Nadal nie jest źle, jeżeli jest około 3 mln pieców na węgiel czy/i drewno w Polsce.
Chyba, że popatrzymy na to w inny sposób:
To, że taka liczba jest podawana nie oznacza, że te piece wszystkie są aktywne. „Są w papierach”, ale wiele osób może już ich nie używać, bo mają ogrzewanie na gaz, prąd, …
Można mieć piec na węgiel, drewno, ale nie być zupełnie przygotowanym na sezon grzewczy. Nie ma zgromadzonego węgla, drewna lub warunki (techniczne, komin) nie pozwalają na uruchomienie lub może okazać się to ryzykowne.
Można przyjąć też, że w domach w których jest taki piec mieszka mniej ludzi niż wg statystyk w domostwie z innym bardziej nowoczesnym ogrzewaniem.
Inaczej mówiąc w razie nagłego załamania ilość miejsc w których można wrzucić do pieca węgiel, drewno (przede wszystkim to drugie, bo łatwiej dostępne) jest niewielka ilość (dla niewielkiej ilości osób w Polsce, aby mogły się ogrzać).
Mówimy o sytuacji w której w mroźny czas ciepło systemowe z jakiegoś powodu będzie niedostępne (dla domów, biur, firm, …).
Wystarczy, że nie będzie prądu.
Kominki, kozy są też w miejscach (domach) o których piszę.
Mam piec, mam kominek, a nawet i dwa w domu.
Są jeszcze piece kaflowe, które idą do rejestru, ale strach je użyć już często.
Spadek temperatury nawet o kilka stopni w pomieszczeniach na dłuższy czas powoduje już u większości ludzi rozdrażnienie, irytacje, niepokój a nawet „paraliżuje” (nic mi się nie chce robić bo nie umiem myśleć o niczym jak o tym, że jest mi cały czas zimno).
Dłuższa ekspozycja na zimno, to spadek odporności (też przez psychikę), zwłaszcza w społeczeństwie gdzie mamy już ogromną ilość ludzi starszych, chorych i generalnie niezaradnych życiowo, jak system o „nich nie zadba”.
I w kolejnych postach zadam pytanie czy dziś w przypadku naprawdę paskudnej wojny, kryzysu, gdzie pada system dostaw (żywności, energii, lekarstw, …) ludzie w Polsce będą sobie pomagać?
Moim zdaniem nie, tzn. nie tak jak to miało kiedyś.
Miliony są skazane na „odstawkę”.
Ps. ogrzewanie to jedno, ale przygotowanie posiłków? Na czym, jak? Ugotowanie wody, kiedy jest „niepewna”.
Autor: Diario
Zostaw komentarz