„Burza wokół Skolima, konsolidacja prawicy i mądrość Islandczyków”
Choć od niektórych wydarzeń ujętych w tytule minęło już trochę czasu, warto jak najbardziej je skomentować.
Na początek słynna impreza prezydencka pod koniec wakacji i jeden z jej elementów, czyli koncert Skolima.
Mam obojętny stosunek do Skolima i jego twórczości, natomiast wiem, skąd wzięło się to całe poruszenie. Trzeba też nadmienić, że także po naszej stronie były głosy krytyczne, że nie jest to odpowiedni twórca i repertuar na wydarzenie organizowane przez pierwszą osobę w państwie.
Zapewne krytycy z obu stron wiedzą, że piosenki Skolima dość często są puszczane w wielu stacjach radiowych o każdej porze dnia, w tym ta, która była często przywoływana w tej krytyce. Zapewne wiele koncertów Skolima było i jest organizowanych przez samorządy w ramach imprez typu dni jakiejś miejscowości i nigdy nie spotkałem się z oburzeniem z tym związanym. Warto też pamiętać, że całe to wydarzenie było przeznaczone dla osób pełnoletnich.
Zasadniczo chodziło więc o to, że Skolim wystąpił u tego, kogo druga strona tak nienawidzi.
Inną wagę miały argumenty części prawicy skupione na prawidłowym kształtowaniu gustów młodego pokolenia, czyli że powinien tam być ktoś lepszy, a na pewno nie tak kontrowersyjny.
Rzeczywiście gdyby zastanowić się, jaki reprezentant danego gatunku muzycznego byłby bardziej odpowiedni można wskazać określone propozycje i właśnie o nich od razu wtedy pomyślałem. Mógłby to być jakiś reprezentant techno i podobnych klimatów klubowych, co na pewno nie wywołałoby takiej burzy, jak przy Skolimie, a z polskich wykonawców tego gatunku przyszedł mi wtedy na myśl Skytech.
Można było też postawić na rap patriotyczny tu z kolei nasunął mi się przede wszystkim Basti. W tym wypadku rozległby się jednak klangor z tym związany, ale wtedy byłby to wyłącznie atak strony przeciwnej.
Kształt prawej strony sceny politycznej przed wyborami jest sprawą, nad którą jak najbardziej należy się pochylić.
Zarówno opcja kilku osobnych komitetów, jak i jednej listy mają swoje plusy i minusy. Zastanawiając się nad tym najważniejsze pytanie, które warto postawić brzmi czy można odpuścić PiS-owi i grupie tworzącej stowarzyszenie Rozwój Plus sprawy związane z covidem mówiąc, że teraz to się nie liczy, bo Polska w potrzebie, czy też nadal trwać przy swoim? Te rozterki pogłębia jeszcze fakt zbytniej uległości PiS-u choćby względem Brukseli. Patrząc jeszcze od innej strony wielu towarzyszy wątpliwość, czy PiS faktycznie chce takiej konsolidacji.
Przy okazji tych rozważań warto przytoczyć pewien ważny raport, który może być bardzo pomocny w pracach programowych. Chodzi o raport Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych pt. „Budowa społeczeństwa właścicieli”. Zawarto w nim szereg rekomendacji związanych z upowszechnieniem własności kapitału wśród Polaków. Na uwagę zasługują propozycje dotyczące finansowania inwestycji infrastrukturalnych ze źródeł krajowych i generowania dochodów z tego tytułu dla ludności, czyli obligacje infrastrukturalne i powołanie Funduszu Strategicznych Inwestycji Infrastrukturalnych.
Wreszcie Islandia, czyli jak to ująłem zaraz po ogłoszeniu wyniku referendum mały, wielki kraj.
Głos Islandczyków to nie tylko obrona gospodarki narodowej i jej potencjału, ale także troska o własną podmiotowość. Islandia sama uporała się przed laty ze skutkami kryzysu finansowego i ten fakt zapewne także miał ogromne znaczenie w tym wyborze.
Korzyści z europejskiej współpracy Islandia osiąga będąc w Europejskim Obszarze Gospodarczym, a członkostwo w UE wiązałoby się z przyjęciem szeregu niekorzystnych rozwiązań.
Nieskrywana wściekłość samozwańczych elit unijnych na wynik nie po ich myśli ukazuje nie tylko ich oderwanie od woli suwerena, ale także jak to oderwanie od społeczeństwa pogłębiło się na przestrzeni ostatnich dwóch dekad.
Zostaw komentarz