Każde chyba dziecko chciałoby podróżować w orszaku Mędrców. Bo prowadziła ich gwiazda, mijali wspaniałe krainy, przedzierali się przez góry i przez złote piaski pustyni, mieli mnóstwo sług, grube księgi i barwne szaty, a zapachy Orientu unosiły się z przyrządzanych wieczorami potraw.
Choć naprawdę, musiało to wyglądać zupełnie inaczej… Jak? To bez znaczenia. Ważne tylko, by nie porzucić celu..
„Mroźna to była wyprawa;
Najgorsza pora roku
Na podróż, zwłaszcza tak długą:
Drogi tonące w śniegu i lodowaty wiatr,
Najokrutniejsza zima.” *
Rozdrażnione wielbłądy, pokaleczone, zbolałe,
Kładły się w mokrym śniegu.
I było nam czasem żal
Letnich pałaców na wzgórzu, osłonecznionych tarasów,
I jedwabistych dziewcząt roznoszących napoje.
Poganiacze wielbłądów klęli i złorzeczyli,
Żądali napitku, kobiet, przepadali bez wieści,
Nocne ogniska gasły, nie było gdzie się schronić;
A miasta były wrogie, mieszkańcy nieprzyjaźni,
Wioski brudne i chytre, za wszystko żądano złota.
Ciężka to była próba.
Wędrowaliśmy w końcu już tylko w ciągu nocy,
Śpiąc byle gdzie i płytko,
I słysząc w sobie głos, który powtarzał w kółko:
To jest czyste szaleństwo….
To fragment 'Podróży trzech Króli’ Thomasa S. Eliota w tłumaczeniu Antoniego Libery. A pierwszych pięć wersów pochodzi z homilii Lancelota Andrewsa, biskupa z Winchester, wygłoszonej w 1622 roku.
Antyfonarz Philippe’a de Lévis, ok. 1537 malował Antoine Olivier; Musee des Augustins; Tuluza.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, publikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz