A ludzie, którzy głosowali na Brauna, powinni to przemyśleć. I prześledzić trochę informacji na temat swojego kandydata – są dostępne w Internecie.
Jest jasne jak słońce i proste jak drut, że co najmniej od czasów hrabiego Woroncowa Rosjanie wiedzą jak uderzać w Polskę na arenie międzynarodowej. I to zawsze działa!
Woroncow podejmował systematyczne działania dyplomatyczne przeciwko Polsce, zwłaszcza w latach 1790–1795, kiedy to:
1. Starał się przedstawić Polskę jako państwo upadłe i anarchiczne
Twierdził, że interwencja Rosji była koniecznością, by „zaprowadzić porządek”.
Oskarżał Polskę o „chaos republikański” i zagrażanie stabilności Europy Środkowej.
2. Krytykował Konstytucję 3 Maja (1791)
W depeszach i rozmowach z brytyjskimi politykami próbował ją przedstawić jako zamach stanu dokonany przez „partię reformatorską” przeciwko „tradycyjnym wolnościom szlachty”.
Wspierał Targowiczan, czyli konfederację przeciwną Konstytucji.
3. Oczerniał postać Tadeusza Kościuszki
Po insurekcji kościuszkowskiej (1794), Woroncow przedstawiał ją jako rewolucję w stylu jakobińskim, sugerując że była inspirowana francuskim terrorem.
Chciał zdyskredytować Kościuszkę w oczach Anglików, którym imponowały jego czyny w Ameryce.
4. Monitorował i utrudniał działania polskiej emigracji
Pilnował, by polskie delegacje nie zdobywały poparcia brytyjskiego parlamentu czy prasy.
Czasem posuwał się do dezinformacji lub przekupywania dziennikarzy i polityków (co było częstą praktyką w ówczesnej dyplomacji).
W efekcie Wielka Brytania nie podjęła żadnych kroków przeciwko rozbiorom Polski, mimo że część elit była im moralnie przeciwna.
Narracja rosyjska, lansowana przez Woroncowa, miała realny wpływ na stonowaną postawę Londynu.
Działania Woroncowa to efektywna kampania bodaj pierwszej „public diplomacy” prowadzonej przez ambasadora – propaganda, lobbing, dezinformacja, korzystanie z lokalnych narzędzi medialnych i personalnych sieci wpływów. Dzięki temu Wielka Brytania zachowała neutralność w kwestii rozbiorów i powstania kościuszkowskiego a Rosja utrzymała dobre stosunki z Wielką Brytanią, mimo brutalnych działań wobec Polski.
Po 1989 roku wszelkiej maści Woroncowowie udowadniają światu, że jesteśmy:
1. genetycznie antyrosyjscy i
2. nieprzejednanymi antysemitami.
Dzikusami znaczy.
Braun wpisał się w tę narrację idealnie. Jego ponad milion wyborców i zwolenników również.
Jak pisze WoW – Wolski o Wojnie:
„Wybryk lub też „eksces” to może być w porywie dyskusji. Negowanie istnienia komór gazowych w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau to element szerszej strategii (podobnie jak zgaszenie chanukii) która umożliwia łatwe przedstawianie Polaków jako zoologicznych antysemitów, negacjonistów Szoa, rasistów itp.
Pozwala na łatwiejsze alienowanie Polski w środowisku międzynarodowym a tym samym na zmniejszanie szansy pomocy międzynarodowej lub też realizacji zobowiązań sojuszniczych przez państwa które jeszcze mają silne loby żydowskie.
Promil mniej szans tutaj, promil tam i zaczyna się robić z tego problem.
To nie jest głupota, wybryk, performance, przejęzyczenie itp. To jest kolejne z rzędu zaplanowane działanie obliczone na maksymalny medialny efekt. Mało pracy, dużo szkód wizerunkowych dla Polski”.
Szanowny Panie Łuczyński
Ma Pan racje.
Dziekuje za precyzyjny opis.
Ma pan talent.
Pozdrawiam serdecznie,
stevekow