Uderzenie w „Republikę” jako beneficjentkę oszukańczej giełdy kryptowalut tylko pozornie jest sukcesem pijarowym obecnego rządu. Tak naprawdę karze pytać o rolę Państwa pod tymczasowym zarządem Donalda Tuska… a także o kompetencje jego urzędasów.
Przekaz dla idiotów powinien być jasny. No więc jest. Telewizja Republika reklamowała oszukańcze przedsięwzięcie mecenasa Przemysława Krala (swoją drogą ciekawe, jakie imię nosi w Izraelu, którego stał się niedawno obywatelem?) zaś Prezydent dr Karol Nawrocki wetując ustawę mającą zlikwidować polskie podmioty działające na rynku kryptowalut (czyli… konkurencję dla estońskiej firmy pana Krala, która pozostawałaby poza polskimi przepisami!) okazał się współwinnym oszustwa dokonanego na biednych Polakach.
Ale… biedni Polacy nie inwestują w kryptowaluty. Biedni Polacy dzięki Tuskowi nie mają oszczędności, za to coraz częściej długi.
Autorowi jednak daleko jest od uczucia powszechnego u naszych sąsiadów – schadenfreude.
To, ze ewentualny przekręt ezracha (אֶזְרָח)* Krala jest przestępstwem nie powinien ulegać dyskusji. Pamiętajmy jednak o domniemaniu niewinności. Póki Kral nie zostanie prawomocnie skazany jest niewinny niczym leluja.
Popatrzmy bliżej na Republikę. Owszem, wedle Instytutu Monitorowania Mediów wyemitowała najwięcej reklam Zondacrypto.

Ale czy to oznacza, że inne telewizje nie powinny stanąć pod tym samym pręgierzem?
To, co proponuje nam dzisiaj Żurek spokojnie można porównać do hipotetycznej sytuacji:
– Ilu zamordowałeś?
– No, może pięciu.
– Sp…dalaj!
– A ty?
– Góra dwudziestu.
– Won!!!
– A ty?
– Dwudziestu czterech.
– Pod ścianę, bandyto!
Dokładnie tak to wygląda. Od Zondacrypto wszyscy brali za reklamy i je umieszczali. Ale… tylko Republika powinna odpowiadać.
Za to mamy pierwszego (współ)winnego. To prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz.
Wedle żurkowej prokuratury.
W oparciu o zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy Prokuratura weryfikuje informacje, uzyskane w trakcie postępowania dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez ZondaCrypto:
…..
-
- ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Poza tym żurkowcy zamierzają ścigać w związku z aferą Zondacrypto:
- fundację byłego Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro,
- fundację Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut,
- Telewizję Republika oraz jej Prezesa Tomasza Sakiewicza,
- konferencję środowisk konserwatywnych CPAC,
- działania podejmowane przez osoby pomagające zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu.
Ni słowa o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka. A przecież…
Serce giełdy kryptowalut bije dla Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy! zondacrypto podczas 33. Finału WOŚP
https://bitcoin.pl/stracil-bo-chcial-zarobic-na-rynku-kryptowalut
Wystarczy porównać obie kwoty… Ale jak wiadomo Juras-nagle-wyciszony jest poza podejrzeniami Żurka i jego ferajny.
Tymczasem Piesiewicz, zwany w me(r)diach obecnie Radosławem P. jest podejrzany o popełnienie dwóch przestępstw (treść zarzutów przytaczam ze strony Prokuratury Krajowej):
- powołania się w 2025 roku na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, które miały wynikać ze znajomości z byłym premierem Rzeczypospolitej Polskiej, i w zamian za przyjętą korzyść majątkową w postaci zegarka o wartości 169 476 zł podjęcia się załatwienia sprawy w UOKiK poprzez ingerencję w postępowanie prowadzone wobec giełdy kryptowalutowej ZondaCrypto i jej operatora – spółki BB Trade Estonia OU (art. 230 § 1 pkt 1 k.k.);
- nakłonienia w kwietniu 2026 roku, w Warszawie i Monako, ustalonego członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU, operatora giełdy kryptowalutowej ZondaCrypto, w sytuacji grożącej spółce niewypłacalności lub upadłości, do wypłaty z giełdy środków w wysokości 194 420,15 zł w dniu 7 kwietnia 2026 roku oraz 100 000 euro w dniu 8 kwietnia 2026 roku, czym działał na szkodę pozostałych wierzycieli – użytkowników giełdy ZondaCrypto (art. 302 § 1 k.k. w zw. z art. 21 § 2 k.k.).

