Bolesławowi Pobożnemu nie udało się odzyskać całego terytorium Kraju Kraków, a domyślamy się, że gdyby tak było, Kosmas, będący apologetą Bolesława II Pobożnego, z pewności by o tym wspomniał. Najwyraźniej wolał tu pozostawić pewne niedopowiedzenie.
Z Kroniki Kosmasa dowiadujemy się, że ostatecznie Kraj Kraków Polacy odebrali Czechom w roku 999, po śmierci Bolesława II Pobożnego.
W 1018 roku Bolesław Chrobry przyłączył do Polski Grody Czerwieńskie, które najprawdopodobniej leżały w zachodniej części terytorium plemiennego Bużan. Ale oto w 1031 roku, wykorzystując problemy Polski, wywołane reakcją pogańską i inwazją wojsk niemieckich, wojska ruskie wkroczyły do Polski, doprowadzając do ucieczki Mieszka II i przekazując władzę Bezprymowi. W Powieści lat minionych znajdujemy taki oto fragment:
„Jarosław i Mścisław zebrali mnogie woje, poszli na Lachów i ponownie zajęli Grody Czerwieńskie. I zawojowali lacką ziemię, i wielu Polaków uprowadzili i rozdzielili. I osiedlił Jarosław swoich wzdłuż Rosi; tam mieszkają do dziś.”
Ale kogo właściwie Jarosław Mądry osiedlił wzdłuż rzeki Roś? Wydaje się, że Lachów. Czy słusznie? A jeśli tak, to dlaczego nazwani zostali „swoimi”? I tu wracamy do kwestii Lędzian, o których pisał Konstantym Porfirogeneta jako o sąsiadach Pieczyngów, którzy to swe siedziby mieli gdzieś w pobliżu Uliczy i Drewlan i którzy tak jak i oni byli trybutariuszami Rusi.
Otóż moja koncepcja jest następująca – rzeczony fragment dzieła Konstantyna Porfirogenety, gdzie mowa jest o Lędzianach jako o sąsiadach Pieczyngów, odnosi się do stanu sprzed 945 roku, kiedy to doszło do buntu Drewlan. Uważam, że niedługo potem podporządkowali ich sobie Chorwaci, których siedziby (Kraj Kraków) sięgały według stanu na 973 rok (Dokument Praski) po źródła Bugu i Styru. Może wykorzystali oni problemy Rusi wywołane buntem Drewlan i śmiercią Igora? Być może…
I to ich („swoich” Lachów, czyli podległych Rusi nieprzerwanie od 992 roku) przesiedlił Jarosław Mądry nad Roś.
Autor: Wojciech Kempa
Polski historyk, dziennikarz. Jest absolwentem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autorem licznych publikacji historycznych, w tym pięciotomowego opracowania „Okręg Śląski Armii Krajowej”, a także prac: „Co przed Mieszkiem?”, „Na przedpolu Warszawy” czy „Śląscy Czwartacy”. Był kierownikiem produkcji cyklu filmów biograficznych „Siemianowiccy Dowódcy”.
Zostaw komentarz