Marcin Andryszczak: O tym nie widzieliście… Narastające szaleństwo
Ciężki atak rwy kulszowej, powtórka sprzed 4 lat.
Masakra. Nie dam rady z postem dziś. Sorry kochani.
Update popołudniowy.
A nie, jednak dam radę, bo w ciągu 24 godzin od pojawienia się objawów jestem już po blokadzie.
Depo-Medrol.
I genialność współczesnej nauki w osobie lekarza Pawła Ratuskiego.
Boli jeszcze, ale już puszcza powolutku.
Z jednej strony nauka.
A z drugiej narastające szaleństwo pseudonaukowych treści, coraz mocniej przebijających się do opinii publicznej.
Jak chociażby mające dużą liczbę wyświetleń wywiady Bogdana Rymanowskiego:
Z Piotrem Witczakiem sprzed kilku miesięcy, a teraz z Grażyną Cichosz.
Litości.
Klasyczne szurstwo, tylko groźniejsze.
Bo z tytułami naukowymi.
Szurstwo do kwadratu.
I to przeraża.
Jakie to były treści?
Azjaci, mają niski odsetek nowotworów jelita grubego między innymi dlatego, że jedzą lepiej od nas, w tym tofu, zrobionego z soi, która według tej pani jest trucizną.
Tu jeszcze oglądałem.
Potem walnęła tekst o szkodliwości olejów roślinnych, w tym oliwy z oliwek LoL (te najtańsze, olejowe badziewia z dyskontów faktycznie należy unikać).
Tu już zrobiłem facepalama.
A potem jeb, jeb, jeb – tekst o „plandemii” i na koniec odwaliła o powszechności autyzmu po szczepionkach.
No jprdl.
Wtedy wysiadłem.
Oczywiście nie zauważyła jak zmieniła się i jak jest doskonała jest diagnostyka nowotworów, zaburzeń rozwojowych ze spektrum autyzmu, czy schorzeń kardiologicznych.
Dzięki temu wykrywamy wcześniej, dokładniej i u większej ilości pacjentów.
Takie osoby z zasady powinny mieć zakaz zbliżania się do jakichkolwiek studentów.
W jednym ma rację – jakość żywności jest dziś katastrofalna, co jest jedną z przyczyn rosnącej liczby nowotworów.
Antynaukowego bełkotu nie komentuję z zasady, bo po prostu zawodowo go zwalczam.
Bo takie brednie doprowadziły do czegoś tak absurdalnego jak spadek poziomu wyszczepialności na błonicę do poziomu poniżej 85% co doprowadziło do pojawienia się pierwszych przypadków choroby która 120 lat temu zabijała 30% dzieci.
Tak, są osoby mające tytuły naukowe, które są inteligentne inaczej, jak chociażby wspomniana pani czy nieżyjący już Zbigniew Hałat – ten od lekarzy niezależnych od rozumu, który bredził o kewlarowych ostrzach w szczepionkach przeciw Covid-19.
Tak, istnieją aż tacy idioci.
Wystarczy wiedza biologiczna na poziomie liceum by pojąć jakie ta kobieta wygaduje brednie.
Dziś takie osoby są bardziej niebezpieczne niż kiedyś, bo Internet zapewnia im dotarcie do większej grupy odbiorców.
Nic się nie zmieniło od wieków, zawsze byli szarlatani i zawsze byli ludzie zwyczajnie nie mający zasobów wiedzy, które by pozwoliły na weryfikację tych rewelacji i gotowi wrzucić dziecko do pieca jak w „Antku” Bolesława Prusa.
Dziś chociażby rezygnują ze szczepień.
Niepojęte…
Autor: Marcin Andryszczak
Warszawski farmaceuta zafascynowany wielkimi i przełomowymi odkryciami nauki.
Zostaw komentarz