Wybory, miliony ludzi idzie do urn, oddaje głosy. Najwięcej w wyborach 15 października 2023 r. padło na rządzącą dotąd Zjednoczoną Prawicę, ale liczni przeciwnicy PiS (kilkanaście większych i mniejszych ugrupowań) łącząc się utworzyli większość parlamentarną.

Szczęśliwi, bo przecież „wygrali”, zaczęli rządzić ostro depcząc normy prawne, wysyłając na znienawidzonych „pisiorów” rożne „rympałki” wykrzykujące dotąd: „je..ć PiS”. Podniecani z Berlina, aby niedemokratycznie „przywracali demokrację” nie zważają, że uderzają w miliony Polaków, którzy ich przecież nie popierają.

Odbyły się wybory prezydenta RP. Znowu najwięcej głosów dostał kandydat prawej strony Karol Nawrocki. Strona liberalno-lewicowa zawyła, nawet dosłownie. Na prezydenta Nawrockiego (usiłowaniu nie dopuścić do jego zaprzysiężenia przed Zgromadzeniem Narodowym) ciągle wylewane są kubły pomyj w mediach społecznościowych. Z widoczną wrogością odnoszą się do prezydenta szef rządu i ministrowie, także „autorytety” strony rządowej.

W demokracji są rządzący i opozycja. W wyniku wyborów rządzący mogą utracić władzę i stać się opozycją. To normalna i zrozumiała sytuacja. Ale jednych i drugich powinna łączyć troska o państwo, dbałość o jego interesy, o funkcjonowanie instytucji państwa.
Istnieje porządek ustrojowo-prawny, normy regulujące zachowania, są stanowiska w sądownictwie, prokuraturze, wojsku, administracji, mediach obsadzane na kadencje. Obejmujący rządy szanują to zgodnie z porządkiem prawnym. Prezydent, sędziowie, prokuratorzy zachowują swoje uprawnienia, szanuje się mundur żołnierza, policjanta… Są też sprawy, które nie mogą być przedmiotem walki politycznej – bezpieczeństwo i obrona narodowa, pozycja państwa w świecie.

Co robią rządzący dziś koalicjanci 13 grudnia? Jako opozycja wszelkimi sposobami atakowali i niszczyli państwo polskie bowiem to było wg nich państwo „pisowskie”, które niszczyć należy. Teraz zabrali się za „rozliczenia” urzędników polskiego państwa. Przejmują ważne w państwie instytucje siłą nie oglądając się na obowiązujące prawo. Niszczą tym sposobem szacunek i respekt dla prawa, sądów, sejmu, rządu i prezydenta, łamią też moralne kręgosłupy ludziom państwu służącym. Robią to z zapamiętaniem i radośni, że wreszcie mogą się zemścić.
Uderzając w miliony Polaków głosujących na Zjednoczoną Prawicę straszą też niepopierających PiS, ale zaczynających się zastanawiać, czy rządzący napadający na TVP, prokuraturę na nich też nie napadną. A można łatwo stać się tzw. pisiorem wyrażając słowa krytyki wobec tego co robi w państwie „koalicja 13 grudnia”.

Władysław Gomułka sekretarz KC PZPR powiedział kiedyś: władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy. Krystyna Skowrońska poseł Koalicji Obywatelskiej (zasiada w Sejmie IV, V, VI, VII, VIII, IX i X kadencji) wykrzyczała w kierunku posłów PiS: „Nigdy wam władzy nie oddamy”.
Tak jak ci w PRL rządzący dziś w Polsce starają się, aby władzy nie oddać!

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.