Tradycyjnie już Egzotyczna Koalicja do postanowień jak najbardziej zgodnych ze społecznymi oczekiwaniami (podwyżki!) dorzuciła nie powiązane z nimi, ale istotne dla funkcjonowania rudego reżimu.

Mamy zatem ustawę, przyznającą podwyżki nauczycielom oraz innym pracownikom szeroko pojęętej sfery finansów publicznych oraz dającą … trzy miliardy na media „publiczne”, czyli TVPO i partyjne radio.

Jeszcze pamiętamy pozostające na granicy histerycznego krzyku wystąpienia rozmaitych POsłów i Poślic, wołających o przeznaczenie (znacznie mniejszych) pieniędzy na media publiczne a to na budowę szpitali, a to na leczenie onkologiczne itp.

Ale po osiągnięciu celu, czyli koryta, histeryczne POwrzaskiwania umilkły.

Ba, okazało się nawet, że kasa, jaka z naszych podatków ma zasilić peowskie me(r)dia ma być większa o 50% niż rok temu.

Teoretycznie mogłoby się wydawać, że nowy rząd starego premiera chce w ten sposób kupić sobie przychylność dziennikarzy.

Tylko widzimy, że do służby w TVPO zaciąg odbył się w „bratnich” me(r)diach, które wszak minione 8 lat spędziły na mniejszym lub większym atakowaniu Zjednoczonej Prawicy.

Kupować zatem nikogo nie trzeba.

Wyjaśnienie tego zjawiska jest proste do bólu. Odszukałem swój stary tekst, pochodzący jeszcze z maja 2015 roku (http://pressmania.pl/sojusz-medialno-rzadowy-w-polsce/ ).

Jak widać z załączonych tam grafów wydatki rządowe na media w okresie przedwyborczym gwałtownie rosły (wówczas chodziło o wybory samorządowe), w niektórych przypadkach nawet… 16 razy.

Jednocześnie media zwane ogólnie „prawicowymi” tego zasilania były wręcz pozbawione.

Najwyraźniej zjawisko powyższe znalazło odbicie w zawetowanej przez PAD ustawie okołobudżetowej.

Kwota trzech miliardów dla peowskich mediów (ongiś mających być publicznymi) to nie jest kwota mająca „przekupić” kogokolwiek.

To po prostu… rekompensata za utracone przychody z tytułu reklam i ogłoszeń rządowych, stanowiących pokaźny przychód dla każdego medium.

W tym kontekście widać cenę, jaką ponosimy wszyscy za POparcie, jakiego udzielały przez ostatnie lata „grupie Rudego” me(r)dia z Wiertniczej, Czerskiej itp.

Teraz ministerstwa będą zamieszczać ogłoszenia w GazwWyb itp.

TVPO musi istnieć. Bo przecież dociera ciągle do więcej miejsc, niż TVN, o GazWyb nie wspominając.

Kosztów prawdopodobnie bardziej obciąć się nie da, zatem trzeba zrobić dorzutkę z budżetu.

I tak rok w rok, zgodnie z poprzednią tradycją…

Ale za to Polska podskoczy w rankingu wolności mediów przynajmniej o jedno miejsce za każde 40 mln złotych wydatkowane przez rząd na reklamy itp. w „niezależnych”.

A jak jeszcze dorzucą się spółki Skarbu Państwa to za rok będziemy liderem w naszej części świata.

Wolne sądy, wolne media i… wolna reklama. ;)

25.12 2023