
8 PAŹDZIERNIKA 1943 TRAGEDIA ORP ,,ORKAN”.
Fale pochłonęły 178 polskich marynarzy i ok 20 brytyjskich. Dzień 5 lipca 1943 r nie zapowiadał się specjalnie ciekawie. Cumując przy nabrzeżu uzupełniono paliwo, uzbrojenie i prowiant. Odpoczynek załogi przerwany został nagłym rozkazem przejścia do Gibraltaru.
Dopiero po wyjściu w morze dowódca poinformował załogę o tragicznym wypadku lotniczym, w którym zginął Naczelny Wódz, gen. Władysław Sikorski. Orkan miał przewieźć ciało generała do Wielkiej Brytanii.
Niezwykłym zadaniem, jakie przyszło wykonywać ,,Orkanowi” był przewóz trumny z ciałem gen. Władysława Sikorskiego, który zginął w katastrofie gibraltarskiej 4 lipca 1943 r.
Niszczyciel ruszył 8 lipca z Gibraltaru. Ciało Naczelnego Wodza zostało przewiezione w Portsmouth w Wielkiej Brytanii.
,,Nastrój był ponury. Na twarzach nie było uśmiechów, nie słychać było dosadnych określeń marynarskich. Nic nie było takie, jak zawsze. Tylko wszyscy, którzy mogli, zbierali się wokół radiostacji, by słuchać nowych informacji o katastrofie” wspominał kpt. Witold Poray-Wojciechowski, marynarz na ORP ,,Orkan”.
Transport ciała na pokładzie okrętu był wydarzeniem niezwykłym także ze względu na marynarski przesąd. Przewożenie trumny odczytywano jako zły omen.
Nie jest tajemnicą, że kmdr Hryniewiecki nie chciał się zgodzić na tę misję. W tradycji marynarskiej trumna na okręcie to zapowiedź szybkiej śmierci. Niemniej jednak rozkaz pozostał rozkazem i trzeba go było wykonać. Droga do Gibraltaru była niezwykle ciężka. Przechyły okrętu sięgały 40 stopni.
Ceremonia w Gibraltarze nie trwała długo. Trumnę z ciałem umieszczono na platformie działa przeciwlotniczego. Władze brytyjskie chciały jeszcze przekazać trumny z pozostałymi ofiarami, ale kmdr Hryniewiecki zdecydowanie się temu sprzeciwił.
Również w drodze powrotnej szalał silny sztorm. Po przekazaniu ciała Naczelnego Wodza, ,,Orkan” uzupełnił paliwo i wyruszył w morze.
Na moment przed wypłynięciem oficer nawigacyjny okrętu kpt. mar. Stanisław Pohorecki zobaczył kilka szczurów, które uciekły z okrętu. Kolejny znak, wywodzący się z marynarskiej tradycji zachował jednak dla siebie….
****
Zatonięcie niszczyciela ORP ,,Orkan” było największą stratą Polskiej Marynarki Wojennej pod względem liczby ofiar podczas całej II wojny światowej. Mroźne fale północnego Atlantyku stały się grobem dla 198 członków załogi okrętu z dowódcą, komandorem porucznikiem Stanisławem Hryniewieckim.
ORP Orkan to jeden z 16stu niszczycieli brytyjskiego typu M z okresu II wojny światowej, zwodowany 2 marca 1942 r w stoczni Fairfield Shipbuilding and Engineering Company w Glasgow jako HMS „Myrmidon”. Przekazany Polskiej Marynarce Wojennej w grudniu 1942 r.
.
ORP ORKAN TONIE STORPEDOWANY NA ATLANTYKU
Feralnego dnia, 8 października 1943 r ,,Orkan” uczestniczył w osłonie atlantyckiego konwoju SC 143.
39 ociężałych frachtowców płynęło z kanadyjskiego Halifaksu do Wielkiej Brytanii z transportem uzbrojenia, żywności i leków dla walczących z Hitlerem państw Europy. Trasa konwoju wiodła przez Atlantyk, płnc brzegiem Islandii. Były to tereny polowań niemieckich okrętów podwodnych U-Bootów i to tam ,,Orkana” spotkał smutny los.
Rankiem 8 października 1943 potężna eksplozja wzruszyła kadłubem okrętu. Pocisk nieprzyjaciela uderzył w przedział amunicyjny jednego z dział, wybuchł nie tylko ładunek niemieckiej torpedy, ale też amunicja ,,Orkana”.
Na domiar złego, eksplozja rozerwała także zbiornik paliwa. Płonąca ropa zalała pokład, utrudniając ewakuację. Okręt zatonął w niespełna pięć minut. Załoga nie miała czasu na spuszczenie szalup ratunkowych. Udało się spuścić jedynie niewielką łódź.
Większość załogi zginęła w wyniku eksplozji. Pozostali zmarli w wyniku hipotermii, dryfując wśród szczątków okrętu.
Radiotelegrafistom ,,Orkana” udało się wysłać sygnał SOS. Nieco po ponad godzinie pojawił się w miejscu zatonięcia ,,Orkana” brytyjski niszczyciel HMS ,,Musketeer”.
Wielu marynarzom, którym udało się opuścić tonący okręt, nie doczekało pomocy, niektórzy, zginęli z wyczerpania i wychłodzenia już przy burcie brytyjskiego niszczyciela.
Widząc, że rozbitkowie nie mają siły utrzymać się na podanych siatkach ratunkowych, 2 oficerów i 7 marynarzy brytyjskich, pomimo bardzo wzburzonego morza, wskoczyło do wody na ratunek. Uratowano 1 oficera i 39 marynarzy oraz 3 członków brytyjskiej ekipy łącznikowej
Fale pochłonęły 178 polskich marynarzy i ok 20 brytyjskich.
,,Orkan” padł ofiarą torpedy akustycznej, nowej broni niemieckiej floty. Pociski te wyposażone były w prymitywny system naprowadzania, który zwiększał skuteczność torpedy i zmniejszał wykrywalność U-Boota. Pocisk nie płynął bowiem równym torem, a zygzakiem.
Sprawca zatopienia „Orkana” „U-378” został wytropiony przez samolot z lotniskowca eskortowego USS „Core” i zatopiony 20 października 1943
Zostaw komentarz