– Kurwa mać – wyrzekł Rektor pan. Nic mi się w życiu nie udaje. Innym tak, ale mi nie. – Kurwa mać.
– A co się miałoby udawać? – zapytał jajkoń dosiadając się do stołu barmańskiego.
– O jajkoń! – zawołał Rektor pan i od razu poprawił mu się humor.
– A ty już nie pijesz? – zapytał jajkoń.
– Już nie, a jeśli to mało. Swoje w życiu już wypiłem.
Jajkoń pił i pił. Żłopał wręcz. Nachlał się. Ledwo się trzymał na nogach. Ale wiąż żartował.
Taka bajka krótka. Na więcej dziś nie zasłużyliście.
Zostaw komentarz