Zacytuję znakomity wpis Jarosława Wolskiego na Twitterze idealnie podsumowujący agenturalną wręcz działalność pary dziennikarzy Onetu:
Pytacie się co sądzę o artykule @Edytazemla i @Wyrwal na temat Bumaru. Generalnie jest to artykuł pisany pod tezę i w obronę związków zawodowych + typowe czepienia się rządzących tylko nie tam gdzie owe nastąpić powinno.
Problemem Bumaru jest nie brak pieniędzy ale ich nadmiar – z powodu politycznego pompowania kolejnych miliardów w ten zakład przy jednoczesnym braku restrukturyzacji. Przerost zatrudnienia, niegospodarność, kradzieże kończące się zgłoszeniami do prokuratury, bardzo dziwa sprawa z kosztami programu Leoparda 2PL (na bazie eskalacji których prawdopodobnie
Niemcy zamierzali przejąć zakład przy aplauzie części polityków i wojska) no i na koniec – prawdziwy rak trawiący te zakłady czyli związki zawodowe zblatowane z posłami od prawa do lewa które to już trzy raz zdołały całkowicie zablokować restrukturyzacje zakładów.
Przewodnią myślą artykułu jest „wina” premiera i ministra obrony – ja osobiście jedyną „winę” jaką widzę to ładowanie miliardów w zakład przed restrukturyzacją. Po części na skutek lobbingu posłów ze śląska, po części na skutek wiary że górami złotówek da się naprawić 20 lat zarządzania na poziomie budy z kebabem a po części z powodu wyborów. Ale problemem nie jest zabieranie czegoś Bumarowi a wprost przeciwnie – inwestowanie w zakład przed restrukturyzacją.
Argumenty z owego artykułu na onecie były już wiele razu obalane:
1) Odstąpienie od umowy na modyfikację T-72 bierze się z tego że wozów tych już nie ma w Polsce. Są gdzieś pod Bachmutem i na Zaporożu. Trudno pisać o modernizacji czegoś co właśnie walczy na Ukrainie i nie jest już naszą własnością. Czepienie się tego to najbardziej kuriozalny argument bo jak rozumiem MON żeby zrobić dobrze Bumarowi ma nagle kupić T-72M1 za te podarowane Ukrainie? Serio?
2) Leopard 2PL. O to jest „piękny” program. Najładniejsze było w nim to że odpowiedzialne za projekt z ramienia wojska osoby narzuciły ponad osiem lat temu niekorzystne warunki Bumarowi a ten ostatni (kierownictwo odpowiedzialne za program) wówczas podpisywał jak leci co podsuwano. Dla kogo były warunki korzystne? Dla Reńskich. Głupie? Nie no, bardzo sprytne. Osobiści uważam że przed 2015 roku uznano że Bumar jest takim problemem że trzeba się go pozbyć. I ktoś opracował plan. Jaki? Sprytny: zakres podpisanych umów (konieczność zakupów całość podzespołów w zasadzie od razu z Niemiec, wysokie kary umowne, bardzo niskie kary dla Niemców, i wiele innych) powodowały że Bumar dostał tzw „betonowe koło ratunkowe”. Zysk był zjadany przez kary jakie musiały się pojawić przy nieuchronnych opóźnieniach i naliczaniu kar. Dodatkowo zakład byłyby zadłużone u Reńskich po uszy. Czy potem Bumar miałby być przejęty za jedno ojro w zamian za długi i przestać być „problemem” dla wojska i ówczesnych ministrów jest pytaniem otwartym. Co nie wyszło? Zmiana władzy i próba wyprowadzenia Bumaru na prostą. Oraz programu Leopard 2 PL – co skończyło się kolejnymi kuriozami. Tutaj tylko nadmienię że w 2PL nikt nie jest bez winy: wojsko i gestorzy, przemysł, reńscy. Wybrano zagranicznego partnera który obiecywał że może a nie mógł, do tego integratora krajowego który nie potrafił integrować a swoje dowaliło wojsko i to dwukrotnie.
3) Centrum serwisowe dla „ukraińskich” Leopardów 2.
Tutaj sprawa jest prosta: wozy ex polskie będą serwisowane w jednym z dwóch zdolnych do tego zakładów w Polsce. O ile będzie co serwisować, co oczywiste nie jest. Oczywiście utworzenie osobnego centrum jest zbędne bo i Bumar i WZM SA mają miejsce, ludzie i kompetencje do remontu maszyn z Ukrainy.
Kto zatem prze na osobne centrum? Niemcy, przy czym od początku negocjacje toczone są w złej wierze ponieważ Niemcy bardzo nie chcą centrum w Polsce i będącego choć minimalnie niezależnego od nich. Moim zdaniem z toczących się negocjacji nic nie wyjdzie, obie strony już to wiedzą, za to już Niemcy poszczają szczury do swojej prasy bo wiedzą że „polackren” będą obrzucać guanem swój przemysł a nie wpadnie im do głowy oczywista rzecz: to Niemcom nie zależy na lokowaniu czegokolwiek w Polsce wobec kupna M1A2, M1A1 i K2 i…zerze perspektyw dla niemieckiego przemysłu (poza układami napędowymi a i to niekoniecznie).
4) Kwestia Krabów – kwestia Krabów jest związana nierozerwalnie z tym czy Korańczykom uda się upchnąć od pozorem serwisu swój zakład do K9A1 w Polsce czy nie. Krab ma w każdym razie ostro pod górkę i znów: trudno HSW o to winić ale decyzje o zakupie kolejnych AHSów i tym samym o opłacalności ich kolejnej linii produkcyjnej zależą od zamówień w MON. Jeżeli zamówi się same K9 lub np. 500 K9A1 a tylko 48-72 Krabów to jasnym jest że osobna linia do Krabów sensu mieć nie będzie. Ale to jest pytanie nie do PGZ a do MON tj. na co ma się przekuć umowa ramowa. Bo pamiętajcie że umowa ramowa do niczego nie zobowiązuje.
Resumując – jasne, mam umowę reklamową z PGZ to mi możecie nie wierzyć. Ale jak możecie zauważyć wyżej – opis jest szczery i nie oszczędza – np Bumaru. Po prostu problemy są zupełnie gdzie indziej niż twierdzą to Autorzy kolejnego artykułu z Onetu.
Możecie też poczytać co pisze cała reszta redaktorów i uznanych Autorów w branży obronnej w tych tematach: @TrompBK @JuliuszSabak @goltarr @MariuszCielma @DRatka1 @Maciej_Szopa itp.
PS. dodatkowym problemem jest to co żartobliwie przedstawiono w obrazku niżej- jak ktoś się na czymś zna to dość szybko ma też relacje biznesowe z przemysłem i krajowym i zagranicznym. Często znacznie starsze niż się wydaje. W efekcie osoba taka będzie okrzykiwana jako „nieobiektywna” przez część czytelników mono ukierunkowanych politycznie w prawo lub w lewo.
Ale ufanie komuś kto nie wie o czym pisze jest szkodliwe. Pada się ofiarą dezinformacji. A takową jest artykuł w Onecie.
Zostaw komentarz