Legendarny działacz opozycji antykomunistycznej, Adam Borowski usłyszał wyrok pół roku więzienia w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia, który wytoczył mu roman giertych pod nadzorem ministra żurka. Borowski ma 70 lat, jest po udarze i choruje na nowotwór.

– Nawet nie wiedziałem, że jest wyrok sześciu miesięcy – skomentował Borowski. Stwierdził, że nie miał możliwości złożenia apelacji, ponieważ nie znał treści orzeczenia. Decyzja zapadła bez oskarżonego, bez jego obrońcy, a decyzja o wyroku dociera po terminie zgłoszenia apelacji…

Nocne sądy? Liczyli głosy?Postkomuna się sroży?…

Pamiętam tak samo było gdy upadała komuna PRL w latach 80-tych… więc koniec jest blisko…

Zemdlał giertych jak go chcieli aresztować i uciekł do Włoch. Unikał sprawiedliwości.

Jako adwokat tuska dostał się do sejmu. Taki chojrak z giertycha. I triumfuje bo wsadził starego, schorowanego człowieka który więcej zrobił dla polskiej wolności i demokracji niż ta sz…. tuska ze stajni augiasza.

Murem za Borowskim.
Raz SIERPEM
Raz młotem
W czerwoną
Hołotę!

Autor: Zdzisław Sługocki