Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę Bartłomieja Krzycha na małopolską uchwałę antysmogową. Według skarżącego, sąd zamiast stać na straży litery prawa, wybrał rolę ratownika dla urzędniczych błędów. To czarny dzień dla praworządności i bezpieczeństwa energetycznego mieszkańców.
Systemowe „dziadostwo” pod ochroną
Sąd otrzymał nie tylko wnikliwe uzasadnienie prawne wskazujące na absurdy traktowania domu jednorodzinnego jako zakładu przemysłowego. Skład orzekający zapoznał się również z opiniami środowisk branżowych: kominiarzy, zdunów i instalatorów. Fachowcy jednoznacznie wskazali na wady uchwały i martwe, pozorne zapisy, których nie da się rzetelnie zrealizować w praktyce. Sąd wolał jednak zaufać urzędniczym dogmatom niż wiedzy technicznej i logice językowej.
Sąd kontra bezpieczeństwo państwa
Podczas rozprawy dwukrotnie przypominano sądowi o oficjalnym poradniku bezpieczeństwa wysyłanym przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB). Dokument ten wprost nawołuje obywateli do zabezpieczenia się w źródło ciepła działające bez prądu. W polskich warunkach najlepszym i najprostszym zabezpieczeniem na wypadek kryzysu jest kominek, koza lub piec kaflowy. Wyrok oddalający skargę to de facto uderzenie w strategię bezpieczeństwa państwa i pozbawienie ludzi ostatniej deski ratunku w razie awarii sieci energetycznej.
Komentarz Bartłomieja Krzycha:
„Mam wrażenie, że logika prawa przegrała z ideologią. Wcześniejsze wyroki nie analizowały, czy dom z kominkiem jest zakładem, bo nikt wcześniej tego absurdu wynikającego z definicji ustawowych nie podnosił. Być może sędziom zabrakło odwagi i bali się przyznać mi racji, bo jednocześnie musieliby się przyznać do błędu i niedopatrzenia w poprzednich sprawach, w których orzekali”.
Co dalej?
Oddalenie skargi to nie koniec drogi, lecz fundament pod skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia, Bartłomiej Krzych zapowiada dalszą walkę. Sąd będzie musiał czarno na białym wytłumaczyć, dlaczego „naciągnął” prawo, by ratować błędy Sejmiku. Autor skargi podkreśla, że nie spocznie, dopóki domowy kominek nie przestanie być traktowany jak spalarnia odpadów, a prawo nie zacznie służyć bezpieczeństwu obywateli, zamiast ich niszczyć „rachunkami grozy”.
O rozprawie pisaliśmy wcześniej w poniższym artykule:
https://pressmania.pl/dom-z-kominkiem-to-zaklad-krakowski-sad-odroczyl-wyrok/
[…] Bez przełomu w sprawie kominków. „Logika przegrała z ideologią” […]