Nie tak dawno temu, w pięknym kraju nad Wisłą żył sobie Kaczetto.
Nie był on jednak stolarzem jak w bajce Colldoniego, ale politykiem.
Czyli kimś, który czego się nie dotknął, to zepsuł.
Kaczetto, był szefem partii Nieprawość i Złodziejstwo, który chciała by wszyscy mieszkańcy kraju nad Wisłą byli jak marionetki, a Kaczetto by tylko pociągał za sznurki i cieszył się, że one tańczą tak jak on im zagra.
I kiedy nadszedł czas koronowania nowego króla, Kaczetto wystrugał sobie z kawałka drewna, jego następcę.
Pinokia Nawrockiego.
I choć był on z drewna, to jednak gadał.
Często i przeważnie od rzeczy.
Miał jednak swoich zwolenników, którzy każde jego największe głupstwo nagradzali oklaskami.
Jednak Pinokio Nawrocki nie chciał być dłużej drewniany, jak jego poprzednik, Duduś i wymyślił sobie, że dla dobra swych poddanych będzie utrudniał życie rządowi i wetował ustawy, które rząd daje mu do podpisu.
Bo uznał, że „ciemny lud” nie wie co jest dla niego dobre.
I kiedy nadszedł czas, bo okres był dla kraju, niespokojny i niebezpieczny, że można było zaciągnąć pożyczkę, na dobrych warunkach, na broń, Pinoko Nawrocki umyślił sobie pójść na „Pole Cudów”, na którym spotkał Naczelnego Bankiera przebranego za lisa, który obiecał mu, że jeśli zakopie zysk banku w ziemi, to on się kilkukrotnie pomnoży.
I będzie miał wtedy swój projekt „Safe Zero Procent”.
Naczelny bankier mu nie powiedział jednak tego, że od kilku lat, jego bank nie przynosi zysków, ale same straty, a rezerw jakie posiada, nie można na fanaberie uszczuplać.
Kaczetto i jego koledzy wtórowali Pinokiu Nawrockiemu w mediach, a zwłaszcza w ich telewizji, TV Bez Publiki.
A od tych kłamstw, z każdym dniem wydłużały im się nosy.
Do tego stopnia, że musieli je obcinać, bo nie mogli jeść z talerza.
Ostatecznie, okazało się że „Pole Cudów” było zwykłym oszustwem Naczelnego Bankiera przebranego za lisa i zamiast góry pieniędzy, urodziło tylko mysz.
Na szczęście, w tej wersji bajki, nie ma wróżki, która zamieni Pinokia w człowieka.
Nadal on będzie drewnianym pajacykiem, któremu ubzdurało się, że jest królem.
Zostaw komentarz