Nie no, to jest tak wspaniałe, to są takie jaja, że muszę się z Wami podzielić.

Kojarzycie sprawę Żurka, który to złamał prawo i, jadąc z jakimś youtuberem, stworzył zagrożenie dla kobiety przechodzącej po pasach? Na co zwrócił mu uwagę właśnie ów chłopak z Onetu?
Ogólnie kuriozalna sprawa, ale nie chciałem się tym zajmować, Żurek ma naprawdę grubsze rzeczy na sumieniu.

Tyle że… stała się rzecz niebywała. Otóż…
Ten biedny typ właśnie wypuścił nagranie… w którym de facto przeprasza i prosi o wybaczenie. Kogo? Żurka i Uśmiechniętą Władzę. To nie żart. Musicie to zobaczyć. To jest aż nie do uwierzenia,

Typ się płaszczy, wije, opowiada, że on niczego nie chciał, że jego celem nie była krytyka Żurka, wręcz przeprasza, że z jego powodu tyle się na biednego Żurka wylało… dochodzi do oabsurdu takiego, że on się tłumaczy… ze swoich „intencji”. SERIO! Typ zapewnia, że naprawdę nie miał „złych intencji”, że były dobre etc. No poziom nagranej samokrytyki naprawdę godny głębokiego PRLu, jak nie Sowietów.
Niesamowite. Ale to pokazuje terror środowiskowy, jaki zwolennicy władzy są w wstanie uskutecznić. To, co oni robią tym ludziom, w tych „wolnych mediach”, w GW, TVNach i innych.

I właśnie ten element terroru, za najmniejsze „zwrócenie uwagi” władzy, jest fascynujący.

Ale zauważcie, że nie może być inaczej. Bo bycie funkcjonariuszem medialnym Uśmiechniętej Władzy to nie jest bycie prawicowym czy lewicowym.
To jest absolutny brak jakichkolwiek poglądów, idei, wartości i absolutna wierność politykom- dlatego najmniejsze nawet odstępstwo traktowane jest jak ostateczny grzech.

Ludzie tam pracujący muszą być gotowi na pełną i natychmiastową zmianę każdego stanowiska. Można wymieniać w nieskończoność. Raz na granicy ludobójstwo, raz Tusk własną piersią odpiera migrantów. Raz walczymy o Polskę tolerancyjną i otwarta dla uchodźców, potem PiS jest zły, bo ściąga do Polski terrorystów udających uchodźców. Raz Mercosur i Pakt Migracyjny to wspaniałe projekty, jutro to skandaliczne regulacje z winy Kaczyńskiego. Raz Tusk i Sikorski mają wspaniałe kontakty w USA, Trump ich uwielbia, jutro są tymi, którzy zawsze walczyli z Trumpem. Raz CPK to projekt Putina, raz to wspaniała idea Tuska. Raz 500 plus zniszczy gospodarkę, raz to pomysł Tuska, który uratował polskie rodziny. No i w końcu jednego dnia Putin to sojusznik, drugiego sprzymierzeniec Kaczyńskiego.

A czasem biedacy muszą w jednej chwili mówić te sprzeczne rzeczy ze sobą. Bo liczy się tylko partyjny interes PO, a ten sie może zmienić w ciągu godziny.

Ten opis nie tyczy się tylko funkcjonariuszy medialnych Uśmiechu. Prawda jest tak, że nie ma dziś bardziej głupawego, infantylnego, podatnego na populizm i klęczącego przed wodzem środowiska, niż te nasze bieda wielkomiejskie elitki, śliniące się do Tuska. Wypłukane z jakiejkolwiek myśli, niezależności, tępe stado baranów, czekających na wciąż zmieniający się przekaz.
Ta michnikoidalna banda, wychowana od dekad na paszy z GW i TVN.
I właśnie z tego powodu są to środowiska skrajnie nietolerancyjne, gotowe, za najmniejsze odstępstwo od wiary w Uśmiech, za najdrobniejszą wątpliwość, za najdelikatniejszy przejaw własnej myśli- natychmiast zniszczyć i spalić na stosie.
A że przy okazji to siedlisko najróżniejszej maści ksenofobów, rasistów i zwyczajnych, przemocowych imbecyli (wiem, znam tych ludzi!), to też wielu z nich to nie przeszkadza. Czują się tam pewnie i bezpiecznie. A odkąd prawą reką Tuska jest Giertych- są wręcz szczęśliwi.

Ale też nie może być inaczej- bo oni podskórnie wiedzą, że nie są żadną elitą. Gardzą resztą Polaków, ale wiedzą, że nie tylko nie są od nich lepsi- są gorsi.
Jak już kiedyś pisałem- to rodzaj sojuszu między konkretnymi grupami. Otóż Tusk i Uśmiechnięta Polska oferują swoim jedno- możliwość bycia „lepszym”. Bycia po stronie tych „mądrzejszych”, po stronie „postępu i dorosłości”, „intelektu i salonu” etc.
A większość z tych, którym to oferuje wie jedno. Że oni sami są głupkami. Że w żaden sposób nie zasługują na żadną wyższą pozycję, że ostatnie, co można od nich powiedzieć, to to, że są lepsi i mądrzejsi.
Więdzą, że ich jedyną szansą na ten status jest absolutna wierność, wręcz ślinienie się do Tuska. Więc będą to robić.

I nie piszę tu o wyborach PO. Pisze o tej całej pseudo elitce medialno- intelektualnej.
Więc zostaje tylko to. Płaszczenie się przed Uśmiechniętą Władzą.
I atakowanie tych, którzy im „zwrócili uwagę”.
Skądinąd to, że ten typ tak przeprasza… ech.

I naprawdę nie chcę przez to powiedziec, że w innych środowiskach ideologiczno politycznych (i medialnych) jest dobrze. Bo nie jest. Tylko że w tym jednym jest po prostu… najgorzej.

PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.

Autor: Dawid Wildstein