Z dużym zaciekawieniem czekałam na debatę przedwyborczą w TVP w dn. 09.10.2023, chociaż znając formułę jej prowadzenia nie nastawiałam się na to, że będzie ona przełomowa dla którejś z partii politycznych i przyczyni się do wzrostu jej poparcia.
Po jej zakończeniu w internecie były różne opinie dotyczące tego kto najlepiej wypadł. Na portalu wPolityce.pl dziennikarze zgodnie orzekli, iż jej zwycięzcą jest M. Morawiecki.
J. Karnowski napisał: Debatę bardzo wyraźnie wygrał premier Morawiecki,
M. Karnowski: Porażka Tuska. Cała Polska zobaczyła jak jest archaiczny i miałki.
Dorota Łosiewicz: To premier Morawiecki wygrał debatę.
Marcin Wikło: Ktoś bardzo oszukał Tuska. Przegrał, bo myślał, że sama obecność wystarczy.
Ja się z nimi nie zgadzam.
Nigdy nie popierałam ani nie byłam sympatyczką Konfederacji, jednak uważam, że należy oddać co cesarskie cesarzowi. Na tle uczestników polemiki najlepiej wypadł Krzysztof Bosak który jako jedyny nie odnosił się ad personam do swoich adwersarzy. Pewnie poruszał się w każdym z tematów dotyczących migracji, prywatyzacji, wieku emerytalnego, bezpieczeństwa, bezrobocia, świadczeń społecznych. Mówił rzeczowo i merytorycznie. Jako jedyny podjął ważny dla Polaków temat likwidacji socjalu dla Ukraińców. Gdyby nie to, że zarówno on jak i Konfederacja zostały zdominowane przez Sławomira Mentzena wynik mógł być naprawdę imponujący, bo niektórzy analitycy prognozowali nawet zajęcie trzeciego miejsca w wyborach z ok. 25 procentowym elektoratem. Mentzen ujawniając liberalne wizje, jakie będzie realizował w ramach Konfederacji odstraszył od niej sporą część sympatyków. Szybko przełożyło się to na przerwanie wzrostu poparcia a następnie na jego spadek.
Z kolei zniesmaczona byłam nawalanką między D.Tuskiem a M. Morawieckim. Donald wypadł żenująco źle. Widać było, że bardzo irytowało go przypominanie mu i telewidzom jak rządził Polską, jak gardził zwykłymi obywatelami dając niektórym rewaloryzację emerytury w wysokości 2 zł., a sam uciekając do Brukseli dla kasy. Co chwilę robił wycieczki w stronę premiera na zasadzie przygadał kocioł garnkowi. Tragedią dla Polaków i Polski byłaby sytuacja gdyby kiedykolwiek ponownie objął stery rządu. Zbyt wiele złego zrobił dla Polski i Polaków. Znowu dbałby tylko o interesy niemieckie, wyprzedawał Polskę, pozwalał na rozkwit afer, rozkradanie majątku narodowego, rozbrajał armię i otworzył granice na niekontrolowany napływ migrantów. Jego czas się skończył.
Nie błyszczał również M. Morawiecki. Rozpoczynając debatę powiedział, że na jednym ze spotkań emerytka opowiedziała mu, jak to za czasów Tuska waloryzacji jej emerytury wzrosła o 2 zł. Dała mu je z prośbą, by w trakcie debaty przekazał je Tuskowi. Błędem Morawieckiego było, że nie podszedł do niego i na oczach telewidzów nie wręczył mu tych 2 zł mówiąc, że zrobi to po programie. W takich chwilach liczy się tu i teraz.
W moim mniemaniu ani PO ani PiS nie potrafi zarządzać Polską. Sprzedali, zadłużyli i poróżnili społeczeństwo. To nie są partie są,którym można powierzyć los Polski i narodu, im zależy dostać się do władzy.