Niestety przykre to, ale Władysław Kosiniak – Kamysz nie nadaje się na ministra obrony narodowej III RP.
Tej III RP suwerennej i niezależnej od Unii Europejskiej, Niemiec, Francji i chcącej obronić się przed Rosją. Jeśli dla niego nie jest problemem, że w polską przestrzeń powietrzną wlatują bezkarnie jakieś rachityczne rosyjskie/sowieckie drony, których technologia się czasów Gagarina, (oczywiście Rosjanie specjalnie takie wykorzystują, by sprawdzić polską zdolność obrony militarnej i reakcji politycznej) i wystarczą mu kosy jak za czasów Powstania Kościuszki, to powinno się go zdymisjonować. Ale dymisji czy autodymisji nie będzie.
W pierwszym przypadku chodzi o to, że Władek (WKK), Miłosz (M) czy Paulina H-K), z tej obecnej koalicji najbardziej są dyspozycyjni, by realizować proniemiecką politykę Tuska. I nic się nie zmieni.
Już dawno pisałem o tym, że należy zmienić – czytaj dostosować – polską politykę militarną, wyciągając wnioski z wojny rosyjsko-ukraińskiej (https://pressmania.pl/rosja-szykuje-sie-do-ataku/). I nic się w tym kierunku nie dzieje.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Kończyłem tę uczelnię kiedy jeszcze nosiła nazwę WSP. Wstyd mi za ten komentarz pod adresem Pana Kosiniaka Kamysza!