W „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza występuję Telimena, która pytana o różne sprawy odpowiadała, że wszystko ma w biurku.

……………………………..
Borys Budka wnioskujący o usuniecie z komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007 – 2022 wszystkich jej członków mówił w TV Polsat: „Złożyliśmy wniosek na ręce marszałka Sejmu, aby jak najszybciej odwołać członków tej nielegalnej komisji, tak zwanej do badania spraw rosyjskich wpływów, gdzie PiS-owcy funkcjonariusze garściami biorą wynagrodzenia i niczego nie robią.” Zapowiadał też: „Zrobimy audyt i pokażemy Polakom, jak przez ten krótki okres, jak dużo pieniędzy z kieszeni polskich podatników wyciągnęli ludzie nominowani przez PiS do nielegalnej komisji”.

Poseł nie troszczył się jednak, że wraz z odwołaniem WSZYSTKICH członków komisji tym bardziej ona nic nie zrobi, ale wszystko wskazuje, że wnioskodawcom chodzi właśnie o to, aby komisja nic nie zrobiła. Wczoraj zaludniająca ławy sejmowe większość anty-PiS z wielką satysfakcją odwoływała członków komisji.
Radość była jednak przedwczesna.

Profesorowie Cenckiewicz, Zybertowicz i gen. Kowalski wcześniej wystąpili na konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa RM.
Poseł Budka mógł się dowiedzieć, że Komisja w stosunkowo krótkim czasie wykonała naprawdę wielką pracę i nawet przygotowała raport „cząstkowy” oraz ogłosiła na tej podstawie „rekomendacje”. https://niezalezna.pl/polityka/rzad/oto-raport-czastkowy-komisji-ds-wplywow-rosyjskich-pobierz-przeczytaj-i-rozeslij-innym/505053
Wśród odtajnionych i ujawnionych dokumentów są też wyjaśnienia składane przed prokuratorem wojskowym w postępowaniu prowadzonym w związku skandalicznym „porozumieniem” jakie Służba Kontrwywiadu Woskowego zawarła z rosyjska Federalną Służbą Bezpieczeństwa.

Lider „Fatalnych”, który jako premier wyraził zgodę na zawarcie tego „dogoworu” na pytanie co mu wiadomo na temat kontaktów SKW z FSB odparł: „Nic mi nie wiadomo”. „Nie miał też żadnej wiedzy” dlaczego wyraził zgodę na zwarcie tego porozumienia. Nie wiedział na jakiej podstawie działa SKW. Miał świadomość rozbieżności celów FSB i tajnych służb państw NATO, ale nie sądził, by działalność FSB stanowiła zagrożenie dla Polski. Generalnie swój nadzór opierał na zaufaniu do szefostwa SKW, wierzył, że ono postępuje prawidłowo. Dociskany przez prokuratora odpowiadał, że wszystko jest w przepisach i dokumentach, które prokurator może sobie poczytać.

Podobnie odpowiadali inni zamieszani w sprawę – nie pamiętam, nie wiem, wszystko jest w dokumentach. Prezentowali się jako naiwniacy, którzy nie rozumieją, za co odpowiadali. Nic więc dziwnego, że Komisja wydała rekomendację, aby tym osobom „nie były powierzane stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa”.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.