Piotr Olejarczyk z der Onet pisze o warunkach, które postawiła Konfederacja w sprawie wniosku o odwołanie Elżbiety Witek ze stanowiska Marszałek Sejmu RP.

Generalnie są na to marne szanse POpaprańców i innych ich akolitów. Konfederacja postawiła Budce i jego towarzyszom warunki (m. in. poparcie POPaprańców dla ustawy blokującej segregację sanitarną w Polsce), których szef POpaprańców nie tylko nie chce przyjąć, ale nawet o nich rozmawiać, bo dla niego najważniejsze są cele polityczne i personalne.

Faktycznie, gdyby POpaprańcy wygrali głosowanie w tej sprawie, to wizerunkowo wzmocniliby się ogromnie i być może byłby to kamień ruszający lawinę politycznych zmian w Polsce. Ale co by te zmiany miały przynieść ???

Pewnie promocję LGBTQ itd., pełne podporządkowanie się Komisji Europejskiej, ale nie żadne zmiany w systemie wprowadzonym przez PiS, bo dla POpaprańców jest on wygodny. Zawsze na PiS można zwalić odpowiedzialność za nie, a wygodnie z nich korzystać.

Dla mnie postępowanie Konfederacji w kwestii odwołania Marszałek Witek jest trochę naiwne. Jest wiadomym, że ich program zasadniczo różni się od programu Popaprańców i ich lewackich/lewicowych sojuszników. Podejmując rozmowy mogą się tłumaczyć, że chcą zablokować niepopularne zmiany, które wprowadza i będzie wprowadzał PiS. Ale nie mogą się aż tak łudzić.

I w sumie nie dziwię się Budce, że tak kategorycznie obstaje przy tym, by najpierw odwołać Marszałek Witek, a potem mówić o sprawach programowych. Myślę, że jego działanie akurat w tej kwestii, jak w żadnej innej.

W normalnej sytuacji Budka powinien Konfederacji obiecać wszystko, byleby uwalić Marszałek Witek (tu oczywiście potrzebne jest szczęście, ale mogłoby ono Popaprańcom sprzyjać). Budka jednak wie, że Konfederacja, a przynajmniej jej ta twarda część z taką koalicją nie pójdzie. Wie również, że fiasko wniosku o odwołanie to dla niego szansa na osłabienie Tuska i innych podgryzaczy pozycji Budki.

Inna sprawa, że gdyby Konfederacja przystąpiła do współpracy z Budką i POpaprańcami, to z pewnością jej program nie byłby realizowany, a to by ją politycznie i wizerunkowo ogromnie osłabiło. To byłby nie tylko błąd, ale polityczny „wielbłąd”, gorszy nawet niż popełnił PiS dążąc w poprzedniej kadencji do zmarginalizowania propagandowego Kukiz’15 i zmuszając go do pójścia na współpracę z arbuzami/PSL, przez co oni weszli do Sejmu. Tu PiS się przeliczył, że tego nie będzie.

Konfederacja, by zachować swoją pozycję, która niewątpliwie się wzmocni na skutek afgańskiego kryzysu i tego w jaki sposób postępują talibowie ze swoimi przeciwnikami oraz kobietami niewątpliwie zyska.

Tu link do artykułu opisującego potencjalną współpracę Konfederacji i Popaprańców:

https://www.onet.pl/informacje/onettrojmiasto/odwolanie-marszalek-witek-borys-budka-odpowiada-na-warunki-konfederacji/rrgtm26,79cfc278

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.