Przyjrzyjmy się bliżej tym „paragrafom”.
Zacznijmy od końca. Art. 302 Kodeksu karnego popularnie zwany jest „faworyzowaniem wierzycieli”. Żurkowi prokuratorzy panu P. stawiają zarzut z art. 302 § 1 kk a zatem o czyn, który popełnić jedynie dłużnik (bądź też osoba sprawująca zarząd jego majątkiem):
Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Rzecz jasna pan P. w żaden sposób w aferze Zondacrypto nie może być utożsamiany z dłużnikiem. Skąd takie oskarżenie???
Na dodatek czyn miał być popełniony w związku z art. 21 § 2 k.k.:
Jeżeli okoliczność osobista dotycząca sprawcy, wpływająca chociażby tylko na wyższą karalność, stanowi znamię czynu zabronionego, współdziałający podlega odpowiedzialności karnej przewidzianej za ten czyn zabroniony, gdy o tej okoliczności wiedział, chociażby go nie dotyczyła.
To jeszcze większy absurd!
Raz jeszcze powtarzam – Piesiewicz (Romuald P.) nie jest w tej sprawie dłużnikiem i po prostu taki zlepek przepisów, jaki zaserwowała nam w piątek p. Anna Adamek, prokurator- rzecznik prasowy Żurka występującego w roli Prokuratora Generalnego jest… idiotyczny!
Owszem, zrozumiałbym, że prokuratura mówi o podżeganiu do przestępstwa (art. 18 § 2 Kk):
Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
Ale art. 21 Kk świadczy o niezdolności zawodowej pani Adamek.
Kolejny zarzut, chronologicznie pierwszy, to płatna protekcja.
Tutaj akurat nie znając akt nie sposób zarzucić prokuraturze błędu. Zgodnie bowiem z powołanym w komunikacie przepisem:
1. Kto, w zamian za korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podejmuje się pośrednictwa w załatwieniu sprawy, powołując się na wpływy, wywołując u innej osoby przekonanie o istnieniu wpływów, wykorzystując takie przekonanie lub utwierdzając ją w przekonaniu o istnieniu wpływów w:
1) instytucji państwowej lub samorządowej,
2) organizacji krajowej lub międzynarodowej,
3) krajowej lub zagranicznej jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi,
4) przedsiębiorstwie państwowym,
5) spółce handlowej z udziałem Skarbu Państwa, samorządu terytorialnego lub państwowej osoby prawnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Oczywiście powstaje pytanie, czy śląski adwokat Przemysław Janusz Kral , wedle wpisu wykonujący zawód od 19 czerwca 2008 roku (niewykonujący zawodu od listopada 2025) faktycznie był na tyle naiwny, że wierzył, iż wszystkie problemy Zondacrypto znikną za sprawą ingerencji u mgr Tomasza Chróstnego, szefa UOKiK???
Firmie brakuje setek milionów złotych, ale prezesowi wystarczy, że prezes UOKiK nie będzie się gniewał… 😉
To chyba dobry temat dla jakiegoś kabaretu, a nie puszczona w świat informacja poważnej, z nazwy przynajmniej, instytucji.
W to, że Piesiewicz zostanie tymczasowo aresztowany nikt chyba nie wątpi. Sądy bowiem od lat przyklepują wnioski prokuratur w tym temacie i nie ma sposobu, by cokolwiek się zmieniło.
Nie trzeba nawet sprawy politycznej.
Na rozważenie argumentów za osadzeniem Piesiewicza w areszcie tymczasowym przyjdzie czas w drugiej instancji.
Abstrahując bowiem od uległości prokuratorom, jaką sędziowie w sprawach o tymczasowe aresztowanie przejawiają od dekad, trzeba pamiętać, że po prostu nie mają czasu na zapoznanie się z materiałem dowodowym.
Na wszelki wypadek mówią więc TAK.
Ale to, że system jest ZŁY nie stanowi wcale jego usprawiedliwienia.
A na razie możemy się śmiać z prok. Adamek. Nie zapominajmy jednak, że jest rzeczniczką Żurka! I prezentuje jedynie otrzymane od niego materiały.
29.0 2026
__________________________________
* obywatela (hebrajski)
Zostaw komentarz