Pojawił się otóż mem dot. porwania Romana Protasiewicza. Skąd wiemy, że to rosyjski a nie białoruski mem? Ano stąd, że Białoruś to po rosyjsku „Bielarus” („s” oczywiście zmiękczone), ale Rosjanie z uporem mówią „Belarusja” co ma podkreślić, że to jedynie inna Rosja (w tej drugiej wersji wyraźniej słychać bowiem słowo Rosja – to coś przypominające „Białorosję” – termin skądinąd stosowany przez niektórych naszych „endeków”).

Przy odmianie wersja poprawna brzmi „w Belarusi”, ale już w wersji moskiewsko – imperialnej „w Belarusii” (z dwoma „i” na końcu).

No i oto pojawia się mem z napisem „Jeden mig i już jesteś w Białorusi” (w wersji z dwoma „i” na końcu).

Memy pojawiły się skądinąd również po nieudanym zabójstwie Skripala. W prawosławiu w czasie Wielkanocy wierni pozdrawiają się słowami „Christos woskresie” („Chrystus Zmartwychwstał”) na co odpowiada się słowami „Woistinu woskriesie” („Prawdziwie zmartwychwstał”)

Na załączonym memie W. Putin i S. Ławrow pozdrawiają się słowami „Skripal Zmartwychwstał” i „Prawdziwie zmartwychwstał”.

Dlaczego postanowiłem napisać o czymś tak niepoważnym jak memy? Przecież nie można z memów wyciągać jakichkolwiek poważnych wniosków. No otóż niestety, ale jednak można. Tak jak nie lubię uogólnień i głupawego polskiego rasizmu i pogardy wobec Rosjan, tak jestem otóż przekonany, że kult siły, fascynacja służbami i pogarda dla ludzkiego życia to jest jednak nie cecha putinizmu, a Rosji. Władimir Putin jedynie trafnie odczytał mapę duszy na pewno nie wszystkich, ale niestety większości Rosjan.

Niestety nie rozumieją tego liczni nasi weterani „demokratycznej opozycji”, którzy popełniają równocześnie trzy błędy.

Pierwszy polega na tym, że widzą demokratyczną Rosję której nie było, nie ma i nie będzie.

Drugi polega na tym, że zakładają, że demokratyczna Rosja nie będzie Rosją imperialną.

I wreszcie trzeci polegający na tym, że widząc Rosję Putina uważają, że możemy sobie – skoro „chwilowo” jest taka, jaka jest – pozwolić na brak dialogu z nią. A dialog miał, ma i będzie mieć miejsce, tylko toczyć go będą bez nas Amerykanie, Niemcy i inni. My zaś będziemy czekać na demokratyczną Rosję.

Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)