Mam ostatnio bardzo dużo pracy. Przychodzą różne sprawy, jakby sądy i prokuratury postanowiły nie brać w tym roku urlopu.
W jednej z tych spraw, kiedyś tu przeze mnie opisywanych, pewien przedsiębiorca, po 10 latach walki wygrał ostatecznie spór ze skarbówką i sprawa zakończyła się umorzeniem, a Skarb Państwa wypłacił naszemu przedsiębiorcy bardzo duże odsetki.
W czasie, kiedy toczyła się sprawa w organach skarbowych, jednocześnie toczyła się w prokuraturze. Wydawałoby się więc, że prokuratorzy, po uzyskaniu 2 wyroków WSA i 2 NSA stwierdzających, że nasz przedsiębiorca nie wystawiał nierzetelnych faktur, umorzą swoje postępowania.
Gdzie tam! One trwały aż w końcu się wkurzyłem i zaskarżyłem przewlekłość postępowania w tych prokuraturach (w jednej z nich postępowanie trwa już 8 rok).
No i skończyło sie tym, że Skarb Państwa musiał zapłacić za tę przewlekłość (nawet nie mało).
To rzeczywiście przyśpieszyło sprawę w jednej z prokuratur i …. skierowała ona akt oskarżenia do sądu. W akcie tym zarzuca się naszemu przedsiębiorcy, że wystawiał nierzetelne faktury.
Na czym polegała nierzetelność? Cytat: Cenę towaru podejrzany (…) otrzymywał (…) i była ona powiększona o marżę – co pozorowało rzeczywisty obrót towarem w warunkach rynkowych”
Jak będziecie kupować coś w sklepie, to uważajcie na te marże!!!
Zostaw komentarz