Z pewnością rządy w Iranie są do zmiany, ale nie wyobrażam sobie, aby to były rządy na które będzie mieć jakikolwiek wpływ plemie od Złotego Cielca.

Trump przesuwa granice i wcale USA nie są takie mocne na jakie stroszą piórka w chwili obecnej.
Trump nie ma mocnych kart, ale zachowuje się jak podczas gry w pokera. Może wygrać, ale może też dojść do sytuacji w której druga strona powie „sprawdzam” i król okaże się nagi.

Trudno mi sobie wyobrazić w tej chwili, że Chiny i Rosja odpuszczą kolejny raz. W sprawie Iranu.
Wenezuela jest już trudna do zaakceptowania. Wiedzą już, że USA myślą też o Nigerii.
Byłoby to nie powolne duszenie Chińczyków i Rosjan, ale całkiem mocne zaciśnięcie łap na szyi (ropa). Obniżenie cen ropy dla ruskich to ich upadek (zwiększenie wydobycia w Wenezuelii, Nigerii, Iranie) i ograniczenie dostaw (manipulowanie, szantażowanie tym) Chinom.

Dużo nie wiemy i trudno powiedzieć jak się zachowają Chiny i Rosja, ale patrząc na USA i Trumpa, to nic wyrafinowanego i inteligentnego w tym nie ma. Zatem być może wchodzi w grę tylko ordynarna brutalna siła.

Ludzie wymyślają jakie teorie spiskowe, choć sam je lubię, ale wszystko na tym świecie jest dość „proste”. Zasoby i ich kontrola decyduje o tym kto rządzi i co za tym idzie.

To, że jedni oddają pokłony szatanowi a drudzy zwracają się do Jezusa, nie zmienia faktu, że jednym i drugim zapadnie się świat jak nie zatankują traktorów i ciężarówek.

Te pierdoły o Zielony Ładzie, o inteligentnym świecie na baterie są dobre aby się coś działo i można na tym zarabiać.
Jednak świat jeszcze bardzo długo będzie opierał się na tym co się „wykopie z ziemi”.

Ten Zielony Ład i to co za nim idzie jest możliwy, ale jak będzie nas dużo mniej (duża redukcja populacji). I na bank ci lewicowi, zieloni nie przetrwaliby właśnie tego czasu redukcji.

Lubię przepowiednie ponieważ podchodzę do nich jak w teorii o której już pisałem. Przyszłość widziana przez niektóre osoby, to „sprawdzanie scenariuszy” przez Matix w którym istniejemy, aby nie doszło do jego uszkodzenia, zapaści, aby trwał.
Zatem jasnowidzenie istnieje, ale nie jest nigdy na 100% pewne, że to co widział ktoś w 1969 roku spełni się idealnie w 2026.

Jednak pewne główne wydarzenia prawdopodobnie są zaplanowane czy nieuniknione.
Jeżeli wszędzie mowa jest o III wojnie światowej, to będzie.
Kwestia tylko tego, jak się zacznie, kiedy i jaki będzie jej ostateczny przebieg i zakończenie.

Błędnym myśleniem jest, że trzeba robić wszystko aby ocalić jak najwięcej osób, wszystkich.

Autor: Diario