Tytuł w mediach brzmi groźnie:„Niemcy przerzucają wojsko do Grenlandii. Tak samo Norwegia i Szwecja.” Dowiadujemy się, że: „Władze Danii wysłały na Grenlandię tzw. wysunięte dowództwo, które ma przygotować wzmocnienie obrony wyspy własnymi oraz międzynarodowymi wojskami.” Obecnie znajduje się tam duńskie Dowództwo Arktyczne w Nuuk (stolica Grenlandii), któremu podlega ok. 300 żołnierzy (siły zbrojne Danii liczą 25 tys.). To wojsko ma do dyspozycji jednostkę specjalną – sześć psich zaprzęgów, pozwalających przemierzać Grenlandię.
Dziennik „Le Monde” podał (14. 01.2026) powołując się na francuskie ministerstwo obrony, o wysłaniu na Grenlandię oddziału w ramach „wspólnych ćwiczeń wojskowych z Danią”. Francja wysłała 15 żołnierzy na Grenlandię.
Niemieckie ministerstwo obrony poinformowało w oświadczeniu, że na zaproszenie Danii wyśle 13 żołnierzy, by pomóc Duńczykom „w zapewnianiu bezpieczeństwa w regionie, na przykład w zakresie zdolności do nadzoru morskiego”.
„Szwedzkie wojsko wniesie wkład w duńskie działania obronne na Grenlandii” – informował premier Szwecji Ulf Kristersson. Wg premiera: „Kilku oficerów szwedzkich sił zbrojnych przybywa dziś na Grenlandię”.
Pomoc Danii zaoferowała też Norwegia. Minister obrony zdecydował o skierowaniu aż dwóch żołnierzy norweskich sił zbrojnych na Grenlandię.
Finlandia wysłała na Grenlandię też 2 żołnierzy, a Wielka Brytania i Holandia po jednym.
Według doniesień niemieckiej gazety „Bild” operacja wysyłania europejskich żołnierzy na Grenlandię zarządzana jest bezpośrednio z Kopenhagi, z pominięciem NATO.
….
Premier Donald Tusk pytany, czy wyśle żołnierzy na Grenlandię oświadczył: „Polska nie planuje takiego kroku”. Ale ministrowie Tuska uczestniczyli przecież w naradach Europejczyków zastanawiających się jak reagować na zakusy amerykańskie. Dodajmy, że w gronie obcokrajowców zamieszkujących Grenlandię Polacy są trzecią co wielkości grupą (138 osób).
….
PS. Na grafice poniżej przesadziłem z wielkości oddziału szwedzkiego, jest trzech a nie sześciu Szwedów.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Szanowny Panie Szeremietiew,
1. Zapewne podobna liczbe zolnierzy sojusznicy wysla do Polski gdy zaatakuje ja rosja. Beda zapewne zaopatrzeni w pieluchy i biale flagi i koty bojowe.
2. Jednakowoz jesli iranscy mullahowie zostana obaleni, to uwolniona zostanie ropa naftowa z Iranu i jej cena spadnie bardzo.
Wtedy (co jake trafnie przewidzieli Ronald Reagan, Margaret Thatcher i Jan Pawel 2) rosjanom zabraknie szmalu do prowadzenia wojny. Jak powiedzial Napoleon Bonaparte: „Do prowadzenia wojny potrzebne sa trzy rzeczy: 1. Pieniadze, 2. Pieniadze, 3. Pieniadze.” (Jak uczy Ciocia Historia: Po ujawnieniu tej prawdy zostal On skutecznie ukatrupion.)
Rosyjska agresja skonczy sie w 6 miesiecy (w tolerancji + – 2 miesiace) po ucieczce resztek mullahow do moskwy i do Paryza. Dobrze pan Pisze. Dziekuje i pozdrawiam serdecznie. stevek