No ale, Gutek, nie może tak być. Napisz jeszcze, że dron lekko raniły dwie osoby i dwie ciężko przestraszyły. Nie wiem, kto cię uczył rzemiosła dziennikarskiego, jeżeli ktokolwiek cię uczył, bo może tu trafiłeś po linii mamy lub taty wprost z liceum. 

No więc informacja prasowa musi przyciągać uwagę, dlatego musi być sensacyjna. A do tego musi mieć cel wychowawczy, gdyż naszą misją jest wychowywanie społeczeństwa. Tylko wtedy jesteśmy przydatni i warto nam płacić. 

A twoja notatka nie ma ani jednego, ani drugiego. Tak to mogli pisać w XIX wieku. 

Zacznijmy od tego, że to rosyjskie drony. To kwestia wychowania patriotycznego. I nie spadły – tylko uderzyły. Ale przede wszystkim w słowniku dziennikarza nie ma słowa “lekko”. Czy ty jesteś lekarzem? Ciężko albo stan stabilny. Zgodnie z informacjami uzyskanym od lekarza w chwili obecnej życie rannych nie jest zagrożone. Ale ty to rozumiesz Gutek, że jest to informacja dużo bardziej rzetelna dziennikarsko – niż lekko.  

I jest wielu rannych. Ja wiem, że dwóch, ale dwóch to nie jeden, więc wielu. Jeżeli ci to tak bardzo przeszkadza, niech będzie, że „są ranni!” w liczbie nieokreślonej.. To też działa, bo trzymamy czytelnika w niepewności. 

I tak oto mamy prawdziwą notatkę prasową. 

Tytuł: „Rosyjski atak na państwo NATO” 

Treść: 

„Rosyjskie drony bojowe zaatakowały terytorium jednego z państw NATO. Doszło do uderzenia w rumuński blok mieszkalny. Eksplodowała głowica bojowa. Są ranni. 

Zwołano posiedzenie rumuńskiej Rady Bezpieczeństwa. Na szczeblu głów państw prowadzone są z rozmowy z sojusznikami z NATO w sprawie zastosowania art. 5 Paktu. Na bieżąco jest informowana telefonicznie administracja amerykańska. 

Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu przekazał informację, że rosyjska prowokacja jest częścią większej akcji, której celem jest testowanie reakcji NATO na rosyjski atak!” 

I to jest prawdziwa notatka medialna. Wszystkie informacje są prawie prawdziwe, ale mają swoją własną duszę. Rozumiesz młody?