Po wojnie wypędzeni z Kresów zamieszkaliśmy w Wadowicach, początkowo przy ul. Zatorskiej w domu, w którym wcześniej mieszkał św. Rafał – Józef Kalinowski, a potem przy ul. Trybunalskiej nr 10. Była to jednopiętrowa, wielorodzinna kamienica, sąsiadująca z murem więzienia i usytuowaną na nim strażniczą wieżyczką. Mur ciągnął się jakieś 50 m i łączył się z gmachem sądu, poniżej którego, przycupnęła, okolona krzewami bzu… parterowa chatka pana Badaka, oznaczona numerem Trybunalska 8.

Teraz wygląd ulicy się zdecydowanie zmienił, chatka p. Badaka została zburzona, a w murze więziennym wybito główną bramę do więzienia, a cały kryminał uzyskał nowy adres ul. Trybunalska 8. Jednak dobrze pamiętam, że kolejny dom za ową chatką, połączony był z nią szczytową ścianą … i był to solidny, jednorodzinny, piętrowy budynek, którego wszystkie okna zawsze były zasłonięte.
Przechodząc obok niego, odczuwałem zawsze pewien niepokój, podobny do tego, jaki mi w dzieciństwie towarzyszył, kiedy przechodziłem obok cmentarza. Z tego, oznakowanego: Trybunalska 6 domu mało kiedy, kto wychodził, a jeśli już, to była nią – ubrana na czarno, bardzo chuda pani, która zawsze na głowie miała czarny kapelusz z czarnym z krepy welonem.
Z jej postaci emanował, wzbudzający u dzieci lęk, a zarazem szacunek, a przede wszystkim – bezbrzeżny smutek.
Na pytania, kim ona jest, dorośli nie udzielali nam innej niż ta odpowiedzi, że jest to bardzo nieszczęśliwa kobieta. Po latach dowiedziałem się, że była to wadowicka Niobe, bo jakże inaczej nazwać kobietę, która straciła wszystkich swoich bliskich? Była ona matką Jana Franciszka Kęska, o pseudonimie „Zygmunt” – dowódcy niepodległościowego w wadowickim powiecie podziemia, wychowanka wadowickiego Gimnazjum im. M. Wadowity (matura w 1931 r.), absolwenta Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, majora Armii Krajowej, działacza i polityka Polskiego Państwa Podziemnego. Ujęty przez UB i NKWD w 1945 r. za działalność niepodległościową, zwolniony wskutek amnestii w 1947 r., ponownie aresztowany w 1950 r. i skazany na karę śmierci, zgładzony został przez komunistów w Katowicach 1 kwietnia 1952 r. Drugiego jej syna – również w stopniu majora – Władysława, pseudonim „Igniewicz”, także zaangażowanego w niepodległościowym podziemiu, funkcjonariusze komunistycznej bezpieki doprowadzili w dramatycznych okolicznościach do samobójstwa, wcześniej zabił on kobietę, z którą był związany, a o której dowiedział się, że była agentką UB. Podczas zaś okupacji został zabity przez Niemców, wywieziony do KL Mauthausen Gusen – jej trzeci syn – Wiktor, kolega św. Jana Pawła II z rocznika maturalnego 1938, pośmiertnie awansowany na kapitana WP.
„Wiktor Kęsek (1920 1943), ur. w Wadowicach, syn oficera WP poległego w r. 1920, w gimnazjum gorący zwolennik Stronnictwa Narodowego, po maturze rozpoczął studia prawnicze. W czasie wojny działacz ruchu oporu, ps. „Piotr”, najpierw w tajnej organizacji „Ojczyzna”, później prezes Cieszyńsko-Podhalańskiego Okręgu Stronnictwa Narodowego i pierwszy komendant Śląskiego Okręgu Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW). Aresztowany przez hitlerowców 12 II 1943 r., więziony w Bielsku, Mysłowicach, Oświęcimiu i Mauthausen, gdzie został rozstrzelany 8 VII 1943 roku.”
Pani Kęskowa, jak na nią mówiliśmy… wychodziła tylko do kościoła, na poranną mszę i wieczorne nabożeństwo, z biegiem czasu z domu przestała w ogóle wychodzić.
Moja śp. Mama bardzo żywo interesowała się losem tej, tak ciężko przez historię doświadczonej sąsiadki, która była od niej trochę starsza. Bardzo możliwe, że jeszcze przed egzekucją jej najstarszego syna ze sobą rozmawiały. Potem pani Kęska zamknęła się w sobie, bo komunistyczna propaganda, próbowała oczernić pamięć zamordowanego przez nich syna, rozsiewając plotki, iż został skazany na karę śmierci, bo jako przedwojenny prokurator… kolaborował podczas wojny z Niemcami.
