Niemiecki polityk SPD i były minister oświaty Klaus von Dohnanyi proponuje de facto nowy pakt podobny do tego, jaki miał miejsce w 1939 r.
„(…) jeśli pragnie się pokoju dla Niemiec i bezpieczeństwa dla naszych dzieci i wnuków, to nie ma znaczenia, w jaki sposób Rosja jest rządzona. Chodzi o to, jak ja, jako niemiecki polityk mogę zapobiec sytuacji, w której znów będą zrzucane na nas bomby. To jest decydujące”.
Co ciekawe, sam niemiecki polityk twierdzi, że jego poglądy znajdują poparcie w środowisku politycznym rządzącej aktualnie SPD. Jeśli Dohnanyi ma rację, to znaczy, że reset z Rosją jest kwestią czasu. Polska ponownie w swej historii znajdzie się w strefie zgniotu i w przypadku wybuchu wojny Niemcy, ale też inne państwa Europy Zachodniej w trosce o zapewnienie sobie bezpieczeństwa i stabilności nie udzieli nam gwarancji bezpieczeństwa o czym mówił Premier RP Donald Tusk podczas ostatnich niemiecko-polskich konsultacji miedzyrzadowych. W takiej sytuacji geopolitycznej kontynuacja polityki imposybilizmu obecnego rządu, która przejawia się rezygnacją ze strategicznych projektów strategicznych jest nie tylko błędna, ale dla Polski zabójcza. Czas na ustępstwa wobec Berlina, który nie daje nam niczego mija.
Celem Pekinu w przyszłej wojnie że Stanami Zjednoczonymi, jaką stoczą na Zachodnim Pacyfiku będzie doprowadzenie do wzrostu napięć w innych regionach świata po to, aby doprowadzić USA do strategicznej pułapki i zarazem dylematu geostrategicznego. Wtedy Waszyngton będzie musiał dokonać wyboru, czy jest wstanie i jego interesem jest Pozostawienie obecnych sił militarnych i zasobów w Europie i na Bliskim Wschodzie, czy lepiej dokonać ich relokacji na Pacyfik. Wtedy USA będą chcieli dokonać zmian w NATO w szczególności w odniesieniu do kwestii finansowania potencjału obronnego sojuszu, utrzymania i gwarancji militarnych dla członków paktu. To zapowiada środowisko Trumpa, które zdaję sobie sprawę z trudnego położenia strategicznego i wyzwań USA. To nie Rosja, lecz Chiny są głównym zagrożeniem dla celów strategicznych USA. Wojna na Ukrainie tego dowiodła niezależnie od różnic jaką występuje między Trumpem a środowiskiem politycznym Harris. Polska i cała klasa polityczna musi być świadoma zarówno obecnej sytuacji geopolitycznej, która dla nas robi się coraz bardziej trudniejsza również z tego powodu, że etap modernizacji i rozwoju naszej armii znajduje się w fazie początkowej. Proces zbrojeń i rozwoju armii zaplanowany jest do realizacji do połowy lat 30 tj. przyszłej dekady. Polska tyle czasu nie ma i wiedzą to chyba wszyscy. Natomiast jeśli Niemcy i Francja zdecydują się na taką politykę, jaką polroponuje Dohnanyi, to będziemy mieli woelki strategiczny problem. Albo wybór przystania na warunki przyszłego ładu europejskiego, którego cena będzie dokonanie podziału wpływów między Rosję i Niemcy w Europie Środkowo-Wschodniej oraz urzeczywistnienie Mitteleueropy albo podjęcie próby zablokowania Berlina poprzez USA lub Francję, ale wraz z rosnącym wyzwaniem chińskimi i przyszłą wojną z tym krajem potencjał i sama polityka USA będą się zmieniać. Poza tym, interesy geopolityczne USA w takiej sytuacji będą rozbieżne względem naszych nastawionych na neutralizację zagrożenia rosyjskiego i utrzymanie dotychczasowych relacji z Zachodem.
Przy czym w przypadku Francji Paryż nie dysponuje takim potencjałem militarnym jak USA. Nie jest przygotowany do wojny kontynentalnej w Europie, a taką będzie mieć miejsce wraz z postępującym imperializmem Rosji. Putin nie zakończy swojej imperialnej polityki nawet wtedy, gdy zakończy się wojna na Ukrainie na gruncie czasowego pokoju, co będzie mieć niedługo miejsce. Sami nie jesteśmy w stanie pokonać Rosji rozbijając jej siły zbrojne oraz sfinansować projektu Trojmorza. Nie mamy na to siły ani zasobów. Dlatego obecny rząd wybrał drogę oparcia się o Niemcy, ale to może być błędna decyzja na co wskazują słowa ww. niemieckiego polityka.
Na pewnym etapie kwestia przywrócenia poboru może być decyzją konieczną i niezbędną. Z tym jednak wiążą się kwestie logistyczne, a tutaj mamy opłakana sytuację z powodu szkodliwej polityki resetu polsko-rosyjskiego w wymiarze militarnym z lat 2008-2015 (likwidacja jednostek wojskowych, burzenie i wyprzedawanie wojskowego mienia, w tym koszar etc., odsłonięcie całej „Bramy Brzeskiej” do tego beton administracyjno-wojskowy). Krótko mówiąc, wyzwań przed Polską jest wiele od ktorych zależy przetrwanie Polski w czasach strukturalnych napięć geopolitycznych. Jeśli mam doradzać, to powiem jedno. Nasza naiwność względem partnerów zagranicznych i opieranie naszej strategii na sojuszach, a nie własnym potencjale może okazać się zgubna w skutkach. A ja naprawę nie chce na własnej skórze nigdy doświadczyć czegoś podobnego do 1 września 1939 r. A tym bardziej nie chce tego naród polski w teraźniejszości i przyszłości. Te wszystkie moje analizy i posty mają jeden zasadniczy cel. Uświadomienia czytelnika na temat tego jak wygląda aktualną sytuacją międzynarodowa.
PS. Jeśli podoba ci się moja aktywność analityczna i kontent, jaki tworzę, to możesz mi postawić kawę różnych rozmiarów. W ten sposób wesprzesz moją twórczość, co pozwoli mi w przyszłości rozwinąć cały projekt
Zostaw komentarz