Słucham i nie mogę wręcz uwierzyć. Propaganda gorsza niż Urbana! „Piłkarz zarabiający 100.000 zł miesięcznie zapłaci dodatkowo 6.000 zł” tak promuje się rozwiązania podatkowe z nowego ładu.
1. Czemu wybrali do przykładu piłkarza?
– Pisowski elektorat (wiadomo jaki) jest zawistny i zazdrosny i uważa że piłkarze za kopanie kawałka świńskiej skóry powinni zarabiać mniej niż np. pielęgniarki.
Dodatkowo słabe wyniki reprezentacji nie przysporzyły piłkarzom wielbicieli. PiS doskonałe potrafi wykorzystać swój małostkowy, roszczeniowy, zawistny elektorat. Wielokrotnie to robił nastawiając ich przeciwko lekarzom rezydentom,, prawnikom, sędziom nawet pielęgniarkom czy nauczycielom. Ależ to jest słabe!
I na prawdę trzeba być mega tępy żeby nie przeczytać tej gry. No cóż jakieś 30% społeczeństwa nie czyta.
Wnioski nasuwają się same.
Jak wołamy na kaczkę polityczną? Pi – taś – taś – taś… Zamiast pisać o PiSie opowiedz lepiej, co tam w temacie nowej konstytucji. ;)
„ – Pisowski elektorat (wiadomo jaki) jest zawistny i zazdrosny i uważa że piłkarze za kopanie kawałka świńskiej skóry powinni zarabiać mniej niż np. pielęgniarki.”
Wiadomo jaki jest poziom wiedzy autora o polityce rządu i o elektoracie który ma – jak da się odczuć – zdecydowanie w pogardzie, ale przynajmniej w zakresie piłki nożnej mógłby sprawdzić o czym pisze. Wystarczy sięgnąć do Wikipedii, by dowiedzieć się że:
„Większość piłek jest zszytych z 32 „łat” (tzw. paneli) ze skóry syntetycznej PU, PVC lub mieszanką PU i PVC. 12 z nich to pięciokąty foremne, a 20 to sześciokąty foremne. Nowoczesne piłki nożne są zgrzewane termicznie, tworzone ze skóry syntetycznej, w skład której wchodzi głównie poliuretan. Dzięki PU piłka nie chłonie wody, przez co nie staje się cięższa podczas gry na mokrym boisku, co miało miejsce przy użyciu skóry naturalnej.” https://pl.wikipedia.org/wiki/Piłka_(piłka_nożna)
Być może autor ma jakiegoś szczególnego bzika na punkcie obecnego rzadu, elektoratu PiS i świń, i jest zazdrosny ale żeby poniewierać jeszcze dzisiejszą piłkę nożną? Swoją drogą „mega tępy” to tak samo jak „masło maślane” bo albo ktoś jest tępy i kompletnie nie wie o czym do niego mówią, albo tępy nie jest i nie trzeba mu dwa razy tłumaczyć tego samego by nie wypisywał później głupot na sprawdzianie. Więc „mega” to może być to, co napisał powyżej ale – co najwyżej – śmieszne.