Rosja nie tylko prowadzi pełnoskalową wojnę, ale zbroi się na niespotykaną do tej pory skalę. Gospodarka rosyjska jest od wielu miesięcy przestawiona na tryb wojenny.
Agresja na któreś państwo należące do NATO – to pytanie nie czy, ale kiedy i gdzie. Scenariusz mielonki do linii Wisły jest coraz bardziej realny.
Tymczasem polska tzw. klasa polityczna, z lewa, prawa i centrum zajmuje się pierdoletami. Zajmują się rzeczami trzeciorządnymi. Politycy, którzy w znaczącej części są zwykłymi kretynami, żyją w przeświadczeniu, że jakoś to będzie.
Ja z synowcem na przedzie, szlachta na koń wsiędzie i jakoś to będzie!
Jeśli ktoś wierzy w (anty)propagandę ukazującą siły rosyjskie jako nieudaczników, obdartusów jedzących przeterminowane konserwy i kradnących psie budy i pralki, to może sie nieprzyjemnie zaskoczyć.
Rosyjskie wojsko będzie za co najmniej trzy lata przygotowane na zwycięski marsz do Atlantyku, całe dwa wieki po tym jak Kozacy poili konie w Sekwanie.
Pytanie, co my z tym zrobimy?
Zostaw komentarz