Moja starsza siostra Stanisława, która jest dyplomowaną pielęgniarką, została przez naszą mamę namówiona do tego, żeby zainteresowała się panią Kęskową, czy czegoś ona nie potrzebuje i w jaki sposób można jej pomóc? Tak powstała pewna zażyłość między nimi. Moja siostra odwiedzała matkę bohaterów, robiła, kiedy to było jej potrzebne, kiedy zachorowała – zastrzyki. Nawet pomagała jej w robieniu porządków. Kiedy miała wolną chwilę – dotrzymywała jej towarzystwa.
Osamotniona, opuszczona przez praktycznie wszystkich pani Kęska darzyła moją siostrę dużym zaufaniem, dała jej klucz od drzwi wejściowych do domu, kiedyś nawet się zwierzyła, że największy jej skarb – mieści się w skórzanej teczce, a reszta tego, co jest w jej domu – zupełnie się nie liczy.
Pod koniec lat siedemdziesiątych, siostra z ulicy Trybunalskiej się wyprowadziła, ale nie zerwała kontaktów z panią Kęską, może nie odwiedzała jej tak często, jak kiedyś, ale zawsze przez nią była mile witana.
Po ogłoszeniu Stanu Wojennego w 1981 r. pierwszym odruchem mojej siostry było udanie się do mieszkania pani Kęskiej i sprawdzenie, czy czegoś ona nie potrzebuje. Niestety, kiedy weszła, zorientowała się, że dom był splądrowany i nikogo w nim już nie było. Postanowiła się jednak rozejrzeć i znając przyzwyczajenia pani Kęskiej, siostra ową teczkę odnalazła i wzięła na przechowanie, mając nadzieję, że może jej właścicielka wróci. Do teczki jednak nie zaglądała. Po upływie paru tygodni pojawiła się u siostry osoba, podająca się za krewną pani Kęskiej i teczkę zabrała.
O dalszych losach sąsiadki z domu przy ulicy Trybunalskiej nr 6 słuch zaginął, pozostały tylko strzępy pamięci – z którymi się z Wami dzielę, dołączając do nich, odnalezioną w Archiwum IPN w Aktach osobowych więźniów Zakładu Karnego w Katowicach informację:
KĘSEK JAN
Imię ojca: Franciszek Józef
Data urodzenia i miejsce urodzenia: 18 V 1913 Kęty, pow. Biała Krakowska
Wykształcenie wyższe (Wydział Prawa UJ) .
Przyczyna represji Opis czynu: […] na terenie województwa katowickiego i krakowskiego, działając na szkodę Państwa Polskiego, gromadził i przekazywał ośrodkowi amerykańskiego wywiadu […] w Monachium wiadomości stanowiące tajemnicę wojskową i państwową […] w związku z opisaną […] działalnością […] przyjął dla siebie i innych osób korzyść majątkową […] przechowywał archiwum nielegalnej organizacji „N.O.W.” Sr 568/50
Osoby represjonujące: post. o tymcz. areszt.: Alwin L., NPW Warszawa Ligięza Henryk, WPR Katowice.
Znak akt WSR KATOWICE Sr 568/50.
Przewodniczący składu sędziowskiego Miksiewicz Witold, pozostali sędziowie Adamski Wiktor sędzia, Urbanowicz Henryk asesor.
Oskarżyciel: Fajnsztajn Mieczysław.
Obrońca: nieobecny.
Wyrok w pierwszej instancji: KARA ŚMIERCI, UTRATA PRAW NA ZAWSZE, PRZEPADEK MIENIA.
Data śmierci: 1 IV 1952
Miejsce śmierci: Katowice.
Przyczyna śmierci: Rozstrzelanie.
Miejsce pochówku: Cmentarz Katowice-Panewniki (Aleja 136, grób 91).
Nawet się wybrałem do muzeum, które jest placówką Królewskiego Miasta Wadowic z pytaniem, jak zacni mieszczanie grodu, w którym urodził się Święty Jan Paweł II, zamierzają uczcić Matkę Bohaterów? Może jakąś skromną tablicą, może nazwać jej imieniem, leżącą nawet peryferiach, nowopowstałą uliczkę, nie mówiąc już o tym, że najlepiej byłoby – przechrzcić Trybunalską na ulicę Pani Kęskowej,