W New York Times zobaczyłem kiedyś rysunek, którego nie sposób było zapomnieć.
Na ścianie wisiał stary tradycyjny zegar z wahadłem i ciężarkami. Z jednego z nich coś bardzo powoli kapało. Kropla po kropli. Pod spodem stało naczynie cierpliwie zbierające to, czego czas nie zdołał już zatrzymać. Podpis był krótki:
„Czas robi swoje…”
Pomyślałem wtedy, że to jeden z tych żartów, które najpierw wywołują uśmiech, a dopiero chwilę później zmuszają do zastanowienia. Bo czas rzeczywiście „robi swoje”. Najpierw odbiera złudzenie, że wszystko można odłożyć na jutro. Potem uczy, że nie wszystko, co nowe, jest lepsze, i nie wszystko, co stare, zasługuje na wymianę.
Z wiekiem coraz mniej fascynują mnie rzeczy, które tylko błyszczą. Znacznie bardziej cenię te, które po prostu… działają. Żona śmieje się czasem, że w naszym domu nie ma nieczynnych urządzeń.
Odpowiadam wtedy:
– Wiesz… wiek robi swoje.
Bo im dłużej człowiek żyje, tym bardziej rozumie, że największą wartością nie jest posiadanie. Jest nią niezawodność.
Żyjemy jednak w świecie, który uwielbia metki. Im większa, bardziej rozpoznawalna i droższa, tym łatwiej uwierzyć, że to właśnie one stanowią o wartości rzeczy. Zdarza się nawet, że metka przysłania sam przedmiot. Kupujemy nazwę, historię, prestiż i obietnicę wyjątkowości, a dopiero później zastanawiamy się, czy to, co pod nią ukryto, naprawdę jest tyle warte.
Tymczasem życie jest recenzentem znacznie surowszym od reklamy.
Po kilku latach nie pamięta ceny. Pamięta jedynie, czy rzecz nadal działa. Czy nadal sprawia radość. Czy nadal warto po nią sięgać. Bo wszystko ma swoją metę. Także metka. Każda rzecz ma bowiem nie tylko cenę zakupu. Ma również cenę kresu. Moment, w którym przestaje być reklamą samej siebie, a zostaje tylko tym, czym naprawdę jest.
I dotyczy to zresztą nie tylko przedmiotów. Czas weryfikuje również ludzi, poglądy, obietnice i uczucia. Jedne rdzewieją szybciej, niż zdążymy się nimi nacieszyć. Inne trwają zadziwiająco długo.
Niektóre rzeczy jednak nie rdzewieją. Nie dlatego, że nie mogą. Nie rdzewieją dlatego, że komuś zależy, by przetrwały chwilę, w której mogłyby okazać się niepotrzebne. To nie materiał chroni je przed czasem. To troska.
Czas podobno robi swoje. Bywa jednak, że człowiek potrafi zrobić coś dla czasu. Podobno do takich rzeczy należy przyjaźń. Nie ta od świąt, jubileuszy i wspólnych fotografii. Ta, która trwa również wtedy, gdy nie ma już żadnego powodu, by trwała. Mówią, że jest najcenniejszą częścią miłości i… Chciałoby się w to wierzyć.
Ale życie jest życiem. I może właśnie dlatego każda przyjaźń, która przetrwa próbę czasu, staje się czymś więcej niż wspomnieniem. Jest dowodem, że czas nie zawsze robi swoje. Czasami robi je człowiek.
Epilog
Jerzy Waldorff:
– Czyli jednak nie wszystko rdzewieje?
Bogusław Schaeffer:
– To, o co nikt nie dba – zawsze.
Jerzy Waldorff:
– A to, o co dba ktoś naprawdę?
Bogusław Schaeffer:
– Przestaje walczyć z czasem. Zaczyna z nim współistnieć.
Tomasz Trzciński - polski pianista, dyrygent, kompozytor, aranżer i pedagog.
Studiował teorię muzyki i kompozycji w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku a następnie kontynuował studia na Uniwersytecie im. Johannesa Gutenberga w Moguncji (RFN) studiując fortepian pod kierunkiem wybitnej polskiej pianistki - Prof. Lidii Grychtołówny, a także dyrygenturę orkiestrową, i chóralną u maestro Prof. Josharda Dausa. Interpretację muzyki współczesnej pogłębiał u Prof. Manfreda Reicherta (Ensemble 13). Muzykę jazzową studiował u sławnych muzyków: Vitolda Reka (cb.) (Witold Szczurek) i prof. Janusza Stefańskiego (dr.). Artysta prowadzi od lat intensywną działalność koncertową, twórczą i wydawniczą, oraz pedagogiczną.
