W czasach gdy gród w Biskupinie tętnił życiem, niczym specjalnym się on nie wyróżniał. Był on jednym z wielu grodów kultury łużyckiej. Dzięki temu jednak, że zachował się on w tak znakomitym stanie, jest on dziś symbolem kultury łużyckiej, która to funkcjonowała na ziemiach dzisiejszej Polski, a także we wschodniej części Niemiec, północnych Czechach, w północnej Słowacji i w zachodniej Ukrainie. Zaznaczmy, że czas trwania kultury łużyckiej był okresem, gdy mieszkańcy ziem polskich nie tylko nie ustępowali, ale wręcz górowali cywilizacyjnie nad mieszkańcami innych regionów Europy. Badania dendrochronologiczne wykazały, że gród biskupiński wzniesiono w VIII wieku. Większość drzew wykorzystanych do jego budowy ścięto w latach 738-737 p.n.e. Mieszkańcy zmuszeni byli go opuścić wskutek podniesienia się poziomu wody w jeziorze, przy którym został on zbudowany. Wody jeziora zalały osadę, a torf okazał się znakomitym materiałem konserwującym. Dziewięćdziesiąt lat temu, za sprawą prowadzonych tu prac melioracyjnych, woda w jeziorze opadła i oczom ludzkim ukazały się konstrukcje, których badaniem zajął się zespół pod przewodnictwem wybitnego archeologa prof. Józefa Kostrzewskiego.
Jest relacja z Festynu Archeologicznego w Biskupinie, a właściwie pierwsza część:
Proszę o subskrybcje kanału na YouTube oraz łapki w górę.
Autor: Wojciech Kempa
Polski historyk, dziennikarz. Jest absolwentem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autorem licznych publikacji historycznych, w tym pięciotomowego opracowania „Okręg Śląski Armii Krajowej”, a także prac: „Co przed Mieszkiem?”, „Na przedpolu Warszawy” czy „Śląscy Czwartacy”. Był kierownikiem produkcji cyklu filmów biograficznych „Siemianowiccy Dowódcy”.
Zostaw komentarz