Tomasz Trzciński odznaczony został w roku 2018 medalem Zasłużony Kulturze - Gloria Artis w kategorii muzyka przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który nadawany jest osobom szczególnie wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej lub ochronie kultury i dziedzic-twa narodowego
Jego główną domeną i pasją są wirtuozowskie fortepianowe improwizacje solowe, których jest eksploratorem i innowatorem. Kształto-wanie własnego stylu rozpoczął już odroku 1999. Realizacja koncertowych – improwizowanych suit fortepianowych, opublikowanych w cyklu Piano Exploration Vol. I-VIII (2014) dała jego muzyce trwały fundament. Idee te wzbogacał w latach 2005-2014 o interpretacje dzieł współczesnych polskich i światowych twórców na projektach Dialogi z fortepianem. W latach 2014-2018 dokonał znaczącego roz-woju idei twórczej łącząc dotychczasowe doświadczenia z inspiracjami płynącymi z polskiej muzyki klasycznej, religijnej jak i patrio-tycznej, ludowej, filmowej oraz jazzu. Powstające wóaczas na żywo i efektowne dzieła koncertowe opublikował w sieci, na płytach CD, i w filmach. Do wybitnych osiągnięć artysty należą albumy:
◆ "Niezwyciężonym" (2016) - z koncertów w Muzeum Powstania Warszawskiego, i Belwederze z projektu „Rotmistrz Pilecki - Bohater Niezwyciężony” pod patronatem honorowym Prezydenta RP dr Andrzeja Dudy. Dzieło zamówione przez Narodowe Centrum Kultury, i zadedykowane Powstańcom Warszawskim, Żołnierzom Wyklętym i Rtm. Witoldowi Pileckiemu.
◆ "Co mu w Duszy Grało" oraz "Live in Wadowice" - z koncertów w Szczecinie, i Wadowicach (2014-2017) poświęconych osobie i przesłaniu Św. Jana Pawła II:
◆ "Polskie melodie" Vol. 1 i Vol. 2 (2017) - cykle zawierające wirtuozowskie interpretacje znanych polskich pieśni, melodii ludowych, i kolęd.
◆ "Magic Music" (2015) - collage muzyki elektronicznej, dźwięków natury, utworów Fryderyka Chopina, i improwizacji.
Tomasz Trzciński jako pierwszy pianista na świecie dokonał własnych koncertowych interpretacji najsłynniejszego dzieła solowego Keitha Jarretta - THE KÖLN CONCERT, wydając je na albumie 2CD pt. "Blue Mountains" (2006), i do sieci, w zbiorach: "Around The Köln Concert", Vol. I i II (2006/2009), oraz "Fantasia" (2016). Nagrania te mają na platformie You Tube miliony wyświetleń. Otrzymały także cenne recenzje polskich i zgaraniczynych słuchaczy:
„Słucham tego nagrania po raz kolejny z nieukrywaną satysfakcją… ta wersja rozszerza mój odbiór.“
(Dr Jakub Żmidziński z UA w Poznaniu o Blue Mountains, Prace Pienińskie nr 27).
"Jego frazowanie, dobór temp, wydobycie dźwięku (uderzenie), skala dynamiki jaką dysponuje, dyskretne
użycie elementów perkusyjnych – wszystko to jest indywidualnym osiągnięciem pianistycznym, i to jakim!"
Trzciński ukazuje się jako wybitny wirtuoz i wyrafinowany artysta dźwięku.
(Dr Heinrich Brinkmöller-Becker dla NRWjazz.de w recenzji po koncercie w Planetarium w Bochum)
Artystę prezentowano wielokrotnie w głównym radio publicznym WNYC, w Nowym Jorku, USA, w audycji New Sounds cenionego krytyka muzycznego Johna Schaefera. Jego nagrania zajęły trzykrotnie pierwsze miejsca, i wiele złotych wyróżnień, w rankingu popularnego brytyjskiego portalu muzycznego BEAT100 (2012-2015). W komercyjnych mediach streamingowych liczba odwiedzin jego utworów przekracza 20 milionów wejść.
Tomasz Trzciński to także autor fortepianowych transkrypcji utworów sławnego afrykańskiego muzyka jazzowego – Abdullaha Ibrahima (vel Dollara Branda), wydanych w zbiorze African Songs przez Schott Music International Mainz (2013), a także licznych aranżacji dla orkiestr symfonicznych, i dętych, z którymi współpracuje jako instruktor, i dyrygent. Obok muzyki Tomasz Trzciński pasjonuje się także fotografią pejzażową, którą można obejrzeć wmultimedialnej galerii internetowej na jego stronie. Od roku 2018 prowadzi własne studio fortepianu, gdzie naucza gry na tym instrumencie bezpośrednio i online. https://Pianoexplorations.com
Zostaw komentarz